
4 lipca 2007 r.
Kupno mieszkania pod wynajem - czy to dobra inwestycja?
Wzrost cen mieszkań w ostatnich dwóch latach powoduje zmianę
strategii inwestycyjnej wśród potencjalnych nabywców nieruchomości.
O ile w 2002 roku trzy mieszkania na cztery były kupowane w
celu posiadania własnego lokum z myślą o założeniu rodziny,
a jedno w celach inwestycyjnych, to na chwilę obecną proporcje
te uległy odwróceniu. Jedna nieruchomość do celów mieszkalnych
przypada na trzy w celach inwestycyjnych.
W grupie nabywców
inwestujących na rynku nieruchomości należy rozróżnić dwie
grupy. Pierwsza z nich to inwestorzy, dla których
wyznacznikiem opłacalności jest realny wzrost wartości nieruchomości.
Uwzględniają oni możliwość w miarę szybkiego zbycia nieruchomości
po osiągnięciu zakładanego minimalnego wzrostu jej rynkowej
wartości. Dla tej grupy horyzont czasowy inwestycji określać
będzie utrzymujący się na stałym poziomie procentowy wskaźnik
wzrostu cen mieszkań. Do tego grona inwestorów coraz częściej
dołączają instytucje oraz szereg firm, które wyspecjalizowały
się w handlu nieruchomościami. Drugą grupę stanowią indywidualni
klienci, którzy coraz częściej dostrzegają szansę na zyski
płynące ze wzrostu cen nieruchomości. Jednocześnie liczą
także na minimalizację kosztów poprzez czerpanie korzyści finansowych
z ewentualnego najmu zakupionego lokalu.
Ceny mieszkań nie
rosną już tak szybko, jak w 2006 roku (wzrost ok. 60%), jednak
utrzymywanie się wzrostu w granicach od
15% do 20% przy jednoczesnym dochodzie wynikającym z najmu
lokalu
powoduje, że inwestowanie w nieruchomości jest opłacalne.
Ostatnie badania rynku nieruchomości dowodzą, że w okresie
najbliższych
5 lat zachowany będzie już nie tak agresywny, bo ok. 10%
wzrost cen. Należy podkreślić, że sprzyja temu decyzja
o przyznaniu
Polsce i Ukrainie organizacji mistrzostw Euro 2012. Po
tym okresie będziemy mieli do czynienia ze stabilizacją cen
nieruchomości.
W dużych aglomeracjach miejskich, gdzie oprócz
stałej liczby rodowitych mieszkańców mamy do czynienia z
tymczasowym napływem od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy
osób, związanym
z
dobrze rozbudowaną strukturą akademicką oraz napływem
inwestycji powodujących
wzrost zatrudnienia, mamy właściwie zagwarantowany popyt
na najem lokali mieszkalnych. Znajduje to bezpośrednie
przełożenie na wybór lokalizacji kupowanego mieszkania.
Należy uwzględnić
fakt, że dla przyszłego najemcy znaczenie będzie mieć
bliskie położenie oraz łatwa i szybka komunikacja miejska do
miejsca
pracy bądź w przypadku społeczności studenckiej - centrum
akademickiego.
Decydując się
na kupno nieruchomości, mamy do wyboru zakup na rynku pierwotnym
oraz na rynku wtórnym.
Przy
wyborze
rynku pierwotnego musimy liczyć się z tym, że lokal
będzie mógł
być oddany do użytku po upływie około półtora roku
(średni okres
realizacji inwestycji przez dewelopera). Mamy tu do
czynienia z odroczeniem w czasie czerpania dochodu z najmu,
ale
jednocześnie z oszczędnością wynikającą z faktu, iż
kupno przysłowiowej
"dziury w ziemi" jest tańsze ok. 1000 zł
za m2. Zatem decyzja, czy inwestować w nieruchomość
na rynku wtórnym,
czy pierwotnym
pozostaje sprawą otwartą i jest uzależniona od indywidualnych
preferencji inwestora.
Kolejną kwestią, jaką należy
rozważyć, jest wybór wielkości mieszkania. Najszybciej i
najłatwiej wynająć mieszkanie
dwu- lub trzypokojowe, którego cena kształtuje się
w okolicy 1400-2000
zł. Jednak pod względem czysto dochodowym najlepszym
rozwiązaniem będzie kupno kawalerki, za wynajem której
można oczekiwać
800-1400 zł, w zależności od standardu.
Uwzględniając
fakt, iż w przeważającej części inwestycje na rynku nieruchomości
finansowane są ze środków
kredytowych, powinno się brać pod uwagę wysokość
przyszłej raty
kredytu, która będzie uszczuplała przyszłe dochody
uzyskiwane
z najmu lokalu. Dla osób, które w 100% będą realizować
kupno
lokalu
mieszkalnego przy pomocy kredytu, zysk z inwestycji
będzie opierać się tylko na wzroście cen nieruchomości,
gdyż
wysokość raty miesięcznej będzie pokrywała się
z kwotą uzyskiwaną
z
tytułu najmu.
Zaprezentowane dane są uśrednione
dla rynku nieruchomości we Wrocławiu i nie dotyczą sytuacji
indywidualnych,
takich jak
mieszkania o wysokim standardzie wyposażenia w
centrum miasta.
Daniel
Sowa
Doradca Finansowy Money Expert SA