[19.02.2010] W czasie wczorajszej sesji złoty podlegał lekkiemu osłabieniu - kurs EUR/PLN osiągnął sesyjne maksimum na poziomie 4,0160, pod koniec notowań w Europie oscylował on już nieco niżej, w pobliżu wartości 4,0000 zł za euro.
Odbicie w notowaniach EUR/PLN było najprawdopodobniej efektem realizacji zysków przez inwestorów - nie przyczyniły się do niego żadne konkretne czynniki fundamentalne. Dane, jakie napłynęły wczoraj z polskiej gospodarki były korzystne dla złotego. Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu aż o 8,5% r/r, czyli więcej niż w miesiąc wcześniej (7,4% r/r) i więcej niż zakładały prognozy (6,2% r/r).
Ministerstwo finansów pozytywnie ocenia wysoką dynamikę wzrostu w przetwórstwie i oczekuje przyspieszenia produkcji w kolejnych miesiącach. Wczorajsze publikacje makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych były natomiast niejednoznaczne. Nieco lepiej od prognoz wypadł wskaźnik Fed Filadelfia, rosnąc w lutym do poziomu 17,6 pkt z 15 pkt miesiąc wcześniej, podczas gdy oczekiwano jego zwyżki do 17 pkt.
Poniżej oczekiwań natomiast wypadła dynamika indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę - wyniosła ona w styczniu 0,3% r/r, przewidywano wynik na poziomie 0,5% r/r. Słabsze od prognoz okazały się również cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy - liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych na przestrzeni minionego tygodnia wyniosła 473 tys., wobec oczekiwań jej spadku z 440 tys. do 430 tys.
Po porannej zniżce eurodolara do poziomu 1,3540, kurs EUR/USD odbił z powrotem ponad wartość 1,3600. Nastroje na rynku tej pary walutowej są dość niezdecydowane, a wczorajsze dane nie dostarczyły inwestorom wyraźnego sygnału.
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Broker S.A.