Trading podczas wakacji: to możliwe, ale czy konieczne

Trading

Niektórzy inwestorzy nie potrafią przestać myśleć o wykresach i otwartych pozycjach. Czy powinni odpocząć podczas wakacji? Jak powinni się zorganizować, by ewentualny trading nie przeszkadzał im w wypoczynku?

Trzeba zacząć od tego, że istnieją różne style inwestowania (tradingu). Daytrading to otwieranie i zamykanie pozycji podczas jednej sesji (jednego dnia). Trading średnio- lub długoterminowy polega na tym, że pozycje są zamykane i otwierane co kilka dni albo nawet co kilka tygodni.

Wydaje się, że daytraderom powinno być łatwiej oderwać się od komputera – ostatniego dnia przed urlopem zamykają wszystkie pozycje i mogą się pakować. Problem w tym, że ostatnie transakcje mogą być nieudane – wtedy u daytradera może się pojawić pokusa „odegrania się”. Tymczasem takie „odgrywanie się” na siłę jest jednym z największych błędów, jakie może popełnić inwestor. Transakcje zawierane na szybko podczas pakowania walizki albo – co gorsza – nad hotelowym basenem z dużym prawdopodobieństwem zakończą się stratami, co zrodzi jeszcze większą frustrację i nie pozwoli wypocząć. Nie należy ani na minutę zapominać, że inwestowanie to ciężka i trudna praca, którą trzeba wykonywać w skupieniu przy biurku, po uprzednim przygotowaniu się.

A jeśli daytrader miał dobrą passę przed wyjazdem? Wtedy także powinien przestać inwestować. Powinien wykorzystać wakacje do namysłu nad swoimi transakcjami, powinien zadać sobie pytanie: czy mój zarobek był zasłużony, czy przypadkowy, czy jest co poprawiać?

Jeśli chodzi o inwestorów, którzy lokują kapitał w akcjach lub na rynku walutowym w średnim i długim terminie, to oni również powinni pozamykać swoje pozycje przed wyjazdem. Jeśli nie chcą tego zrobić, mogą je odpowiednio zabezpieczyć, ustawiając zlecenia take profit (biorące zysk) i stop loss (ucinające straty).

Jeśli nie potrafią tego zrobić, z pewnością nie powinni zabierać ze sobą laptopa. Obecnie wszystkie poważne biura maklerskie i wszyscy brokerzy foreksowi mają w ofercie aplikacje na smartfony, które mogą z powodzeniem posłużyć do kontrolowania tego, co dzieje się z otwartymi pozycjami. Kontrolowania – a nie zawierania kolejnych transakcji. Pamiętajmy, że generalnie otwieranie nowych pozycji przez komórkę nie jest profesjonalne – a co dopiero robienie tego na hamaku!

Inwestorzy długoterminowi na kilka dni przed wyjazdem powinni przestać otwierać nowe pozycje. Im większa liczba otwartych zleceń, tym mniejszy spokój na wakacjach.

Podsumowując, oto kilka kluczowych punktów, jakie powinien zrealizować inwestor, by mieć udany urlop:

  • w trakcie ostatniego tygodnia przed urlopem nie otwiera nowych pozycji;
  • ostatniego dnia przed urlopem ustawia zlecenia stop loss i take profit;
  • instaluje aplikację swojego biura maklerskiego na smartfonie (uwaga – zalecane tylko dla inwestorów średnio- i długoterminowych);
  • podczas wakacji raz na trzy dni sprawdza pozycje i ewentualnie koryguje zlecenia stop loss.

Urlop to doskonały czas, by przede wszystkim odpocząć. Można oczywiście podczas wylegiwania się na plaży pomyśleć o swojej strategii inwestycyjnej, przeanalizować swoje zachowanie, jako inwestora, przeczytać jakiś poradnik dotyczący inwestowania. Nie należy jednak pod żadnym pozorem inwestować podczas wakacji! Rynek na nas zaczeka, a zyski nigdzie nie uciekną…

Pamiętajmy, że wypoczęty inwestor ma większe szanse być skuteczniejszym inwestorem, a więc ma większe szanse na zarabianie!

Autor:
Portal Skarbiec.biz S.A., największy niezależny serwis o prawie, finansach i gospodarce

Oceń ten artykuł:
Brak komentarzy

Dodaj komentarz