"Każdy, kto chce kupić mieszkanie z pewnością będzie miał do czynienia z dużym spadkiem ceny realnej co do ceny ofertowej. Obecnie wszystkie statystyki odzwierciedlają spadki, taka jest rzeczywistość, teraz nie możemy temu zaprzeczyć" - powiedział Minister Gospodarki Mieszkaniowej w Hiszpanii.
Chyba każdy kto marzy o własnym M4 chciałby usłyszeć tego typu słowa z ust polskiego Ministra Infrastruktury. Niestety, u nas o 30% czy 40% spadku cen nieruchomości możemy jedynie pomarzyć. Co innego dzieje się w Hiszpanii. Drastyczny spadek cen nieruchomości jest rewelacyjną okazją dla zagranicznych inwestorów.
Apartament, który jeszcze rok temu kosztował ponad 250 000 euro teraz można mieć za niecałe 145 000 euro. Ci którzy dysponują taką gotówką, lub zaciągają kredyty na tego typu inwestycję są niemal skazani na zyski.
Mekka wszystkich turystów
Hiszpania jest krajem niezwykle atrakcyjnym turystycznie o czym nie trzeba nikogo przekonywać. Inwestując w nieruchomość możemy być pewni regularnych zysków z wynajmu. Przeciętnemu Polakowi taki wynajem kojarzy się z szeregiem utrudnień, bo co się stanie gdy zepsuje się pralka, lub trzeba będzie zmienić pościel po wakacyjnych lokatorach? Tego typu obawy są zupełnie nieuzasadnione.
Hiszpański rynek oferuje szereg firm zajmujących się wynajmem naszych mieszkań. Oczywiście wiąże się to z kosztami. Posiadając apartament w atrakcyjnej lokalizacji miesięcznie możemy zarobić od 1000 euro do nawet 2000 euro, z czego musimy odjąć prowizję firmy obsługującej wynajem. Tak czy inaczej zysk jest pewny, a i o co miesięczną ratę kredytu nie musimy się martwić.
Jeżeli kupujemy nieruchomość z zamiarem późniejszego jej wynajmowania, musimy wybrać odpowiednią lokalizację. Najlepszym rozwiązaniem jest nieruchomość na jednym z południowych wybrzeży Hiszpanii, bądź na Majorce, Ibizie czy Wyspach Kanaryjskich. Ze względu na nieustającą, słoneczna pogodę, może być wynajmowana średnio przez 36 tygodni jako mieszkanie wakacyjne i przez około 42 tygodnie na rynku golfowym.
Czy to się opłaca?
Głównym atutem nieruchomości w Hiszpanii jest ich niska cena. Apartament o powierzchni 70 m2 na Wyspach Kanaryjskich możemy kupić w cenie 30-merowej kawalerki na warszawskim Mokotowie. Oczywiście nawet i na taki wydatek trzeba troszkę zaoszczędzić. Warto jednak pamiętać o korzyściach jakie pociąga za sobą kupno domu w Hiszpanii.
Po pierwsze jest to inwestycja niskiego ryzyka - kupiony dom czy apartament gwarantuje stały i regularny zysk w dłuższym okresie czasu. Po drugie, pomimo kryzysu, zarówno w Hiszpanii jaki i na całym świecie, inwestycja w nieruchomość zapewnia płynność. Popyt na rynku nieruchomości zawsze będzie większy od podaży.
Poza tym stajemy się posiadaczem apartamentu w miejscu, gdzie zawsze świeci słońce, poznajemy hiszpańską mentalność, zyskujemy nowych przyjaciół, a hiszpańskie smakołyki są na wyciągnięcie dłoni. Dom na Costa del Sol czy Costa Blanca stanowi doskonałe zabezpieczenie przyszłości dla nas i naszych dzieci. Więcej argumentów chyba nikomu nie potrzeba.
Emilia Krupa