Koszty leczenia dodatkowo nadszarpują domowe budżety. Niewielu z nas wie, jak upominać się o swoje prawa w przypadku poniesionej szkody. Zwykle kończy się na głośnym wyrażaniu negatywnych opinii na temat stanu dróg i chodników.
Jednak prawo przewiduje możliwość dochodzenia odszkodowania lub nawet renty w wyniku wypadku na oblodzonym chodniku. Warto wiedzieć, że zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego możemy dochodzić nawet kilku roszczeń:
- odszkodowania za uszkodzenia ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, które obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty (na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu)
- przyznania renty tymczasowej albo jednorazowego odszkodowania (w przypadku jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość)
- zadośćuczynienia za doznana krzywdę (sąd orzeka fakultatywnie, czyli może orzec równolegle z odszkodowaniem/rentą, ale nie musi).
Podmiotem zobowiązanym jest osoba, która odpowiada za dany teren. A zatem zarządca nieruchomości do której chodnik jest przyległy. I tak na osiedlach mieszkaniowych będą to spółdzielnie mieszkaniowe a w przypadku chodników zlokalizowanych przy drogach miejskich - służby miejskie zarządzające tymi drogami.
Natomiast w przypadku chodników przylegających do prywatnej nieruchomości swoich roszczeń możemy dochodzić od właściciela wspomnianej nieruchomości. Wyjątkowo właściciel nieruchomości nie ma obowiązku odśnieżać i usuwać lodu z chodnika, na którym znajduje się płatny postój lub parkowanie samochodów, a także wówczas gdy nie przylega on bezpośrednio do nieruchomości, ale dzieli go pas trawnika.
Z obawy przed wysokimi kosztami procesu poszkodowani rezygnują z obrony swoich praw, choć przepisy wprost mówią, że opłata za wniesiony pozew w takiej sprawie wynosi jedynie 5 % wartości przedmiotu sporu, przy czym nie mniej niż 30 złotych. Niesłuszna jest także opinia o trudności dowiedzenia swojej racji. Zwykle wystarczą rachunki za poniesione koszty leczenia, dokumentacja związana ze stanem zdrowia, świadkowie czy choćby zdjęcia np.: oblodzonego chodnika.
Jeśli chcemy uniknąć drogi procesowej możemy zawrzeć:
- ugodę sądową - w przypadku gdy obie strony dojdą do porozumienia przed wniesieniem pozwu, co do wysokości odszkodowania, sąd bez wszczynania postępowania zatwierdzi ugodę jaką zawarły strony. O zawezwanie do próby ugodowej można zwrócić się do sądu rejonowego ogólnie właściwego dla strony przeciwnej, czyli sądu miejsca zamieszkania/siedziby pozwanego,
- ugodę pozasądowa - strony samodzielnie dochodzą do porozumienia, co do wysokości odszkodowania na mocy umowy zawartej w dowolnej formie.
Renata Mosiołek
Aplikant radcowski
źródło: Kancelaria Prawnicza Rachelski i Wspólnicy