[11.03.2010] W dłuższej perspektywie trwały i szybki rozwój Polski będzie w dużej mierze uzależniony od kondycji największych światowych gospodarek oraz sytuacji na rynkach finansowych.
W 2009 r. Polska jako jedyny kraj Unii Europejskiej odnotowała dodatnią dynamikę PKB, a w tym roku może być najszybciej rozwijającym się krajem we wspólnocie. W dłuższej perspektywie trwały i szybki rozwój Polski będzie w dużej mierze uzależniony od kondycji największych światowych gospodarek oraz sytuacji na rynkach finansowych. Silny popyt wewnętrzny oraz rosnące inwestycje przedsiębiorstw mogą nie wystarczyć, aby polska gospodarka uzyskała wysokie tempo wzrostu PKB.
Należy podkreślić, że mimo kryzysu międzynarodowego systemu finansowego, który niedawno doprowadził światową gospodarkę do załamania, dotychczas nie wprowadzono w nim żadnych istotnych zmian strukturalnych. Dodatkowo programy pomocowe realizowane przez najbogatsze państwa zachodnie mogą w najbliższym czasie spowodować zwiększenie inflacji w tych krajach, a walka z nią może zahamować i tak niskie oczekiwane tempo wzrostu PKB. Mimo wielu pozytywnych sygnałów, trudno więc ocenić, czy ta tendencja do powolnego wychodzenia z kryzysu się utrzyma.
Rozwój regionalny
PKB nowych państw członkowskich spadł w 2009 r. o ok. 3,9%, ale w bieżącym roku PKB tego regionu może wzrosnąć o około 1%. Warto podkreślić, że ze wszystkich krajów wspólnoty tylko Polska i Słowacja mają szansę osiągnąć wzrost wyższy niż 1,5%. W kolejnym roku w trudnej sytuacji ekonomicznej nadal będą państwa nadbałtyckie oraz Węgry, a także takie kraje strefy euro jak Hiszpania, Grecja oraz Irlandia.
Prognozy na rok 2011 mówią, że to przede wszystkim nowe państwa Unii będą rozwijać się najszybciej, bo w tempie przekraczającym 2,5%. Krajami o największym dochodzie na mieszkańca według szacowanego poziomu PKB będą w naszym regionie w 2010 roku - zgodnie z tzw. wskaźnikiem PPS (parytet siły nabywczej) - Słowenia (21.200 EUR PKB per capita), Czechy (19.000 EUR) i Słowacja (16.500 EUR). Dla porównania PKB per capita Polski może wynieść ok. 14.100 EUR.
Bezpośrednie Inwestycje zagraniczne
Łączna wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce wyniosła prawie 138 mld EUR. Tylko w roku 2009 ulokowano w naszym kraju ok. 9,6 mld EUR, z czego większość pochodziła z państw Unii Europejskiej. Dobre wyniki gospodarcze Polski w drugim półroczu zrównoważyły słaby początek roku. Potwierdzają to dane publikowane przez PAIiIZ na temat zakończonych i prowadzonych projektów oraz tworzonych nowych miejsc pracy.
Dobra kondycja finansowa naszego kraju utrwaliła pozytywny wizerunek Polski w oczach przedsiębiorców, co w konsekwencji przełoży się na większą ilość inwestycji zagranicznych w kolejnych latach. Już teraz Polska jest wskazywana przez wielu analityków i firmy doradcze jako jedno z najlepszych miejsc do inwestowania. Kapitał zagraniczny pozostaje jednym z podstawowych motorów wzrostu gospodarczego miast regionalnych i lokalnych rynków nieruchomości komercyjnych.
Rynki finansowe
Kursy walut
Po gwałtownej deprecjacji na przełomie 2008 i 2009 r., złoty umocnił się w połowie roku i obecnie utrzymuje się w przedziale 3,85-4,05 w przypadku euro i 2,80-3,00 w przypadku dolara. Analitycy wskazują na dalszą możliwość aprecjacji polskiej waluty o ok. 10-15%. Znaczne obniżenie wartości złotego zamortyzowało skutki kryzysu i uchroniło eksport przed dużymi spadkami, ale też doprowadziło do wzrostu cen towarów (w tym wielu surowców) z importu, szczególnie ropy naftowej.
Na osłabienie polskiej waluty w dużej mierze miało wpływ wycofanie się kapitału zagranicznego z całej Europy Środkowo-Wschodniej, a także negatywne sygnały płynące z Węgier czy Ukrainy. Sytuacja na rynku walutowym będzie więc zależała również od tego, jak zagraniczni inwestorzy będą postrzegali nasz region.
Stopy procentowe
Mimo spowolnienia gospodarczego w 2009 r. inflacja nie zmniejszyła się znacząco i wyniosła 3,5% w skali roku. Było to w dużym stopniu spowodowane podwyżkami cen administrowanych oraz wcześniejszą deprecjacją kursu złotego. NBP prognozuje, że poziom inflacji w kolejnych dwóch półroczach wyniesie 2,5% i 2,0%. Niewielkie wzrosty inflacji oraz dodatni PKB skłoniły NBP do utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie.
Niemniej od początku kryzysu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe w sumie o 250 punktów bazowych. W rezultacie w styczniu 2010 r. stopa referencyjna wyniosła 3,5%. Poprawa sytuacji na rynkach kapitałowych spowodowała pewne zwiększenie akcji kredytowej i złagodzenie warunków przyznawania kredytów. Natomiast pozyskanie finansowania dłużnego jest nadal trudniejsze i znacznie droższe niż przed kryzysem.
Wyniki inwestycji w Polsce
Światowy kryzys finansowy spowodował duże spadki na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. W rezultacie w lutym 2009 r. główne indeksy osiągnęły najniższy poziom od pięciu lat. Do stycznia 2010 r. wzrosły o 80-90%, ale nadal są niższe o ok. 40% w stosunku do maksimum z lipca 2007 r. Ponadto tempo wzrostu indeksów jest coraz mniejsze.
Duża przecena akcji w pierwszym kwartale 2009 r. zachęciła przedsiębiorców do wznowienia aktywności, jednak ciągle niejasna sytuacja gospodarcza na świecie będzie ograniczać ich skłonność do inwestycji o dużym znaczeniu. Utrzymanie się dobrych wskaźników makroekonomicznych Polski powinno przywrócić optymizm inwestorów i przełożyć się na dalszy wzrost indeksów. W roku 2010 na głównym parkiecie planowane są 33 debiuty, czyli dużo więcej niż w roku poprzednim.
źródło: Cushman & Wakefield