Komentarze giełdowe
Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska
Chcesz założyć rachunek maklerski? Kliknij TUTAJ.
Komentarz po sesji z dnia
7 maja 2007 r.
Przedłużony weekend
Kratkowany majowy tydzień uległ przedłużeniu do poniedziałku
ze względu na dzień wolny w Londynie. A jak wiadomo, kapitał
amerykański inwestuje w Europie za pośrednictwem swoich londyńskich
oddziałów. Z tego powodu obroty na sesji były niższe nawet
od tych z piątku.
Indeksy drpetały w miejscu. Około 13-tej zanotowaliśmy kolejny
śródsesyjny rekord notowań WIG20 - 3712 pkt. Potem było już
gorzej, a na koniec sesji indeks powędrował już wyraźnie pod
kreskę. Powstała na wykresie formacja oznacza co najmniej zatrzymanie,
lub spadki, choć znaczenia tej sesji nie należy przeceniać,
właśnie ze względu na brak wielu inwestorów i niską aktywność.
Niskie zamknięcie to zasługa głównie TP i PGNiG. Ten ostatni
spadł w końcówce sesji pod wpływem informacji o eksplozji na
Ukrainie.
Motorami ubiegłotygodniowych wzrostów, których skutkiem było
ustanowienie w piątek rekordu były KGHM, Lotos i Pekao. Ceny
metalu rosły w ubiegłym tygodniu. Kontrakty na miedź osiągnęły
w piątek 3,80 dol. za funt, Zbliżyły się zatem do rekordowych
poziomów z maja ubiegłego roku. Jeśli przyjąć, że mamy tu do
czynienia z jakimś rocznym cyklem, to wariant podwójnego szczytu
jest prawdopodobny. A wtedy należałoby się spodziewać mocnej
korekty, zważywszy, że jeszcze w lutym miedź była kwotowana
na Nymex po 2,50 dolara za funt. Z drugiej strony przebicie
tamtych oporów może wywindować ceny grubo ponad 4 dol. Pamiętajmy,
że w analogicznym okresie ub. roku KGHM kosztowała na szczycie
140 PLN. Tymczasem, dziś mimo powrotu cen surowca do tamtych
rekordowych poziomów, kombinat miedziowy zatrzymał się w okolicy
110-120 PLN.
Podsumowując - rynek okazał się w poniedziałek słaby, co jest
pewnym rozczarowaniem w stosunku do rekordowego piątku. Zabrakło
popytu, który pociągnąłby kursy w górę. Jednak prawdziwą siłę
lub słabość powinna pokazać następna sesja. Zejście WIG20 poniżej
połowy piątkowej świecy, czyli 3670 pkt. to raczej zły prognostyk.
Pamiętajmy też o kolejnych publikacjach wyników kwartalnych.
Witold Zajączkowski DM BOŚ SA.