
Samotna wieża w Golczewie
[22.02.2010] Zamek w Golczewie stanął na przesmyku między jeziorami Szczuczym i Okonie jeszcze w końcu XIII w. Wiadomo, że w 1304 r. biskup kamieński Henryk Wachholz odkupił go od rycerzy z rodu Smellingów.

Od 1534 r. zamek na stałe przeszedł we władanie książąt pomorskich. Do 1684 r. był siedzibą Ernesta Bogusława de Croy, ostatniego biskupa kamieńskiego, który tak naprawdę biskupem nie był. Gdy na Pomorzu zapanował protestantyzm (1534) i zmarł ostatni biskup katolicki Erazm von Manteuffel (1544), urząd ten przypadł książętom pomorskim, ale oczywiście jedynie w sferze tytularnej.
Najsłynniejszy lokator golczewskiego zamku, wspomniany wyżej Ernest Bogusław de Croy, był siostrzeńcem ostatniego księcia pomorskiego, Bogusława XIV. Z bogatej wujowskiej tytulatury przypadło mu w udziale symboliczne probostwo katedralne w Kamieniu Pomorskim.
Po wygaśnięciu panującej na Pomorzu dynastii Gryfitów całe księstwo ma mocy zawartych porozumień włączono w obszar Brandenburgii. Zamek w Golczewie utracił znaczenie. Zapomniany i nieremontowany, stopniowo zamienił się w ruinę.
Dziś w pobliżu skrzyżowania dróg prowadzących w stronę Wolina (nr 108) i Przybiernowa można zobaczyć to, co pozostało z dawnej biskupio-książęcej fortalicji. Na niewielkim wzgórzu stoi samotna wieża zwieńczona ostrosłupowym murowanym dachem i krenelażem. Wieża jest wspaniałym punktem widokowym, w sezonie otwartym dla turystów.
Treści dostarcza PolskaNiezwykla.Pl
Fot. W. Wieczorek