Minister finansów Brian Lenihan zdradził, że tegoroczny deficyt może sięgnąć 13 proc. PKB, i ogłosił szczegóły drugiej w ostatnim półroczu nadzwyczajnej korekty budżetu. Na 13,2 proc. PKB prognozuje deficyt USA amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs. Jeszcze w styczniu eksperci banku uważali, że nie będzie on wyższy niż 1,4 bln dol. (10 proc. PKB), ale już teraz wyliczają go na 1,86 bln dol. W szybkim tempie przyrasta też deficyt Wielkiej Brytanii. Według Goldman Sachs sięgnie on w tym roku 8,9 proc. PKB.
Komisja Europejska nakazała Irlandii uporządkowanie finansów w ciągu najbliższych pięciu lat. Dopuszczalny przez Brukselę poziom deficytu to 3 proc. PKB. Podobne wymagania KE i Międzynarodowy Fundusz Walutowy mają w stosunku do innych państw. Nie wszyscy jednak zamierzają za wszelką cenę - tak jak Polska - utrzymywać niski deficyt.
Premier Łotwy Valdis Dombrovskis oficjalnie oświadczył, że kredytodawcy będą musieli rozluźnić wymagania dotyczące wysokości deficytu budżetowego jego kraju, bo inaczej jego rząd do końca czerwca zbankrutuje. Dombrovskis chce m.in., aby MFW zgodził się na zwiększenie deficytu do 7 proc. PKB. Fundusz, udzielając pożyczki w wysokości 7,5 mld dol., zażądał ograniczenia deficytu budżetowego w 2009 r. do 5 proc. PKB - komentuje "Rzeczpospolita".
Opieranie się zaleceniom Komisji Europejskiej i MFW spowoduje, że także w kolejnych latach trudno będzie trzymać deficyt w ryzach. Goldman Sachs wylicza, że w przyszłym roku prawie wszystkie kraje muszą się liczyć ze wzrostem jego poziomu od 0,1 do 0,5 punktu procentowego PKB
Więcej w "Rzeczpospolitej".