Giełdowy „summertime”

Obroty na giełdach

Nie trzeba wychodzić z domu by poczuć wakacyjna aurę – rzut oka na obroty na giełdach i wszystko jasne. Mimo, że pozytywnych, koniunkturalnych czynników nie brakuje, indeksy akcji nie palą się do wzrostów. Zdecydowanie więcej dzieje się na rynku obligacji – naszym zdaniem to ostatni dzwonek na ucieczkę z tej klasy aktywów.

Mario Draghi, szef EBC, zatrząsł rynkiem długu i kursem eurodolara twierdząc, że „siły deflacyjne (w strefie euro) zostały częściowo zastąpione przez siły reflacyjne” oraz, że „dynamika inflacji stała się trwała i samopodtrzymująca”. Naszym zdaniem, mimo iż wprost nie padają słowa o normalizacji polityki monetarnej, a sam Draghi ewidentnie tonował nastroje na konferencji prasowej, widać sporą zmianę w jego retoryce. Uważamy, że inwestorzy uwierzą w najprostszy i najbardziej logiczny z koniunkturalnego punktu widzenia scenariusz stopniowego wzrostu inflacji i akomodacyjnych działań EBC. Ich dyskontowanie wydaje się całkiem rozsądne. Co to oznacza? Typowe w tej fazie cyklu umocnienie się EURUSD i z czasem walut emerging markets oraz wzrost rentowności (spadek cen) obligacji skarbowych. Naszym zdaniem należy poważnie zastanowić się nad podejmowaniem ryzyka stopy procentowej, śledzić posiadane fundusze dłużne i w razie zagrożenia pozbyć się ich z portfela inwestycyjnego.

Trochę mniej przyjemnie zrobiło się na rynku akcji. Na krajowej giełdzie ewidentnie brakuje paliwa do wzrostów. Dzienne obroty na warszawskiej GPW oscylują wokół 600 mln zł, co w zasadzie nie pozwala na podźwignięcie indeksów. Inwestorzy od kilku tygodni boksują się poziomem 2300 pkt na WIG20 i trudno powiedzieć kiedy odkleją się od tej bariery. Sytuacja ta jest deprymująca, tym bardziej, że pozytywnych czynników nie brakuje, a logika koniunkturalnych zmian powinna wspierać notowania akcji. Może więc to dobra pora na zwiększenie zaangażowania na warszawskim parkiecie? Wielce prawdopodobne, bo po przejściowym marazmie jest duża szansa na powrót do dynamicznego trendu wzrostowego.

Słowa kluczowe
Oceń ten artykuł:
Brak komentarzy

Dodaj komentarz