
Inwestowanie w płyty winylowe
[19.05.2009] W czasach kryzysu na rynkach finansowych rodzi się nowa rzeczywistość, która wymaga zmiany podejścia do inwestowania, a więc zmiany sposobu tworzenia portfela inwestycyjnego. Oprócz instrumentów tradycyjnych powinien on zawierać również aktywa alternatywne, czyli w większości takie, których ceny nie zależą w bezpośredni sposób od nastrojów na parkietach akcyjnych czy innych popularnych giełdach. A może by tak płyty winylowe?
Lokowanie środków na rynkach kapitałowych, czy też w szeroko rozumiane inwestycje alternatywne, wymaga specjalistycznej wiedzy i raczej nie jest przeznaczone dla laików. Wielu inwestorów zadaje sobie jednak pytanie, czy istnieją rynki, na których inwestowanie jest nieco prostsze. Najlepiej znaleźć rejon, gdzie trudna sztuka inwestowania nie jest ideą samą w sobie. Niech inwestycja daje nam również trochę radości.
Odpowiedzią są aktywa emocjonalne. Wiele osób kolekcjonuje różne przedmioty z tej czy innej przyczyny. Może pora na syntezę pasji i inwestowania? Udaną inwestycją mogą okazać się zbiory kolekcjonerskie, takie jak znaczki pocztowe, monety i medale okolicznościowe, płyty winylowe, autografy znanych osobistości, starodruki, etc., To najważniejsze propozycje w tym zakresie. Niniejszy artykuł zostanie poświęcony jednej grupie z przedmiotów rynku kolekcjonerskiego - płytom winylowym.
Przed opisem rynku płyt winylowych warto zwrócić uwagę na kilka ogólnych zasad dotyczących inwestowania w przedmioty kolekcjonerskie. Ceny tych przedmiotów zazwyczaj wzrastają wraz z upływem czasu. Dotyczy to jednak w szczególności rzadkich egzemplarzy, które są pożądane przez wielu kolekcjonerów. Warto pamiętać, iż horyzont inwestycyjny w tym przypadku może być bardzo długi i dochodzić do kilkunastu bądź nawet kilkudziesięciu lat. Należy również pamiętać o niskiej płynności tego typu rynku, ponieważ nawet wyjadacze-kolekcjonerzy mogą mieć problem ze sprzedaniem posiadanych przedmiotów po satysfakcjonującej cenie.
Bardzo trudno jest określić rzeczywistą wartość posiadanych przedmiotów, ponieważ nie ma tu wsparcia w postaci modeli wyceny, jak to jest na rynkach finansowych - tu ceny determinowane są wyłącznie przez emocje. Ponadto przedmioty kolekcjonerskie nie dają gwarancji uzyskania wyższej ceny w przyszłości, nie generują one również stałych dochodów. Zatem nadal mamy do czynienia z inwestycją w czystym tego słowa znaczeniu - ryzyko jest cechą nieodłączną.
Przedmioty kolekcjonerskie posiadają jednak ogromną zaletę, która może przekonać wielu inwestorów do tego typu formy lokowania kapitału. W przeciwieństwie do zarejestrowanych na dyskach komputerów instrumentów finansowych, są to konkretne aktywa. Możemy je obejrzeć, dotknąć czy użytkować. W dobie kryzysu stulecia, gdy wirtualny pieniądz znikał dosłownie w sekundy, ta cecha jest niezwykle pożądana.
Co mają do zaoferowania płyty winylowe? Na samym wstępie warto postawić pytanie, czy w erze iPoda ktokolwiek się nimi interesuje? Jeszcze kilkanaście lat temu były one przecież wyprzedawane za bezcen. Wydawało się, iż płyty CD oraz muzyka w formacie MP3 całkowicie wyprą czarne płyty, które odejdą w zapomnienie. Nic bardziej mylnego. Obecnie płyty winylowe przeżywają swego rodzaju renesans. Warto przytoczyć kilka faktów, jak obecnie wygląda ten rynek.

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Związku Producentów Audio-Video oraz portalu gazeta.pl

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych IFPI (International Federation of the Phonographic Industry) oraz portalu gazeta.pl
Przedstawione powyżej dane jednoznacznie wskazują na wzrost zainteresowania płytami winylowymi. Na wykresach widać, iż nastąpiło odwrócenie trendu produkcji tych płyt zarówno w Polsce jak i na świecie. Oczywiście powyższe dane odnoszą się do nowo produkowanych płyt, jednak mają one duże znaczenie. Wskazują, iż wzrasta popyt ze strony konsumentów. Taka sytuacja powoduje potwierdzenie jednego z fundamentalnych praw ekonomii, które opiera się na zależności, że rosnący popyt przekłada się na wzrosty cen.
Podobnie jak z każdym innym instrumentem inwestycyjnym bardzo ważną rolę odgrywa rynek, na którym można kupić dany produkt. W wypadku nowych płyt winylowych będą to z pewnością wszelkiego rodzaju sklepy muzyczne, a szczególności sklepy internetowe. Jednak potencjalnych inwestorów powinny bardziej interesować starsze wersje płyt, będące w posiadaniu innych kolekcjonerów. Tu z pomocą przychodzą popularne serwisy aukcyjne. To tu można zakupić nawet całe kolekcje płyt. Innym ciekawym miejscem do zakupu tego typu produktów będą z pewnością antykwariaty czy też giełdy w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, gdzie często można kupić unikatowe egzemplarze za stosunkowo niską cenę.
Pora na kilka przykładów. Na początku warto przedstawić kilka transakcji na światowym rynku. Jedyna kopia płyty "That`ll be Day/In Spite of All the Danger" zespołu Quarryemen (pierwsza grupa Johna Lennona) jest obecnie warta około 180 tys. dolarów. Album "Yesterday and Today" zespołu The Beatles, gdzie na okładce muzycy pozują z kawałkami zakrwawionego mięsa i fragmentami lalek został sprzedany za 38,5 tys. dolarów. Niewiele mniej, bo 35 tys. dolarów uzyskało wydanie "The Freewheelin" Boba Dylana. Na zachodnich giełdach najbardziej poszukiwane są analogowe płyty zespołów: The Beatles, The Pink Floryd, The Rolling Stones, Queen, Michale Jacksona i Boba Dylana.
Bez wątpienia podane przykłady transakcji robią wrażenie. Inaczej wygląda natomiast rynek płyt analogowych w Polsce. Nie ma tu mowy o porównywalnych kwotach transakcji tak jak za granicą. Ceny wahają się od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Gdy przekraczają tysiąc, to takie transakcje uważane są już za spektakularne. W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie polską muzyką jazzową, punkową oraz punk rock.
Ceny na rynku w Polsce są nieporównywalnie mniejsze niż na światowych aukcjach. Warto przytoczyć tu kilka przykładów transakcji. Wydana w połowie listopada 2007 roku limitowana wersja płyty "Legenda" zespołu Armia już po kilku dniach stała się pożądanym dobrem kolekcjonerskim. Egzemplarz z numerem 1 został sprzedany na aukcji charytatywnej za 1000 zł. Kolejnym przykładem może być płyta Ambicja zespołu Deadlock. Została ona sprzedana na aukcji internetowej za 711 zł. Innym przykładem może być wydana w niewielkim nakładzie płyta "Extravaganza" Czesława Niemena i Michała Urbaniaka, która została sprzedana na portalu Allegro w 2007 roku za 2000 zł.
Za unikatową płytę test pressing "Live 2" zawierającą nagrania koncertowe Manamu, która ukazała się w 3 egzemplarzach prywatny kolekcjoner zapłacił 1000 zł. Przykładem wzrostu wartości płyty na przestrzeni lat może być płyta orkiestry Henryka Debicha "String Beat", którą obecnie można kupić za 150-200 zł. Jeszcze kilka lat temu taka płyta w antykwariatach była sprzedawana za około 5 zł.
Przykłady podanych transakcji zostały zaczerpnięte z książki "Inwestycje alternatywne" napisanej pod redakcją Izabeli Pruchnickiej-Grabias.
Warto również pamiętać, że wraz ze wzrostem zainteresowania płytami winylowymi wzrosła sprzedaż wysokiej klasy gramofonów. Producenci tego typu sprzętu przyznają, iż takiego zainteresowania nie mieli od kilkunastu lat. W Stanach Zjednoczonych bez problemu sprzedają się gramofony warte kilkanaście tysięcy dolarów.
Oceniając rynek płyt winylowych jako miejsce potencjalnych inwestycji należy zwrócić uwagę na dwie bardzo ważne cechy jego dotyczące. Po pierwsze, należy rozróżnić potencjalnych kupców na rynku. Występują tu zarówno osoby chcące zarobić na płytach, które możemy traktować jako inwestorów, jak i podmioty dla których płyty stanowią wartość emocjonalną, do których zaliczamy kolekcjonerów oraz muzea. W szczególności prywatni kolekcjonerzy nie traktują zakupu tego typu przedmiotów jako możliwość zysków.
Drugą istotną cechą jest utrudniony przepływ informacji między potencjalnymi inwestorami. Uważny inwestor może dostrzec bardzo dużo okazji do korzystnego zakupu, np. w antykwariatach bądź okazyjnych giełdach. Taka sytuacja sprawia, iż inwestując nie wiemy czy cena płacona przykładowo na aukcji internetowej rzeczywiście odzwierciedla wartość danej płyty i, co ważniejsze, czy jest ona porównywalna z innymi tego typu transakcjami. Należy również pamiętać o możliwych trudnościach ze sprzedażą naszej kolekcji.
Może to wynikać przykładowo z braku zainteresowania w danym momencie naszymi produktami przez innych inwestorów czy też kolekcjonerów. Ważną kwestią jest również stan techniczny posiadanych płyt. Płyty analogowe charakteryzują się małą odpornością na wszelkie działania czynników zewnętrznych. Taka sytuacja powoduje, iż używane płyty mogą być uszkodzone, a to z pewnością obniża wartość posiadanych przedmiotów.
Wyżej wymienione cechy rynku płyt winylowych świadczą o tym, iż inwestowanie tam może być trudne, ale jednocześnie niesie ze sobą wiele okazji do dużych zarobków. Płyty winylowe jako produkt inwestycyjny wydają się być ciekawą alternatywą inwestycyjną. Jednak każdy, kto chce lokować swój kapitał w ten sposób, musi posiadać wiedzę na temat rynku muzycznego oraz tendencji na nim panujących. Nie obejdzie się zatem bez zaczerpnięcia choć odrobiny pasji, która kieruje kolekcjonerami i dla których zysk jest kwestią drugorzędną.
Treści dostarcza portal InwestycjeAlternatywne.Pl