[09.02.2010] Wprowadzenie możliwości tzw. miarkowania opłat komorniczych postulowało Ministerstwo Zdrowia. Po zmianach sąd będzie mógł obniżyć koszty egzekucji nawet o połowę, w zależności od pracy i kosztów poniesionych przez komornika.
Długi szpitali i przychodni przekraczają 9,5 mld zł. Najbardziej zadłużone są w województwie mazowieckim - wynika z raportu Money.pl. Ponad 200 mln złotych rocznie zaległości ściągają od nich komornicy. I biorą za to słone opłaty. Ala ma się to zmienić.
Wprowadzenie możliwości tzw. miarkowania opłat komorniczych postulowało Ministerstwo Zdrowia. Po zmianach sąd będzie mógł obniżyć koszty egzekucji nawet o połowę, w zależności od pracy i kosztów poniesionych przez komornika. Wnosić o to będzie mógł każdy dłużnik, który wskaże na swoją złą sytuację finansową. W szczególności zmiana ta ma być korzystna właśnie dla zadłużonych szpitali i najuboższych dłużników.
Nowelizację ustawy o komornikach i egzekucji Sejm przyjął w styczniu. Dziś dyskutować nad nią będą senatorowie.
Zajęcia komornicze są uciążliwe dla szpitali, uniemożliwiają przyjmowanie pacjentów i często wypłaty pensji pracownikom - wskazuje resort zdrowia.
- Nakład pracy komorników, którzy prowadzą egzekucję w szpitalach publicznych jest z reguły niewielki. Zmniejszenie ich wynagrodzenia pozwoli nieco odciążyć szpitale, pomoże w i tak trudnej sytuacji finansowej - tłumaczy Piotr Olechno, rzecznik ministerstwa zdrowia. Także samorząd lekarski domaga się uzależnienia prowizji komorniczych od faktycznych nakładów ich pracy w ściąganiu długów, które wciąż są wysokie.
źródło: Ministerstwo Zdrowia(dane za 2009 dotyczą III kwartałów)
- Popieram ministerstwo. Mam bardzo złe doświadczenia z komornikami - mówi Marek Balicki, poseł i dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie, były minister zdrowia.
- Są bardzo gorliwi w odzyskiwaniu długów publicznych szpitali, bo nie kosztuje ich to dużo wysiłku, a w zamian otrzymują spore wynagrodzenie. Takiej gorliwości nie ma jednak, gdy muszą dochodzić pieniędzy dla szpitala. Gdy tylko pojawią się jakieś trudności, postępowania wleką się. Mój szpital jest w takiej sytuacji, że nie mamy długów, to nam niektórzy zalegają z płatnościami. Ale komornicy w tym przypadku się nie spieszą - podsumowuje Balicki.
źródło: Ministerstwo Zdrowia (wyszczególniono najbardziej zadłużone województwa)
Jednak komornicy protestują przeciwko zmniejszaniu ich wynagrodzeń. Egzekucje mogą stać się nieopłacalne, a komornicy nie będą podejmowali zadań, do których mieliby dopłacać - wskazuje Krajowa Izba Komornicza.
- Komornik utrzymuje kancelarię jedynie z opłat od skutecznych egzekucji. Gdy nie udaje mu się odzyskać długów, nie dostaje nic - tłumaczy Iwona Karpiuk-Suchecka, rzeczniczka Krajowej Rady Komorniczej.
- 40 procent postępowań kończy się fiaskiem, nie udaje się odzyskać pieniędzy, pomimo że komornik włożył w to pracę i poniósł koszty. A trzeba przecież utrzymać biuro, zapłacić pracownikom, itd. - argumentuje Karpiuk-Suchecka.
źródło: NFZ
Przeciwnicy tych zmian wskazują też, że sądy mogą nie poradzić sobie z przypuszczalnie dużą liczbą wniosków o obniżenie opłat, które trafią do sądów. Będę mogli je składać wszyscy dłużnicy, nie tylko szpitale, powołując się na złą sytuację majątkową, niskie dochody.