
22 marca 2007 r.
Jak unikać pułapek w
ofertach kredytowych?
Kredyty są w zasięgu ręki, dostępne dla wszystkich. W ciągu
jednego dnia pusty portfel można zapełnić spora gotówką. Większość
z nas wpada na pomysł zaciągnięcia szybkiej pożyczki pod wpływem
ogłoszenia zamieszczonego w gazecie lub reklamy w telewizji.
Pierwsze kroki kierujemy właśnie do banku,
który nas zaintrygował swoją ofertą. Nie ma w tym nic złego,
o ile nie poprzestaniemy
tylko na pierwszym kroku. Zaciąganie kredytu nie jest rzeczą,
którą warto robić pod wpływem impulsu. Postarajmy się skonfrontować
ofertę wybranego banku z kilkoma innymi, które znamy. Jest
pewne prawdopodobieństwo, że bank nachalnie reklamujący swoje
kredyty okaże się droższy od konkurencji - koszty reklamy są
przecież wliczone w oprocentowanie kredytu. Żaden bank nie
przedstawia w swoich reklamach prawdziwego kosztu pożyczki.
Do oprocentowania, które często w reklamie przedstawiane jest
jako bardzo atrakcyjne, doliczane są prowizje, które sprawiają,
że spłacane raty są dużo wyższe, niż wydawałoby się to na pierwszy
rzut oka.
Banki mają bardzo szeroki wachlarz pomysłów na wprowadzenie
opłat. Mogą to być, np. opłata za udzielenie kredytu (prowizja),
opłata za administrowanie saldem zadłużenia, opłata za ubezpieczenie
spłaty kredytu, opłata przygotowawcza. Dopiero suma wszystkich
opłat, tzw. około kredytowych, i oprocentowanie pokaże rzeczywistą
roczną stopę oprocentowania (RRSO). Banki są zobowiązane
do przedstawiania jej w swoich ofertach. Nakazuje im to ustawa
antylichwiarska. Wywiązują się one z tego obowiązku, jednak
informacje dotyczące RRSO pokazują bardzo małym drukiem,
w
mało widocznym miejscu na swojej reklamie.
Banki, chcąc zwrócić
naszą uwagę, bardzo często obiecują upominek za podpisanie
umowy kredytowej. Jednakże w świecie
finansów
nie ma nic za darmo. Wszystko jest wliczone w cenę kredytu.
Dlatego lepiej wziąć kredyt tam, gdzie jest on najtańszy,
a prezent kupić sobie samemu. Czasami porównanie tych parametrów
nie wystarczy. Bo często zdarza się, że jeden bank wlicza
koszty
prowizji do kredytu - wtedy liczy od nich jeszcze odsetki
- a drugi nakazuje je zapłacić z góry. To drugie rozwiązanie
wydaje się mniej korzystne, ale pod kątem kosztu kredytu
jest
tańsze, gdyż opłata ta nie jest obciążona odsetkami.
Kolejny
ważny element to sposób spłaty. Raty równe czy malejące?
Raty równe pozwalają na określenie, ile miesięcznie
będzie
wynosiło nasze obciążenie, gdyż każda rata jest takiej
samej wysokości. Ale raty malejące, mimo że początkowo
są one wyższe
niż równe, pozwalają na zapłacenie mniejszej kwoty tytułem
odsetek, czyli kredyt jest tańszy. W świecie finansów
obowiązuje niepisana zasada, że im łatwiejszy dostęp do pieniądza,
tym ów pieniądz jest droższy. Sprawdza się to zwykle
przy
szybkich
kredytach gotówkowych. Jeśli jakiś bank nie wymaga zaświadczeń
o zatrudnieniu i zarobkach, a daje pożyczkę praktycznie
w ciemno, to możemy być pewni, że takie ułatwienie
jest wliczone
w oprocentowanie naszego kredytu.
Inaczej jest w sytuacji
kredytów hipotecznych. Tutaj dłużej nie zawsze znaczy taniej.
Oprócz parametrów podanych
powyżej,
które należy sprawdzić, należy jeszcze zwrócić baczną
uwagę na ubezpieczenia, których zażądał od nas bank,
aby udzielić
nam kredytu. Często jest tak, że ubezpieczenie kosztuje
nas więcej, niż w sytuacji gdybyśmy sami znaleźli podobne
ubezpieczenie
na rynku, albo jego warunki, których najczęściej nie
sprawdzamy, są bardzo niekorzystne. Np. bank proponuje
ubezpieczenie
od utraty pracy i kupujemy je. A czy sprawdziliśmy,
w jakiej sytuacji
możemy z niego skorzystać, przez jaki czas i na jakich
warunkach będziemy objęci ochrona ubezpieczeniową?
Dochodzi nam zatem
kolejny druk, tzw. OWU, czyli ogólne warunki ubezpieczeń
- oczywiście dla danej polisy, o której mówimy.
Kolejna
rzecz to frazes, ale bardzo ważny. Trzeba dokładnie przeczytać
i sprawdzić wszystkie zapisy w umowie kredytowej.
Rzeczą oczywistą wydaje się, że wszystko powinno
być tam zgodne z wcześniejszymi ustaleniami, ale przecież
chodzi
o nasze pieniądze,
czyli najlepszy powód, aby dokładnie się z umową
zapoznać. Nawet jeśli nasz kredyt jest relatywnie tani i znamy
wszystkie parametry, o których wspomniano wcześniej,
to i tak powinniśmy
dokładnie przestudiować tabele opłat i prowizji.
Czasem
możemy być bardzo zaskoczeni wysokością opłat, które
moglibyśmy ponieść, gdy spóźnimy się, np. o jeden
dzień z płatnością
raty czy inną,
wydawałoby prozaiczną czynnością, do której zobowiązuje
nas
umowa kredytowa.
Niedobrą praktyką niektórych banków
jest przenoszenie wielu zapisów z umowy kredytowej do regulaminu
bankowego,
który
decyzją zarządu banku może przeciecz zostać zmieniony.
Wszystkie umowy
o szybki kredyt podlegają na szczęście ustawie
o kredycie konsumenckim. A to oznacza, że po podpisaniu
umowy
możemy się z niej wycofać
w ciągu 10 dni. Trzeba tylko zwrócić bankowi pożyczone
pieniądze. Wzór oświadczenia, które należy przesłać
bankowi wraz z pieniędzmi,
powinien znajdować się pod każdą umowa kredytową.
Wycofując się z umowy, możemy odzyskać prawie wszystkie
pieniądze,
które zapłaciliśmy bankowi w formie prowizji. Istnieje
jeden wyjątek
- opłata przygotowawcza. Dlatego warto przed podpisaniem
umowy zwrócić uwagę na jej wysokość.
Jak widzimy,
starając się o "dobry kredyt" czy to hipoteczny, czy gotówkowy,
czeka nas wiele pracy.
Ale uzyskanie
dobrego, taniego kredytu to chyba wystarczające
wynagrodzenie za nasze starania.
Mariusz Kowalczyk
Doradca Finansowy Money Expert SA
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY MONEY
EXPERT
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.