
Wakacje od kredytu
[13.07.2007] Wakacje to okres przyjemności
i odpoczynku. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów,
banki proponują wakacje od kredytu hipotecznego. Nie oznacza
to jednak, że można z nich skorzystać jedynie w sezonie urlopowym.
To określenie na czasowe zwolnienie z płatności kredytowych,
np. w momencie trudnej sytuacji finansowej.
Forma wakacji kredytowych jest różnorodna
i właściwie w każdy bank może mieć inną. Dlatego zanim zdecydujemy
się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego w konkretnym banku,
warto zapytać o możliwość skorzystania z takiego czasowego
zwolnienia z kredytu i co dokładnie możemy przez to rozumieć
- zawieszenie spłaty całej raty kredytowej czy jedynie należnych
odsetek i ile taka przyjemność kosztuje.
"Wakacje kredytowe" teoretycznie
są bowiem nieodpłatne, ale może się okazać, że wymagany jest
aneks, który kosztuje. Na "wakacje kredytowe" nie
ma jednak wpływu ani waluta kredytu, ani okres, na jaki został
on zaciągnięty.
Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest prolongata
w spłacie kredytu o miesiąc, tylko raz w roku kalendarzowym.
Stosując tę zasadę, możemy uzyskać nawet dwumiesięczną prolongatę
(przez grudzień i styczeń następnego roku). Należy jednak pamiętać,
aby odpowiednio wcześnie powiadomić bank o chęci skorzystania
z takiej opcji.
Niektóre banki mają też w swojej ofercie odroczenie
spłat przez okres sześciu miesięcy w przypadku choroby lub
utraty pracy. O przyznaniu takiego odroczenia decyduje bank.
Trzeba jednak liczyć się z tym, że w przypadku skorzystania
z odroczenia banki mogą ponownie zbadać nasza zdolność kredytową.
W zależności od banku zaległą ratę trzeba
zapłacić albo zaraz po okresie zawieszenia, albo przedłużony
zostanie całkowity okres kredytowania.
W niektórych bankach kredyt może być ponownie przeliczony
i zawieszona rata zostaje rozłożona na pozostały do spłaty
okres. Wakacje kredytowe są z jedną z opcji, która, jak widać,
może mieć istoty wpływ na wybór banku-kredytodawcy.
Beata Gawrylak
Doradca Finansowy Money Expert SA