Rośnie liczba zgłoszeń
produktów niebezpiecznych w UE
[07.02.2008]
Z najnowszej analizy międzynarodowej kancelarii Lovells wynika,
że liczba przekazywanych do Komisji Europejskiej zgłoszeń
o produktach niebezpiecznych i wycofanych z rynku ciągle
rośnie.
Jest to bezpośrednio związane
z coraz surowszymi regulacjami unijnymi i coraz lepszymi mechanizmami
ich egzekwowania, które są następstwem implementowanej 4 lata
temu unijnej Dyrektywy o ogólnym bezpieczeństwie produktów.
Z analizy kancelarii Lovells
wynika, że:
- W Unii Europejskiej wciąż wzrasta liczba zgłoszeń produktów
niebezpiecznych i wycofanych z obrotu. Wskaźnik zgłoszeń o
produktach niebezpiecznych w roku 2007 był o 48% wyższy niż
w roku 2006.
- Do tej pory najwyższa liczba zgłoszeń produktów niebezpiecznych
dotyczyła tych pochodzących z Chin (prawie 50% wszystkich zgłoszeń
z ostatnich trzech lat).
- Polska zajęła 8 miejsce
w zestawieniu wg kraju pochodzenia produktów niebezpiecznych
(1,7% ogólnej
liczby powiadomień).
- Najwięcej zgłoszeń
z okresu ostatnich czterech lat dotyczyło zabawek dla dzieci
(29%). Na drugim
miejscu znalazły się urządzenia
elektryczne (22% wszystkich zgłoszeń), zaraz po nich uplasowała
się kategoria "pojazdy mechaniczne" (11%).
- W Polsce
organem odpowiedzialnym za prowadzenie rejestru produktów
niebezpiecznych jest UOKiK. Obecnie w rejestrze tym
znajduje się 20 produktów wpisanych w 2007 roku, 30 produktów
wpisanych w 2006 roku i 13 produktów wpisanych w 2005 roku.
W rejestrze UOKiK, podobnie jak i w europejskim systemie
RAPEX, dużą cześć zgłoszeń stanowią zabawki i urządzenia dla
dzieci.
- Liczba niebezpiecznych
produktów konsumenckich zgłoszona właściwym organom w Europie
była w 2007 r. blisko 2,5 razy
wyższa od liczby produktów z podobnych kategorii zgłoszonych
w Stanach Zjednoczonych. Wskazuje to na to, że w kwestii
bezpieczeństwa produktów międzynarodowi producenci zaczynają
postrzegać Europę
jako środowisko o wyższych wymaganiach regulacyjnych niż
Stany Zjednoczone.
Ewa Rutkowska, adwokat
z międzynarodowej kancelarii prawnej Lovells, komentuje:
W ciągu ostatnich kilku lat Europa stała
się bardziej restrykcyjna, jeśli chodzi o bezpieczeństwo
produktów, niż Stany Zjednoczone. Właściwe organy w poszczególnych
państwach UE - chociażby polski UOKiK - wykazują coraz większą
aktywność w egzekwowaniu przepisów dotyczących bezpieczeństwa
produktów oraz wyłapywaniu produktów niebezpiecznych na wszystkich
etapach procesu dystrybucji.
Producenci, często poprzez niemiłe doświadczenia,
stają się coraz bardziej świadomi potencjalnych kosztów związanych
z nieprzestrzeganiem przepisów w zakresie bezpieczeństwa
produktów. Ten proces będzie postępował.
Jeżeli spojrzymy na egzekwowanie regulacji
unijnych w innych obszarach, to możemy oczekiwać, że właściwe
organy państw członkowskich będą pociągać do odpowiedzialności
znane firmy, które lekceważą obowiązki wynikające z przepisów
o bezpieczeństwie produktów.
Komisja Europejska uznała kwestie bezpieczeństwa
produktów za ważny punkt swojego programu działań. Dnia 22
listopada 2007, nowopowołany Komisarz UE ds. Konsumentów -
Meglena Kuneva, opublikowała wyniki analizy "Stocktaking
on Consumer Product Safety Controls". Była to rozpoczęta
we wrześniu 2007 inicjatywa, będąca reakcją na serię doniesień
o wycofanych z rynku całej Europy zabawkach, w szczególności
produktach firmy Mattel.
Przypadki wycofania z rynku produktów niebezpiecznych
zbiegły się z inicjatywą Komisji Europejskiej mającą na celu
rozwiązanie kwestii wysokiego odsetka produktów pochodzących
z Chin wśród wszystkich produktów konsumenckich zgłoszonych
do sytemu RAPEX Komisji jako stanowiących wysokie ryzyko. Weryfikacja
ta miała "zbadać słabe i mocne strony mechanizmów bezpieczeństwa
produktów konsumenckich istniejące obecnie w Europie" w celu
zidentyfikowania możliwych słabych stron systemu oraz opracowania
sposobów ich naprawy. Stwierdzono, że w niektórych istotnych
obszarach nastąpiły postępy, określono także zakres przyszłych
działań włączając w to kontrolę działań dotyczących bezpieczeństwa
w łańcuchu dystrybucji zabawek.
Ewa Rutkowska, adwokat z międzynarodowej kancelarii
prawnej Lovells, komentuje:
Realne aspekty biznesowe działań podjętych przez Komisję
Europejską nie powinny być zlekceważone. Producenci niektórych
znanych marek doświadczyli już na własnej skórze, jakie koszty
dla ich działalności wiążą się z byciem na bakier z regulacjami
prawnymi. Nastąpiły istotne zmiany w sposobie, w jaki w Europie
traktuje się bezpieczeństwo produktów. Widać, że Komisja jest
świadoma tego, że czeka nas długa droga, zanim będzie ona zadowolona
z poziomu egzekwowania bezpieczeństwa produktów w UE.
* * *
Unijna Dyrektywa o ogólnym bezpieczeństwie
produktów, którą państwa członkowskie były zobowiązane implementować
do 15 stycznia 2004 r., wprowadziła bardziej rygorystyczne
przepisy dotyczące produktów niebezpiecznych obecnych na rynku
oraz egzekwowania ich przestrzegania przez osoby odpowiedzialne
za ich wprowadzenie na rynek. Przepisy dotyczą szerokiej gamy
produktów, począwszy od pojazdów silnikowych i łodzi, a kończąc
na kosmetykach, zabawkach i sprzęcie elektrycznym. Do polskiego
porządku prawnego przepisy ww dyrektywy wdrożono Ustawą z dnia
12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów.
>> POWRÓT
do zestawienia informacji z rynku prawniczego
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są największymi tego
rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.