"Biblioteczka inwestora
Dr Paweł Wawrzyniak
Katedra Zarządzania Przedsiębiorstwem
Uniwersytet Łódzki
Artykuł pochodzi z kwartalnika "e-Finanse"-
pisma poświęconego zagadnieniom finansowym publikowanego
w Internecie. Jego wydawcą jest Wyższa Szkoła Informatyki
i Zarządzania w Rzeszowie. Artykuł ukazał się w nr 2/2007.
Chcesz założyć rachunek maklerski? Kliknij TUTAJ.
Swap walutowo-procentowy
w transakcjach zabezpieczających
[30.09.2007] Swapy to instrumenty
o stosunkowo krótkiej historii, mimo to jednak już od wielu
lat zajmują
ugruntowaną pozycję na rynkach finansowych. Dzięki swojej
elastyczności i uniwersalności transakcje te cieszą się coraz
większą popularnością, a rynek swapów należy do najszybciej
rozwijających się segmentów rynku instrumentów pochodnych.
W Polsce swapy również szybko zyskują na popularności.
Należy jednak pamiętać o tym, że instrumenty te są obecne zaledwie
od kilku lat, a ich obrót w okresie początkowym był wręcz niezauważalny.
Rosnące z roku na rok procentowe wskaźniki wzrostu dla tego
segmentu wyglądają bardzo optymistycznie. Cały czas są to jednak
duże przyrosty od niewielkich kwot. W skali całego rynku instrumentów
pochodnych w Polsce ich udział nadal jest niewielki. Należy
założyć, że nasz rynek swapów znajduje się w początkowej fazie
rozwoju. Nic nie wskazuje na to, by ewolucja tych instrumentów,
jaka dokonała się na rynkach światowych, nie miała się u nas
powtórzyć.
Artykuł ten poświęcony jest omówieniu wybranego
rodzaju swapu, jakim jest swap walutowo-procentowy (Currency & InterestRate
Swap - CIRS).
Warto na początku przyjrzeć się temu, w jaki
sposób definiowany jest swap, zarówno w literaturze fachowej,
jak i w ofertach, które banki kierują do swoich klientów. W
podręcznikach i czasopismach fachowych najczęściej można spotkać
definicję, która mówi, że swap to umowa pomiędzy dwiema stronami,
które zobowiązują się do dokonania przyszłych płatności według
ściśle określonych zasad[1]. Rozwijając tę definicję, swap
walutowy będzie umową pomiędzy dwoma partnerami o wymianę płatności
w jednej walucie na płatności w drugiej walucie.
Faktem jest, że swap jest zagadnieniem stosunkowo
złożonym i próba ogarnięcia całości w jednym zdaniu musi doprowadzić
do sformułowań nader ogólnych, jak przytoczone wyżej definicje.
Z drugiej jednak strony - odgadnięcie istoty tej transakcji
dla niewyrobionego czytelnika jest praktycznie niemożliwe.
Próżno też szukać jasnej i zrozumiałej definicji
w ofertach banków świadczących usługi na rynku swapów. Tutaj
z kolei nadmiar "technikaliów" może wręcz przytłoczyć
potencjalnego inwestora. Oto kilka przykładów:
"Transakcja CIRS to transakcja, w której klient i bank umawiają się,
że będą sobie wzajemnie płacić strumienie płatności odsetkowych oparte o dwie
różne
stopy procentowe, przez ustalony okres, z ustaloną częstotliwością i od ustalonych
nominałów w dwóch określonych walutach. Inaczej mówiąc - będą zamieniać stopy
procentowe swoich zobowiązań lub należności w dwóch różnych walutach" (BPH).
"Walutowa transakcja na stopę procentową (CIRS) jest transakcją zawartą
pomiędzy bankiem a klientem, w myśl, której:
w określonych podokresach odsetkowych strony wymieniają się
strumieniami płat ności odsetkowych w dwóch
różnych walutach, kalkulowanymi od uzgodnionej
kwoty kapitału i w oparciu o stałe/ zmienne oprocentowanie, w
dacie zakończenia ostatniego podokresu odsetkowego następuje
wymiana końco wa kwot transakcji po kursie
ustalonym w dacie zawarcia CIRS" (BGŻ).
"Walutowe transakcje zamiany stóp
procentowych CIRS polegają na: wymianie początkowych kwot
transakcji
(denominowanych w walutach bazowej i niebazowej),
zamianie strumieni odsetkowych (bazowych i niebazowych),
których płatności
są wyliczane odpowiednio na podstawie stałej
bądź zmiennej stawki procentowej, od powiednio
w walucie bazowej i niebazowej (oprocentowania bazowego i niebazowego),
wymianie końcowej (przeciwstawnej do początkowej) kwot transakcji
denominowa nych
w walutach bazowej i niebazowej" (BRE Bank)[2].
Na podstawie
przytoczonych tu zaledwie kilku przykładów nie sposób oprzeć
się wrażeniu, iż banki nie dokładają należytych
starań, by ich potencjalni klienci nie płoszyli się na myśl
o zawarciu swapa. Dla potrzeb niniejszego artykułu zastała
zaproponowana definicja, według której swap to umowa, na podstawie
której
strony udzielają
sobie nawzajem dwóch kredytów w różnych walutach. Tak sformułowana
definicja nie jest oczywiście niczym nowym. Wynika ona z genezy
swapów w ogóle i funkcjonowała od początku
ich istnienia. Nie jest jednak powszechnie cytowana, mimo że
w sposób treściwy i syntetyczny pokazuje jak skonstruowany
jest swap.
W myśl tej definicji dwie strony udzielają sobie
nawzajem dwóch kredytów w różnych walutach. Kredyty te są równe
co do wartości
według wzajemnego kursu tych walut w dniu zawarcia transakcji.
Odsetki od kredytów naliczane są w takich samych okresach i
płatne w tych samych dniach. W dniu ostatniej płatności oprócz
odsetek zwracane są również kwoty główne kredytów w takich
kwotach, w jakich były udzielone. Wysokość odsetek ustalana
jest na podstawie rynkowych stóp procentowych dla kredytów
w danych walutach. To, co najistotniejsze, to właśnie okresowe
płatności (odsetkowe), o których wspominają wszystkie przytoczone
definicje. Wartości kredytów są tutaj sprawą wtórną i są ustalane
na takim poziomie, by płatności odsetkowe miały pożądaną wartość.
Ponieważ każdy z kredytów może być udzielony według stopy stałej
albo
zmiennej, w konstrukcji swapa możemy wyróżnić następujące relacje
stóp procentowych:
- dwie stopy stałe,
- dwie stopy zmienne,
- stopę stałą i stopę zmienną.
Z definicji wynika, że swap jest
transakcją dokonywaną bezpośrednio pomiędzy stronami. Jego
warunki nie są wystandaryzowane. Dzięki
temu charakteryzuje się dużą elastycznością, gdyż strony same
określają jego parametry zgodnie ze swoimi preferencjami. Wadą
swapu jest konieczność znalezienia drugiej strony transakcji,
która miałaby dokładnie przeciwstawne preferencje, dlatego
też rynek tych transakcji praktycznie nie jest w stanie funkcjonować
bez pośredników. Rolę pośredników kojarzących strony przy zawieraniu
swapów przejęły głównie banki. Dzięki temu rynek tych instrumentów
stał się bardziej płynny i efektywny [3].
Pierwsze swapy miały
charakter jednorazowy, obejmowały proces poszukiwania kontrahentów
- dopasowywania ich nie tylko pod
względem waluty, ale również wartości i pożądanych ram czasowych
realizacji transakcji. Owe pierwsze kontrakty swapowe były
produktami dopasowanymi do indywidualnych potrzeb poszczególnych
klientów. Ponieważ transakcje miały charakter jednorazowy,
ich przygotowanie wymagało od instytucji finansowych znacznego
nakładu pracy, jednak nie były one dla nich źródłem żadnego
ryzyka. W przypadku, gdy w grę wchodziła rola rzeczywistego
pośrednika kojarzącego dwie strony transakcji, swapy wymagały
od nich raczej "twórczego rozwiązywania problemów",
a nie podejmowania zobowiązań finansowych.
W miarę przechodzenia
w stronę jednorodności kontraktów i coraz bardziej ograniczonego
polegania na określonym pojedynczym
kliencie rynki kontraktów swapowych zaczęły coraz bardziej
upodabniać się do rynków towarowych. Rosnąca konkurencja wymusiła
spadek marż. Co więcej, im silniejsza była
konkurencja, tym mniej opłacalne dla pośrednika stawało się
prowadzenie szeroko zakrojonych poszukiwań kontrahenta
lub grupy kontrahentów. Pośrednicy zaczęli więc przystępować
do transakcji jako kontrpartnerzy swoich klientów - nie mając
odpowiednich kontrahentów do domknięcia transakcji [4].
Swapy
ewoluują w tempie szybszym niż jakiekolwiek inne instrumenty
finansowe, dlatego też opisany wyżej mechanizm funkcjonowania
tej transakcji można nazwać "klasycznym"bądź też "pierwotnym".
Nie oznacza to bynajmniej, że transakcja taka stała się jedynie
reliktem przeszłości. Wręcz przeciwnie. Analogicznie, jak w
przypadku transakcji terminowych i opcji, również transakcje
swapowe ewoluują w kierunku standaryzacji. Przejęcie przez
banki funkcji pośredników na rynku przyczyniło się do tego,
że w obrocie swapami zaczęły obowiązywać procedury charakterystyczne
dla operacji międzybankowych. Procedury te, stosowane pierwotnie
w transakcjach swapowych dokonywanych między bankami, zostały
wprowadzone do operacji pomiędzy bankami i ich klientami.
Można
powiedzieć, że w przypadku swapów mamy do czynienia z dwoma
kierunkami ewolucji: z jednej strony - standaryzacja
swapów klasycznych, z drugiej strony - rozwój bardziej zaawansowanych
kontraktów swapowych, tzw. swapów drugiej generacji. Zaliczamy
do nich m.in. następujące kontrakty: swap amortyzowany, swap
zaliczkowy, swap opóźniony, cap, floor, collar i jeszcze wiele
innych. Zagadnienie swapów drugiej generacji wymaga odrębnego
opracowania.
Historia rozwoju transakcji
Początki transakcji
swapowych sięgają lat 60. Wtedy to banki centralne w celu stabilizowania
waluty krajowej zaczęły wymieniać
między sobą waluty, stosując proste kontrakty swapowe. Kontrakty
te to foreign exchange swap (FX Swap), ich konstrukcja opierała
się na złożeniu dwóch prostych transakcji wymiany walut. Pierwsza
z nich to transakcja natychmiastowa (spot) a druga to transakcja
terminowa (forward). W efekcie tak skonstruowana transakcja
pozwalała na zamianę określonej kwoty, np. dolarów na równowartość
w markach i ponownej wymianie marek na dolary w terminie późniejszym.
Powszechnie
uważa się, że rynek swapów rozwinął się w Wielkiej Brytanii
w latach 60. Bank of England wprowadził wówczas silne
ograniczenia dewizowe w celu przeciwdziałania wypływowi funtów
brytyjskich poza granicę kraju. Ograniczenia te polegały na
wprowadzeniu niekorzystnego kursu wymiany przy zakupie dewiz
na inwestycje zagraniczne oraz zakazu udzielania kredytów w
funtach na finansowanie handlu zagranicznego. Bank wymagał
od firm, aby fundusze potrzebne na inwestycje pożyczały w kraju,
w którym zamierzały prowadzić działalność. Doprowadziło do
rozwoju pożyczek równoległych (ang. paralel loans), które z
kolei dały początek pożyczkom wzajemnym w dwóch różnych walutach
(ang. back-to-back currency loans)[5].
Oba rodzaje pożyczek
to transakcje finansowe, w których dwa zagraniczne przedsiębiorstwa
zobowiązywały się do zaciągnięcia
pożyczek w walucie narodowej na własnym rynku finansowym, a
następnie wymiany między sobą kwot pożyczek w celu finansowania
inwestycji zagranicznych. Jeżeli podmioty zawarły umowę pożyczek
wzajemnych, środki bezpośrednio przesyłane były do zagranicznych
przedsiębiorstw. W przypadku pożyczek równoległych odpowiednie
kwoty przekazywano zagranicznym filiom tych podmiotów.
Swapy
walutowe (ang. currency swap) powstały w wyniku ewolucji pożyczek
wzajemnych. Pierwsza transakcja tego typu została
zawarta w Londynie w 1979 r.[6].
Swapem, który zyskał największy
rozgłos i który zainspirował innych, był kontrakt zawarty przez
firmę IBM i Bank Światowy.
Zaaranżował go w 1981 r. Salomon Brothers[7]. Bank Światowy
zamierzał wyemitować nisko oprocentowane obligacje w DEM lub
CHF. Bank światowy jest instytucją szczycącą się bardzo wysoką
wiarygodnością kredytową, jednak była to kolejna emisja tego
typu, więc zainteresowanie inwestorów było ograniczone. W celu
uplasowania całej emisji Bank Światowy musiałby podnieść oprocentowanie,
a tym samym podnieść koszty emisji. Firma IBM była zainteresowana
emisją długu w
DEM lub CHF, ale transakcja ta była bardzo kosztowna dla firmy.
IBM zdecydował się na emisję obligacji w USD.
Problem rozwiązał
Salomon Brothers, który zaproponował wyemitowanie obligacji
w USD przez Bank Światowy, w CHF przez IBM i swap
wzajemnych zobowiązań.
Swap polegał na tym, że Bank Światowy
udzielił IBM kredytu w USD, natomiast IBM udzielił kredytu
Bankowi w CHF. W ten
sposób Bank Światowy pozbył się niechcianego długu w USD, ponieważ "przekazał"go
do IBM. Sam natomiast zaciągnął kredyt w CHF, przyjmując go
od IBM. Z kolei IBM pozbył się drogiego kredytu, przekazując
go do BŚ. W zamian otrzymał kredyt w USD. Dzięki tej umowie
instytucje uzyskały potrzebne fundusze taniej niż oferował
je rynek.
Sukces tej transakcji spowodował duże zainteresowanie
tego typu operacjami, dlatego swapy przyjęły się bardzo szybko
na
rynkach finansowych, dzięki czemu wielkie korporacje finansowe
mogły sprawniej zarządzać swoimi finansami.
Motywy dokonywania
transakcji swapowych
Wśród wielu możliwych zastosowań swapów
walutowych na szczególne zainteresowanie zasługuje kilka z
nich, a mianowicie:
- zamiana waluty zaciągniętego kredytu,
- zabezpieczenie przed ryzykiem walutowym wynikającym z niedopasowania
przepływów importowych lub eksportowych,
- elastyczne kształtowanie przyszłych strumienie pieniężnych
wynikających z założonej strategii finansowania przedsiębiorstwa,
- spekulacja[8].
Ponieważ niniejszy artykuł dotyczy transakcji
zabezpieczających z wykorzystaniem swapów, zostaną tutaj omówione
jedynie dwa
pierwsze motywy.
Wśród powodów, dla których przedsiębiorstwa
dokonują zamiany waluty kredytu, na pierwsze miejsce wybija
się chęć zmniejszenia
ciężaru zadłużenia w sytuacji spodziewanej aprecjacji waluty
krajowej. W przypadku oczekiwanego długotrwałego spadku kursu
waluty obcej przedsiębiorstwa często rozważają przewalutowanie
zaciągniętych kredytów złotowych. Przewalutowanie pozwala firmie
osiągnąć dwa cele: zmniejszenie ciężaru odsetek (w obecnej
sytuacji stopy procentowe głównych walut światowych pozostają
na niższych poziomach niż stopy procentowe dla złotego) oraz
zmniejszenie ciężaru rat kapitałowych w sytuacji, gdy środki
na ich spłatę pochodzą z przewalutowania złotego. Osiągnięcie
wyżej opisanych korzyści odbywa się oczywiście kosztem zwiększonej
ekspozycji na ryzyko walutowe, nikt bowiem na świecie nie zagwarantuje,
że spodziewany korzystny trend na rynku walut nie odwróci się.
Innym
istotnym powodem wykorzystania swapów w transakcjach zamiany
waluty kredytu jest niemożność otrzymania kredytu w
pożądanej walucie. Najczęściej spotykamy sytuację, w której
banki oferują kredyty walutowe denominowane w kilku podstawowych
walutach. Są to skończone i kompletne produkty bankowe. Ich
ryzyko jest dokładnie oszacowane, przedziały odsetek ściśle
określone dla poszczególnych ratingów kredytowych. Każdy taki
kredyt jest należycie obwarowany stosownymi procedurami i klauzulami
uzgodnionymi z odpowiednimi służbami bankowymi, głównie z komórkami
odpowiedzialnymi za ryzyko kredytowe. Żądanie od banku udzielenia
kredytu w innej walucie niż oferowane to tak naprawdę żądanie
opracowania kolejnego produktu bankowego wraz z uruchamianiem
całej machiny proceduralnej i organizacyjnej opisanej powyżej.
I najczęściej banki nie chcą tego robić w obawie, że zainteresowanie
nowym produktem nie będzie na tyle duże, by pokryć koszty jego
wprowadzenia.
Jedynym rozwiązaniem w takim przypadku jest
zaciągnięcie dostępnego kredytu walutowego, a następnie zawarcie
swapa walutowo-procentowego,
w którym to udzielimy bankowi kredytu, który sami zaciągnęliśmy,
a w zamian otrzymamy kredyt w walucie pożądanej.
Może się to
wydawać dziwne, że ten sam bank nie udziela kredytu w danej
walucie, natomiast chętnie zawiera swapy na tę walutę.
Otóż
za transakcje swapowe odpowiedzialny jest inny departament
banku. Najczęściej jest to Treasury (Dep. Skarbu), a swapy,
m.in. są standardowymi produktami tego departamentu. I tutaj
nie ma praktycznie problemu, by dokonać swapa na dowolną walutę
znajdującą się w wolnym obrocie. Bogactwo i elastyczność oferty
wynika bezpośrednio z uczestnictwa banku w rynku międzyban-kowym.
Jeżeli rozważamy handel instrumentami finansowymi (m.in. swapami)
przeprowadzany przez banki, to należy zauważyć, że przytłaczająca
większość transakcji dokonywana jest w relacji bank - bank,
tworząc właśnie rynek międzybankowy. Relacje bank - klient
składają się na niewielki ułamek aktywności banku na rynku
instrumentów finansowych. Na rynku międzybankowym wyraźnie
widać, że "pieniądz nie zna granic". Dzięki systemowi
rachunków loro-nostro praktycznie o każdej porze można dokonać
transakcji dowolnym instrumentem. Ponieważ swapy są transakcjami
dostępnymi na rynku międzybankowym, każdy uczestnik ma dostęp
do oferty praktycznie z całego świata.
Stosując ogromne uproszczenie
i pomijając w rozważaniach proces magazynowania swapów (swap
warehousing), można powiedzieć,
że bank funkcjonuje na rynku swapów jak kantor. Kupuje taniej
i sprzedaje drożej. Pojęcie "taniej - drożej" polega
na tym, że bank oferuje swoim klientom swapy na warunkach gorszych,
niż sam jest w stanie uzyskać na rynku międzybankowym. Różnica
to oczywiście marża dla banku.
Zawieranie swapów następuje w
oparciu o umowę ramową pomiędzy bankiem i klientem według standardu
ISDA (International Swaps
and Derivatives Association, Inc.) Umowa ta reguluje wzajemne
zobowiązania stron i zasady rozliczeń transakcji. Dzięki temu
zawarcie swapa jest maksymalnie uproszczone, gdyż większość
postanowień zostało już zawarte w umowie ramowej.
Również warunki
zabezpieczenia transakcji są mniej uciążliwe niż w przypadku
kredytów. Oczywiście każdy swap jest zawierany
w ramach limitu kredytowego przyznanego klientowi przez bank.
Ryzyko dla banku w przypadku niedotrzymania umowy przez klienta
ogranicza się jedynie do różnicy wartości bieżących płatności
odsetkowych oraz ewentualnych kosztów domknięcia otwartej pozycji
banku innym swapem. Koszty te są spowodowane ewentualnymi różnicami
kursowymi pomiędzy swapem zerwanym a swapem domykającym. W
każdym razie kwota zabezpieczenia stanowi jedynie ułamek kwoty
głównej kredytu.
Jak widać, dzięki swapom można w miarę dowolnie
kształtować warunki kredytowania, dążąc do zminimalizowania
kosztów kapitału
obcego.
Innym powodem dokonywana transakcji swapowych
jest zabezpieczenie przed ryzykiem walutowym, wynikającym z
niedopasowania przepływów
importowych lub eksportowych. Mechanizm zabezpieczenia prezentuje
poniższy przykład.
Pewne przedsiębiorstwo eksportuje swoje wyroby
do krajów strefy euro. Znaczną część komponentów do swojej
produkcji importuje
ze strefy dolarowej. Przedsiębiorstwo zawarło wieloletnie kontrakty
ze swoimi odbiorcami na okresowe dostawy towarów po określonej
sztywnej cenie. Z drugiej strony - zabezpieczyło sobie dostawy
komponentów również wieloletnią umową zabezpieczającą poziom
ich cen. Dzięki zawarciu wieloletnich kontraktów przedsiębiorstwo
uniezależniło się od ryzyka rynkowego. Sztywne ceny po stronie
dochodów i kosztów zapewniają akceptowalny dla niego poziom
marży, jednak te umowy nie wystarczają, by uchronić przedsiębiorstwo
przed ewentualnymi stratami, gdyż narażone ono jest na ryzyko
kursowe. To ryzyko wynika z niedopasowania strumieni przychodów
i kosztów, które występują w różnych walutach. Przedsiębiorstwo
otrzymuje kwoty w euro za sprzedane towary, natomiast płaci
swoim kontrahentom w dolarach. Aby zapłacić dolarami, musi
sprzedawać euro. Tak więc poziom dochodów i kosztów uzależniony
jest od rynkowego kursu wymiany dolar/euro. Jeżeli euro umacnia
się w stosunku do dolara, firma osiąga dodatkowy zysk, ponieważ
musi sprzedać mniej euro, by otrzymać pożądaną kwotę dolarów
do zapłaty za import. Jeżeli euro traci do dolara, większa
ilość euro niezbędna jest do kupienia wymaganej ilości dolarów.
W przypadku drastycznego osłabienia euro przedsiębiorstwo może
utracić zyski, a nawet osiągnąć stratę. W takiej sytuacji warto
rozważyć możliwość zawarcia transakcji określającej stały kurs
dolara do euro i uniezależnienia się od ryzyka walutowego.
Stosując strategię sztywnego kursu wymiany, przedsiębiorstwo
pozbawia się szansy na osiągnięcie większego zysku spowodowanego
przez korzystne kształtowanie się relacji pomiędzy dolarem
i euro. Z drugiej jednak strony, eliminacja potencjalnych strat
wynikających z wyeliminowania ryzyka kursowego oraz zapewnienie
sobie stałych przewidywalnych dochodów przemawia za zastosowaniem
strategii zabezpieczającej. Istnieje wiele możliwości, aby
ten cel osiągnąć. Można tu zastosować zestaw prostych operacji
bilansowych zaliczanych do hedgingu naturalnego, transakcje
forward, futures czy też zabezpieczenie się opcjami. Wszystko
to są jednak transakcje krótkoterminowe. W omawianym przypadku,
gdy na podstawie zawartych umów długoterminowych generowanych
jest wiele przepływów w różnych walutach, rozwiązania te zawodzą.
Zabezpieczenie wieloletniego niedopasowania walutowego transakcjami
krótkoterminowymi wymagałoby wielokrotnego odnawiania kontraktów
zabezpieczających. Oznacza to, że przedsiębiorstwo tylko w
pierwszym okresie jest zabezpieczone. Każda kolejna transakcja
zawierana byłaby na podstawie przyszłych warunków rynkowych,
których w danym momencie nie można przewidzieć. W skrajnym
przypadku może się zdarzyć, że przyszły kurs walutowy w momencie
odnawiania kontraktu zabezpieczającego będzie na tyle niekorzystny
dla przedsiębiorstwa, iż zawarcie jakiejkolwiek transakcji
zabezpieczającej okaże się nieopłacalne. Możliwe jest również
zawarcie szeregu kontraktów uruchamianych sukcesywnie w kolejnych
okresach. Wadą takiego rozwiązania jest problem ich wyceny.
Im dalszy moment rozliczenia, tym mniej korzystne warunki kontraktu.
Trudno sobie wyobrazić, by inwestor, dążąc do zabezpieczenia
swoich zysków, zaakceptował kontrakty, które w momencie zawarcia
przynoszą mu straty.
Jedynym rozwiązaniem, adekwatnym do sytuacji,
w jakiej znajduje się omawiany podmiot, jest zawarcie swapa
walutowego, opartego
na euro i dolarze, zawartego na okres odpowiadający umowom
importu i eksportu, z płatnościami okresowymi odpowiednimi
dla płatności za poszczególne dostawy.
W tym przypadku przedsiębiorstwo
udziela kredytu dolarowego, przyjmując w zamian kredyt w euro.
Na podstawie obowiązujących
stóp procentowych dla tego typu transakcji oraz wysokości okresowych
płatności w dolarach określona zostaje wysokość kredytu dolarowego,
a po przeliczeniu tej wielkości przez obowiązujący w momencie
zawarcia transakcji kurs dolar/euro - również kwota kredytu
w euro. Płatności odsetek w dolarach winny odpowiadać okresowym
płatnościom wynikającym z umowy importowej.
W dniu płatności
przedsiębiorstwo otrzymuje ratę wynikającą z udzielonego kredytu
dolarowego. Tę kwotę przeznacza na zapłacenie
dostawy importowej. Jednocześnie płaci ono odsetki od przyjętego
kredytu w euro.
W ten sposób zostały zniesione płatności dolarowe,
a przedsiębiorstwo wyznacza swój zysk na podstawie różnicy
pomiędzy wpływami w
euro z tytułu eksportu towarów oraz płaconych odsetek w euro,
wynikających z zawartego swapa walutowego.
Oczywiście płatności
dolarowe nie zostały usunięte. Nadal w poszczególnych okresach
przedsiębiorstwo płaci dolary za import
i otrzymuje odsetki dolarowe wynikające z zawartego swapa,
jednak obie te kwoty są identyczne, następuje ich kompensata
w księgach firmy i nie mają one żadnego wpływu na osiągane
przychody[9]. Poszczególne etapy omawianej transakcji przedstawia
rysunek.
Problem omówiony w przykładzie można rozwiązać
w sposób odwrotny; mianowicie pozbyć się przepływów w euro
na rzecz
rozliczenia
się w dolarach. W tej wersji układ kredytów udzielonego i zaciągniętego
byłby identyczny, jednakże należałoby dostosować wysokość i
oprocentowanie kredytu przyjętego w euro w taki sposób, aby
okresowe płatności odsetek były równe okresowym wpływom z tytułu
eksportu. Wówczas obie płatności w euro znosiłyby się, natomiast
przedsiębiorstwo rozliczałoby zysk jako różnicę pomiędzy odsetkami
otrzymywanymi w dolarach a płatnościami importowymi w dolarach.
Powyższe
omówienie zakłada, że jedna z dwóch walut biorących udział
w rozliczeniach jest walutą krajową dla omawianego podmiotu
i prowadzenie ksiąg oraz kalkulacja zysku dokonywane są w oparciu
o tę walutę. Jeżeli założenie to zostanie uchylone i przyjęta
zostanie trzecia waluta jako waluta krajowa dla danego przedsiębiorstwa,
to omówiona strategia zabezpieczająca okazuje się niewystarczająca.
Załóżmy, że omawiane przedsiębiorstwo jest
podmiotem działającym w Polsce i rozliczenia swojej działalności
dokonuje w złotych.
Ryzyko walutowe związane z eksportem do strefy euro i importem
dolarowym rozkłada się na dwie części. Pierwsza część związana
jest ze zmiennością kursu euro do złotego, druga natomiast
ze zmiennością kursu dolara do złotego. Aby wyeliminować oba
czynniki ryzyka, należy dokonać dwóch walutowych transakcji
swapowych. Oba swapy będą miały na celu zamianę płatności w
walutach obcych na płatności w złotych. Ten cel można zrealizować
w dwojaki sposób.
W pierwszym przypadku można wykorzystać omówiony
już w przykładzie swap zamiany płatności dolarowych na euro.
W efekcie w miejsce
dwóch walut obcych pozostaje tylko jedna, jednak zysk wynikający
z różnicy w przepływach nadal jest określony w euro, a jego
wartość wyrażona w złotych zmienia się wraz ze zmianą kursu
wymiany euro/złoty. Ten zysk pojawia się okresowow okresie
trwania umów z dostawcą i odbiorcą. Dopełnieniem będzie więc
zawarcie drugiej transakcji swapowej, zamieniającej kwotę zysku
w euro na kwotę w złotych.
Alternatywą dla takiego rozwiązania
jest kombinacja dwóch swapów walutowych w układzie: waluta
obca/złoty. Swap dolarowo-złotowy
zamienia płatności importowe w dolarach na płatności w złotych,
natomiast swap euro-złotowy zamienia przychody w euro na przychody
złotowe. Zysk w tym przypadku liczony jest od razu w złotych
jako różnica przepływów złotowych otrzymanych w wyniku transakcji
zamiany.
Na zakończenie warto poczynić jeszcze kilka
uwag. Swapy nie należą do transakcji prostych i tanich. Ich
stosowanie
wymaga
pewnego doświadczenia, by w najlepszy sposób wykorzystać ich
możliwości. Trzeba też nadmienić, że nie są to instrumenty
dla każdego. Barierą wejścia jest zwykle 1 milion USD bądź
równowartość w innej walucie kwoty głównej kredytu. Tak wysoka
kwota minimalna wynika z tego, że banki realizują marżę na
płatnościach odsetkowych. Stąd też kwoty kredytów muszą być
stosunkowo wysokie, by dochód banku z takiej transakcji był
zauważalny. Również klienci zdają sobie sprawę, że uruchamianie,
bądź, co bądź, zaawansowanej transakcji dla zabezpieczenia
kwot rzędu kilkudziesięciu złotych mija się z celem.
Z tego
też powodu swap walutowo-procentowy jest stosunkowo rzadkim
instrumentem na polskim rynku. Ma to swoje odzwierciedlenie
w znikomej ilości danych, jakie pojawiają się w publikacjach
na ten temat. W raportach publikowanych przez NBP dane na temat
CIRS wykazane są dopiero w raporcie za rok 2003 (z danymi do
porównania za rok 2002). Raporty za lata poprzednie nie zawierały
odrębnej pozycji dla CIRS, umieszczając te transakcje wraz
z pozostałymi w kategorii "Inne instrumenty". Jeszcze
w 2004 r. NBP w swoim raporcie pisał: "Rynek kontraktów
CIRS jest bardzo słabo rozwinięty. Średnie dzienne obroty w
kwietniu 2004 r. wyniosły zaledwie 3 mln USD. Nieliczne banki
krajowe zawierają kontrakty basis swap z bankami zagranicznymi.
Obroty pomiędzy bankami są skoncentrowane na rynku londyńskim.
Wśród podmiotów niefinansowych kontrahentami transakcji CIRS
są głównie duże przedsiębiorstwa finansujące się na rynku międzynarodowych" [10].
*
* *
Z zadowoleniem należy odnotować wzrost liczby
banków, w ofercie których pojawił się swap walutowo-procentowy.
Na koniec września
2006 r. 31 banków wykazywało aktywność na rynku instrumentów
pochodnych[11]. Z tej liczby ponad połowa oferowała CIRS. Wniosek
z tego, że kolejne banki traktują ten swap
jako potencjalnie dochodowy produkt.
Również udział CIRS
w ogólnym wolumenie transakcji na rynku instrumentów pochodnych
wzrósł blisko dwukrotnie w omawianych
latach. Nie zmienia to jednak faktu, że udział tych transakcji
nadal stanowi niewielki margines wszystkich obrotów.
Niewielkie
obroty i wąskie grono zainteresowanych sprawia, że informacje
na temat zawartych kontraktów rzadko przedostają
się do publicznej wiadomości. Zdarzają się jednak transakcje
na tyle spektakularne, że wzbudzają zainteresowanie
nie tylko w wśród fachowców, ale również wśród szerszego
grona uczestników
rynku finansowego w Polsce.
Najbardziej znaną transakcją
w swoim czasie był swap zawarty 21 stycznia 1999 r. przez
Polkomtel SA z Bankiem
Handlowym
w Warszawie SA i londyńskim Citibank N.A. Dzięki
niej Polkomtel SA zamienił w sumie zobowiązania w wysokości
90 milionów
USD i 95 milionów EUR na PLN na okres 5 lat wraz
z
zamianą oprocentowania
zmiennego na oprocentowanie stałe. Pozwoliło to operatorowi
sieci cyfrowej telefonii komórkowej Plus GSM na stabilizację
wysokości opłat kredytowych, powstałych w związku
z zaciągnięciem w 1998 r. kredytu długoterminowego w
Deutsche Bank London
AG i Banku Handlowym, i uniezależniło go od możliwych
wahań kursu
złotówki. W tym czasie była to największa transakcja
tego typu na polskim rynku, jej łączna wartość sięgała
714 milionów
PLN[12].
Koszty obsługi tej transakcji dla Polkomtel SA zostały
w niedługim czasie istotnie zmniejszone na skutek
obniżenia przez NBP długoterminowych
stóp procentowych.
Jednak to nie Polkomtel dzierży
palmę pierwszeństwa wśród uczestników rynku CIRS. Pierwszeństwo
należy
się TP SA,
która w 29 grudnia
1997 r. efektywnie wymieniła siedmioletni kredyt
denominowany w dolarach amerykańskich w kwocie
100 milionów USD
i zmiennym oprocentowaniu na kredyt denominowany
w złotych
ze stałą
stopą procentową w wysokości 20,95% rocznie. 10
czerwca 1999 r. TP
SA zawarła transakcję typu swap, odwrotną do opisanej
powyżej[13].
To tylko najbardziej znane przykłady,
dość już odległe w czasie. Od tamtej pory, codziennie, podmioty
w
Polsce zawierają
transakcje
typu CIRS. Warto zwrócić uwagę na ten segment
rynku. Swapy stanowią zestaw użytecznych narzędzi pozwalających
na elastyczne
zarządzanie przepływami finansowymi podmiotów
gospodarczych,
dlatego celem niniejszego artykułu było przybliżenie
zagadnień związanych ze stosowaniem swapu walutowo-procentowego.
Wiedza
na temat możliwości, jakie dają swapy, może mieć wartość
wymierną. Klient posiadający
szerokie
doświadczenie
na ten
temat staje się równorzędnym partnerem podczas
negocjacji z bankiem, co przekłada się na uzyskanie
lepszych
warunków transakcji.
Nie bez znaczenia jest również umiejętność
doprecyzowania parametrów swapa, by jak najlepiej spełniał
on
swoją rolę w ograniczaniu
ryzyka walutowego i procentowego.
Przypisy:
[1] J. Hull, Transakcje terminowe i opcje, WIG Press 1998;
E. Leszczyńska, Rynek kontraktów swap w Polsce, Wydawnictwo
NBP 2003 i inni.
[2] Kilka zaledwie przykładów z bogatej oferty banków znalezionych
na stronach internetowych.
[3] I. Tymuła, Swapy finansowe, Biblioteka Menedżera i Bankowca,
Warszawa 2000, s. 131.
[4] Ch.W. Smithson, C.W. Smith, D. Sykes Wilford, Zarządzanie
ryzykiem finansowym, ABC, Kraków 2000, s. 305.
[5] I. Tymuła, op.cit., s. 131.
[6] Ibidem, s. 78.
[7] A. Wolańska, Transakcje SWAP, "Rynek Kapitałowy"1998,
nr 3, s. 32.
[8] Ibidem, s. 32.
[9] E. Świętochowski, Swapprocentowo - walutowy, "Rynek
Terminowy"2000, nr 3, s. 51.
[10] Wyniki badania obrotów w kwietniu 2004 r. na krajowym
rynku walutowym i rynku pozgiełdowych instrumentów pochodnych,
Raport dla projektu Triennial Central Bank Survey on Foreign
Exchange and OTC Derivatives Market Activity. Narodowy Bank
Polski, Warszawa 2004.
[11] Narodowy Bank Polski Serwis Internetowy, Sytuacja finansowa
banków w okresie styczeń - wrzesień 2006r. - Synteza.
[12] Polkomtel SA, Raport roczny za rok 1999.
[13] Telekomunikacja Polska SA, RAPORT BIEŻĄCY 51/2000 (Skonsolidowane
sprawozdanie finansowe za I kwartał 2000 r.), Warszawa, 9 czerwca
2000 r.
Literatura: