Robert Nogacki - Doradztwo Skarbiec.Biz oferuje pomoc prawną dla klientów Interbrok Investment, obejmującą m.in. reprezentację w postępowaniach upadłościowych oraz przygotowanie powództwa odszkodowawczego wobec BRE Bank.
Kontakt: doradztwo@skarbiec.biz
Interbrok Investment
- powtórka z WGI?
[Warszawa, 01.05.2007]
Jeśli obraz Interbrok Investment, który wyłania się pierwszych
doniesień
medialnych
jest prawdziwy
(co wcale nie jest takie pewne), to firma niewątpliwie stanowiła
fenomen na skalę światową. Choć specjaliści od inwestycji kapitałowych
w ogóle nie kojarzą Interbrok Investment albo posiadają na
jej temat strzępkowe wiadomości, to na przestrzeni kilku lat
ta nieznana firma zebrała od inwestorów kilkaset milionów złotych.
"Puls
Biznesu" twierdzi, że sami właściciele Interbrok chwalili
się kapitałem rzędu 400 mln EUR - są to pieniądze, których
Interbrok mogłoby pozazdrościć niejeden fundusz inwestycyjny.
Dla porównania, według Supermarketu Funduszy, fundusz Skarbiec
Akcja obraca 811 mln PLN, BPH Akcji - 720 mln PLN, a DWS Akcji
- 304 mln PLN, a przecież są wyniki funduszy z początku i środka
peletonu, bowiem istnieją też takie firmy inwestycyjne, których
kapitał oscyluje wokół kilku-kilkunastu milionów złotych. Dzieje
się tak, mimo że bywają to przedsięwzięcia wspierane przez
renomowane instytucje bankowe, których tytuły uczestnictwa
są dystrybuowane przez dziesiątki placówek różnych instytucji
finansowych, a ich nazwy stale goszczą w prasie i Internecie.
Na gorąco można przypuszczać,
że firma doskonale rozwinęła swoją działalność dzięki systemowi
referencji i rekomendacji wśród klientów z segmentu VIP-owskiego,
czyli osób ponadprzeciętnie zamożnych. Dzięki osobistym rekomendacjom
między osobami "ze środowiska" Interbrok starał się
wytworzyć wrażenie, że oferuje dyskretną i elitarną możliwość
lokowania dużego kapitału na bardzo korzystnych warunkach.
Według informacji prasowych wśród klientów Interbrok znajdowali
się m.in. Marek Ungier - szef Kancelarii Prezydenta A. Kwaśniewskiego,
Janusz Wójcik - poseł Samoobrony i były trener piłkarskiej
reprezentacji Polski. W artykułach pojawiały się także sugestie,
że znaczące środki mogli stracić także znani ludzie kultury
(Małgorzata Niezabitowska i Tadeusz Drozda) i biznesu (m.in.
jeden z byłych prezesów PKN Orlen). Trudno jest na tym etapie
weryfikować operujące konkretnymi nazwiskami doniesienia medialne,
tym niemniej już po kilku dniach okazuje się, że liczba poszkodowanych
jest prawie dziesięciokrotnie wyższa niż pierwotnie szacowano...
Nie mniejsze zdumienie
budzi fakt, że tego rodzaju instytucja mogła wyrosnąć pod bokiem
Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (obecnie: Komisji Nadzoru
Finansowego), zaś w klientach Interbrok Investment nie wzbudzał
podejrzeń fakt, że lokują środki w firmie, która zarządza portfelami
inwestycyjnymi, ale nie posiada zezwolenia na prowadzenie działalności
maklerskiej. Co prawda nie znamy jeszcze dokładnej struktury
portfolio Interbrok Investment, tym niemniej z pierwszych doniesień
wynika, że były to typowe inwestycje
foreksowe, oparte głównie na spekulacji jenem. Od 2002
r. tego rodzaju działalność stanowi w prawie polskim działalność
maklerską i jej podjęcie wymaga odpowiedniej decyzji administracyjnej
KPWiG (KNF), która jest wydawana po analizie, czy dana instytucja
spełnia wymogi bezpieczeństwa zarządzania środkami klientów.
Z uwagi na obowiązujące
przepisy obecnie wszystkie firmy foreksowe są zarejestrowane
jako domy maklerskie (X-Trade
Brokers, TMS Brokers) albo
KPWiG wydała przed nimi tzw. ostrzeżenia publiczne (Ruesch
International, Bentley International Management, GCI Financial,
Finansowy Serwis Netforex). Tymczasem w wypadku Interbrok Investment
KNF "zorientowała się" w sytuacji dopiero całkiem
niedawno, a w dodatku nie wydała ostrzeżenia publicznego przez
Interbrok Investment. O ile ten ostatni fakt można jeszcze
jakoś próbować wyjaśnić mało ostentacyjnym charakterem działalności
Interbrok, to trudno w podobny sposób wytłumaczyć, dlaczego
KNF nie doprowadziła do zabezpieczenia mienia Interbrok zanim
środki z kont spółki zostały przelane zagranicę.
Pierwsze doniesienia prasowe
na temat Interbrok Investment są nieco sprzeczne, a język jakim
o sprawie tej piszą dziennikarze sugeruje, że nie wszyscy z
nich orientują się meandrach rynku kapitałowego. Dlatego na
tym etapie jest jeszcze zbyt wcześniej by wydawać kategoryczne
sądy w sprawie przyczyn zamieszania wokół Interbrok Investment.
Tym niemniej już teraz można zauważyć, że prezentowany w prasie
mechanizm działania Interbrok Investment bardzo przypomina
mechanizm działania Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej, co sugeruje,
że twórców obydwu tych przedsięwzięć łączyło coś więcej niż
tylko przelotne partnerstwo w spółce Ramsed. Można przyjąć
robocze założenie, że Interbrok i WGI korzystały ze wspólnego
know how, a ponieważ Emil D. i Maciej S. zaczynali swoje "inwestycje" będąc
ludźmi bardzo młodymi, rozsądne wydaje się przypuszczenie,
że to know how pozyskali z zewnątrz.
W każdym razie, gdyby w ciągu prawie roku śledztwa w sprawie WGI organa ścigania
zweryfikowały, że WGI "wywodzi się" się ze spółki Ramsed, tak samo
jak Emil D., który obecnie zarządza Interbrok Investment, to być może udałoby
się uratować pieniądze inwestorów Interbrok Investment. Jest to tym bardziej
przykre, że zidentyfikowanie tropów wskazujących na możliwe powiązania Interbrok
Investment i WGI nie wymagało od organów ścigania niczego ponad zainwestowanie
kilkudziesięciu złotych w kilka odpisów z Krajowego Rejestru Sądowego...
>>> BLOG
sprawy InterBrok Investment