Giełda | Waluty | Wiadomości gospodarcze
Banki

Wszyscy zyskamy na organizacji Euro2012

[12.07.2010] Przygotowanie Polski do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 jest bardzo kompleksowym przedsięwzięciem, jakie nigdy wcześniej nie było realizowane w Polsce. Spółka, w ramach powierzonych jej zadań, jest odpowiedzialna za koordynację i kontrolę 245 projektów infrastrukturalnych i kilkudziesięciu projektów organizacyjnych. Przy ich realizacji współpracujemy z ponad 90 podmiotami.

Wywiad z Marcinem Herrą, Prezesem Zarządu spółki PL.2012

Organizacja EURO 2012 to duże wyzwanie. Czy trudno jest zarządzać spółką, od której polskie społeczeństwo oczekuje tak wiele?

Wszystkimi projektami zarządzają zatrudnieni w spółce eksperci (każdy koordynator obszarowy jest ekspertem w obszarze, który koordynuje), w oparciu o system zarządzania projektowego. W roku 2008 i 2009 podstawowymi narzędziami w tym zakresie były Stadia Online Portal oraz Master Plan. Od roku 2010, na poziomie narzędziowym, najważniejszą funkcję pełnić będzie zaimplementowany przez spółkę system Project Portfolio Management zgodny z najlepszymi standardami i światowymi praktykami.

W chwili obecnej praktycznie wszystkie projekty własne spółki, a także działania koordynacyjne oraz kontrolne przez nią realizowane zarządzane są w oparciu o PPM. Do końca tego roku zakończymy proces wdrażania systemu PPM u wybranych najważniejszych partnerów procesu przygotowań Polski do UEFA EURO 2012. Co ważne, metodologia, doświadczenie oraz bazy danych stworzone w oparciu o system będą mogły być wykorzystywane przez te podmioty do realizacji działań statutowych także po 2012 roku.

Czy presja społeczna często daje o sobie znać?

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że wielkim wyzwaniem był początek roku 2008. Wtedy czuło się ogromną presję społeczną, także ze strony UEFA, a my nie mieliśmy określonego Master Planu, nie widzieliśmy, które projekty są priorytetowe, nie było zintegrowanych  zespołów. Jak wspomniałem, ogromnym osiągnięciem ostatnich dwóch lat jest profesjonalne zarządzanie projektowe i niezbędne do tego celu narzędzia.

Teraz wyzwania są inne, ale przygotowania do Mistrzostw są projektem tak istotnym i wzbudzającym tak skrajne emocje, ze wszyscy musimy pogodzić się z presją. Każdy z nas i naszych partnerów wie, że dziś, czyli 12 czerwca 2010 roku, do UEFA EURO zostało tylko 727 dni. Z drugiej strony, co często powtarzam, nie ma większego komfortu pracy niż projekt, którego daty nie można przesunąć. Tu nie można będzie powiedzieć, ze nie zdążyliśmy. I to, paradoksalnie, jest plusem, a nie minusem.

Przygotowanie Polski do Mistrzostw to ogromna odpowiedzialność, ale i wielka satysfakcja, szczególnie teraz, kiedy koordynowane przez nas projekty powoli zaczyna być widać. Najlepszym przykładem jest rosnący na naszych oczach Stadion Narodowy. Niedawno był na tym miejscu słynny bazar, w tej chwili na stadionie montowane są prefabrykaty trybun i schodów. Za rok na tym stadionie odbędą się pierwsze imprezy.

Który z projektów jest dla Państwa największym wyzwaniem?

W dalszym ciągu bardzo ważne są stadiony. To na nich odbędą się mecze Turnieju, a budowa stadionów klasy Elite jest ogromnym przedsięwzięciem. Pierwszy z nich - w Poznaniu - będzie gotowy już na przełomie lipca i sierpnia tego roku. Pozostałe trzy, zgodnie z harmonogramami ustalonymi z UEFA, w styczniu 2011 (Gdańsk) i czerwcu 2011 (Warszawa i Wrocław). Jak szacuje się, do Polski przyjedzie w 2012 roku blisko milion osób. Dlatego równie ważne jak infrastruktura są sprawy organizacyjne.

Wizerunek Polski i Polaków zależy de facto od osobistych doświadczeń, jakie goście wyniosą z pobytu w naszym kraju. Aby zadbać o komfort ich pobytu w Polsce, już teraz opracowywane są scenariusze przemieszczania się gości w Miastach-Gospodarzach i pomiędzy nimi. Planowane jest także wprowadzenie tzw. Karty EURO przeznaczonej dla kibiców nieposiadających biletów na mecze. W jej skład wejdzie hotel, transport miejski i kolejowy oraz ubezpieczenie zdrowotne. Karta będzie dystrybuowana za pośrednictwem Internetu.

Jak przebiega współpraca centrali z poszczególnymi sztabami organizacyjnymi koordynującymi projekty w poszczególnych miastach?

Znakomicie. Pracujemy bardzo blisko z Miastami-Gospodarzami we wszystkich koordynowanych obszarach. Mamy ogromne szczęście pracować na co dzień z fantastycznymi ludźmi reprezentujących naszych partnerów zarówno w miastach, jak i instytucjach centralnych, czy samorządowych. To dzięki ich zaangażowaniu wiemy, że wspólny wysiłek przyniósł bardzo konkretne rezultaty w postaci widocznego zaawansowania prac przygotowawczych.

Który region Polski lub miasto według Pana najbardziej skorzystają na organizacji EURO 2012?

Na organizacji UEFA EURO 2012 skorzysta cała Polska. Organizacja Turnieju w Polsce to przyspieszenie inwestycji, na które w innym przypadku czekalibyśmy parę lat dłużej. Oczywiście z nowych stadionów skorzystają w pierwszym rzędzie mieszkańcy Miast Gospodarzy, ale z rozbudowanych lotnisk i nowych dróg, czy autostrad skorzystają już wszyscy. Usprawnią one transport ludzi i towarów, co nie pozostanie bez wpływu na naszą gospodarkę.

Czy są jakieś inwestycje, które są realizowane szybciej, niż zakładał to plan?

Czy są jakieś inwestycje, które się dotkliwie opóźniają? A jeśli tak, to jakie są przyczyny opóźnień?

Większość inwestycji kluczowych na UEFA EURO 2012 przebiega zgodnie z planem i, mimo długiej i mroźnej zimy czy majowej powodzi, żadna z nich nie jest zagrożona. Dobre zarządzanie projektami polega przede wszystkim na zarządzaniu ryzykiem. Najważniejsze to móc precyzyjnie określić ewentualne niebezpieczeństwa, by ograniczyć związane z nimi ryzyko i przygotować odpowiednie scenariusze.

Wyobraźmy sobie na przykład, że 6 czerwca 2012 roku wybucha wulkan na Islandii, który utrudnia ruch lotniczy nad Europą. Trzeba zawsze brać pod uwagę zarówno scenariusze optymistyczne, jak i pesymistyczne - po to, by wiedzieć, jak działać, gdyby sytuacja się powtórzyła. Z większością sytuacji można sobie poradzić, jeżeli działa się w sposób  systemowy i przemyślany. Projekt UEFA EURO wymaga takiego podejścia. Im mniej jest sytuacji ,które nas zaskakują, tym lepiej działamy.

Jak często UEFA kontroluje terminowość wykonanych prac w Polsce i na Ukrainie?

UEFA nas nie kontroluje, tylko monitoruje. Pracujemy z UEFA na zasadach partnerskich i nasi koordynatorzy na co dzień pozostają w kontakcie ze specjalistami z UEFA ze swoich obszarów. Ściśle współpracujemy także ze spółką Euro 2012 Polska, z którą łączy nas jeden cel: najwyższy możliwy standard Turnieju. Raz na trzy miesiące spotykamy się z UEFA na tzw. Komitecie Sterującym, gdzie omawiane są najważniejsze projekty i wspólnie podejmowane kluczowe decyzje.

Współpracują Państwo ściśle z Ministerstwem Sportu i Turystyki. Jak dużą swobodę w zarządzaniu spółką daje ministerstwo?

Ministerstwo Sportu i Turystyki jest właścicielem Spółki PL.2012 i jako właściciel określa swoje oczekiwania. Celem Zarządu jest realizacja postawionego przez właściciela celu, którym jest koordynacja i kontrola procesu przygotowań Polski do UEFA EURO 2012. Ważne jest, aby nasze oceny, ocena Ministerstwa i UEFA były spójne.

Jak współpracuje się Państwu ze stroną ukraińską?

W tej chwili pracujemy w polsko-ukraińskich zespołach roboczych w takich obszarach jak bezpieczeństwo czy zabezpieczenie medyczne. Jestem przekonany, że ranga tej współpracy, takiej codziennej i bezpośredniej, będzie rosła wraz ze zbliżającym się Turniejem. W tej chwili jednak najważniejsze jest to, aby każdego dnia, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie,  postępowały prace na budowach, bo te kwestie infrastrukturalne nadal są kluczowe.

Czy napotkali Państwo jakieś przeszkody ze strony prawnej? Jak wpłynęły one na funkcjonowanie spółki?

Organizacja UEFA EURO 2012 stała się w Polsce impulsem do pozytywnych zmian w prawie. Po pierwsze mamy dwie nowelizacje ustawy o zamówieniach publicznych, które znacząco poprawiły zarówno transparentność procesu, jak i czas podejmowania określonych decyzji. Kolejne zmiany to specustawa o inwestycjach lotniczych, a także specustawy o drogach i kolejach.

Do tego dochodzą kwestie związane z gwarancjami dla UEFA czyli ustalenia prawne dotyczące ochrony własności intelektualnej. Przy czym nasz projekt po raz kolejny pokazuje, że prawo i procedury są równe dla wszystkich. Tylko niektórzy dają sobie z nimi radę lepiej i potrafią być skuteczni, a inni nie. Wtedy najłatwiej jest winić biurokrację. Skuteczność działania zależy tylko i wyłącznie od ludzi, ich sposobu pracy, umiejętności i kompetencji.

Czy sądzą Państwo, że organizacja EURO 2012 w znaczący sposób poprawi atrakcyjność Polski jako celu turystycznego?

Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Wiemy, że 80% gości  przyjedzie do nas po raz pierwszy. To doskonała okazja, żeby pokazać im nową Polskę - tę nowoczesną, uśmiechniętą i zmieniającą się. Udany pobyt w naszym kraju to wielka szansa na odkrycie Polski przez inne kraje Europy. Wygodne lotniska i hotele, świetna kuchnia, bezpieczna zabawa na stadionie, uśmiechnięci ludzie i pomocni wolontariusze będą najlepszą zachętą, aby do nas wrócić. I tę szansę musimy wykorzystać.

Organizacja EURO 2012 wiąże się także z polepszeniem infrastruktury w Polsce. Które kwestie infrastrukturalne wymagają największego wkładu pracy i kapitału? (autostrady, powiększenie bazy hotelowej, itp.)

Największego wkładu wymagają zwykle najbardziej zaniedbane kwestie - w przypadku Polski są to drogi i autostrady. Myślę tu przede wszystkim o niezbędnych inwestycjach, jeśli chodzi o organizację Turnieju: odcinki autostrad A2 Stryków-Konotopa i A1 Toruń-Stryków, jak również inwestycjach miejskich, takich jak trasa Słowackiego w Gdańsku czy przebudowa ronda Kaponiera w Poznaniu.

Bardzo ważną inwestycją są nasze "okna na świat" czyli lotniska. Zarówno Gdańsk jak i Wrocław mają w tej chwili zbyt małe terminale, żeby się rozwijać jako regiony. A rozwój regionu to korzyść dla każdego z jego mieszkańców. Tak więc te 80 miliardów, które są w tej chwili inwestowane w poprawę infrastruktury w Polsce dotyczą skoku jakościowego w tym obszarze. Rozbudowane lotniska, nowe drogi czy autostrady będą służyły nie tylko kibicom, ale wszystkim Polakom; także po Turnieju.

Które branże według Pana skorzystają najbardziej na organizacji EURO 2012?

Wpływ UEFA EURO na gospodarkę można podzielić na czynniki bezpośrednie i pośrednie. Te bezpośrednie to oczywiście zwiększenie nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę sportową, turystyczną i transportową, a także wzrost  przychodów z turystyki zagranicznej związany z napływem kibiców i  gości w okresie trwania Mistrzostw.

Te pośrednie - i bardziej długotrwałe - to wzrost produktywności gospodarki, będący wynikiem poprawy stanu infrastruktury (zwłaszcza transportowej) i zwiększenie inwestycji krajowych i zagranicznych, prowadzący do wzrostu potencjału gospodarczego. Do tego należy dodać  zwiększenie atrakcyjności turystycznej kraju i związany z tym wzrost liczby turystów i konsumpcji z tym związanej (tzw. "efekt barceloński").

Dorota Sierakowska

Treści dostarcza GazetaTrend.pl




Po godzinach:
MKSVir | Win RAR | Quick Time | Stare gry | Jak wypełnić PIT-a? | Mapa Polski | Tapety na pulpit | Skiny do Winampa |



Publikacje
Biblioteczka inwestora
Podstawowe wiadomości o giełdzie i rynku kapitałowym.

Encyklopedia prawa
Największy na rynku zbiór informacji prawnych dla firm.


Formularze
Serwisy partnerskie
Copyright Š 2010 Foundation For Development of the Global Capital Market