Lokaty | Nieruchomości | Produkty strukturyzowane | Private banking | Fundusze | Inwestycje alternatywne | Emerytury | Ubezpieczenia
Porady prawne
Rozwiązujemy problemy prawne osób fizycznych i firm.

Kancelaria Prawna "Skarbiec.Biz"
tel. (22) 672 62 79
tel. (22) 616 19 95
ul. Peszteńska 12
03-925 Warszawa

skarbiec@skarbiec.biz

Prezentacja zakresu usług
Finanse

Global Economy
http://globaleconomy.pl/

Tygodniowy przegląd wydarzeń gospodarczych
na 43 tydzień 2007 roku

Ważne informacje gospodarcze z Polski na 43 tydzień 2007 roku

- Trwają rozmowy zmierzające do sformowania nowego rządu. Należy liczyć się z nową koncepcją gospodarczą mającą na celu pobudzenie w gospodarce przedsiębiorczości i stworzenie lepszych warunków dla biznesu.

- GUS zrewidował w dół poprzednie informacje o wzroście gospodarczym w pierwszych 6 miesiącach 2007 r. Aktualny wskaźnik za I półrocze to 6,8% PKB (poprzednio podano 7,1% PKB), przy czym za I kwartał - 7,2% (wcześniej podawano 7,4%), za II kwartał 6,4% (poprzednia prognoza 6,7%). Wolniej niż to wcześniej mówiono rosły też inwestycje: w I kwartale wzrosły o 26,2% (wcześniej podawano 29,6%), a w II kwartale o 20,8% (wczesniej 22,3%).

- W końcu 2006 roku na emigracji przebywało 1,95 mln Polaków (o 1,16 mln więcej niż w 2004 roku). Najwięcej pracuje w Wielkiej Brytanii (580 tys), w Niemczech (450 tys) i w Irlandii (120 tys.). Od nich wpływaja do Polski zarobione na emigracji pieniądze wzmacniając złotego i zwiększając PKB ( w I półroczu 2007 roku emigranci przesłali do kraju 1,5 mld ero, czyli 19% więcej niż w tym samym okresie 2006 roku).

- Rząd postanowił wycofać się z umowy prywatyzacyjnej dotyczacej PZU. Nie wydaje się, by ta decyzja zmieniła cokolwiek w sporze z Eureko.

- Przegraliśmy przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości sprawę o wysokość dopłat rolniczych. W 2002 roku na szczycie UE w Kopenhadze, Polska zgodziła się, żeby dopłaty rolne wchodziły u nas "stopniowo" (w pierwszym roku członkostwa mieliśmy dostawać tylko 25% pełnej sumy dopłat, a dopiero w 2013 r. mamy dostać 100%). To stało się podstawą prawną, w oparciu o którą ETS podjął niekorzystną dla nas decyzję.

- Według MF zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło na koniec sierpnia 2007 r. wyniosło 487,5 mld zł. (zadłużenie krajowe wyniosło na koniec sierpnia ok. 355,5 mld zł, a zadłużenie zagraniczne wyniosło ok. 132 mld zł).

- Według symulacji rozwoju sytuacji w polskiej gospodarce opublikowanej przez GUS pod koniec grudnia inflacja może wynieść 2,2- 2,3 %. Wynika z niej także, że w III kwartale nastapiło obserwowane już od początku roku, dalsze osłabienie tempa wzrostu gospodarczego.

- Według GUS sprzedaż detaliczna we wrześniu 2007 roku wzrosła o 14,2 % r/r, po wzroście o 17,4% w sierpniu br., ale spadła ona w tym miesiącu o 1,8 % m/m.

- Według GUS we wrześniu bezrobocie było na poziomie 11,6% ( w sierpniu po korekcie 11,9%).

- W opinii GUS poprawę koniunktury sygnalizuje 31% badanych przedsiębiorstw (przy 33% we wrześniu), jednak "przedsiębiorcy sygnalizują nieco wolniejszy wzrost bieżącego portfela zamówień (zarówno krajowego, jak i zagranicznego).

Mikrokomentarz do wydarzeń gospodarczych w Polsce na 43 tydzień 2007 roku
JAKA TERAZ BĘDZIE POLSKA

Ostatnio, a zdarzyło się tak dwukrotnie, nie zaczynałem cotygodniowego komentarza od kilku osobistych, ogólnych refleksji, kierowanych do moich czytelników. Teraz jesteśmy już po wyborach i mogę powrócić do naszej przerwanej, małej tradycji...

Uważam, że w sporej części nasze społeczeństwo zdało obywatelski egzamin, bo uważnie przyglądnęło się temu co było dotąd. Zapoznało się też z nowymi obietnicami polityków, przepuszczając je przez filtr zaufania do ludzi, którzy je składali. Na koniec w powszechnym głosowaniu Polacy wydali werdykt, stawiając na nową ekipę.

Dużym sukcesem jest to, że udało się zainteresować tym aktem wyborczym ludzi młodych. Jest to prawdziwy sukces, bo doszło do ich świadomości, że także oni mogą i muszą uczestniczyć w decyzji o tym, jaka będzie Polska, w jakim kraju będą żyć oni, ich dzieci i wnuki. Mam nadzieję, że młodzi ludzie mają już dziś świadomość tego, że ich obowiązkiem jest wypowiadanie się w sprawach ogółnospołecznych, że muszą brać odpowiedzialność za przyszłość kraju, w tym także uczestniczyć w decyzji, komu powierzyć rolę kierowniczą w tym historycznym procesie rozwoju i przemian.

Jak wielu z Was i ja z uwagą obserwowałem ten niemal miesięczny okres walki politycznej. Poczyniłem wiele spostrzeżeń i z jedną refleksją (może nietypową) chciałbym podzielić się z Wami...

Mam wrażenie, że w tym gorącym, przedwyborczym okresie zdecydowanie najczęściej wypowiadanym słowem (w różnych odmianach i kontekstach) było słowo "demokracja". To ważne słowo i uważam, że powinno się nim oszczędnie operować, chociaż mam świadomość, że Polacy mają dużą słabość do zbyt częstego używania (a nawet naduzywania) wielkich słów.
Samo słowo "demokracja" pochodzi od greckiego demokratia - rządy ludu, a składa się ze słów demos - lud i krateo - rządzę. Oznacza to, że w ustroju demokratycznym źródłem władzy jest wola obywateli (większości), a powszechną formą tego ustroju jest demokracja parlamentarna, w której konstytucja określa reguły i jest tej demokracji gwarancją. Na ogół demokrację kojarzy się z czynnym i biernym prawem wyborczym, rządami prawa, w tym z przestrzeganiem humanistycznej idei praw człowieka, a także z wolnością głoszenia swoich poglądów, zrzeszania się itp. Problemem trudnym w demokracji do rozwiązania jest to, jak zapewniając rzeczywisty wpływ obywateli na rządy równocześnie stworzyć warunki dla sprawnego rządzenia krajem.

Kultura polityczna Starego Kontynentu wykształciła ustrój polityczny oparty na demokracji pośredniej, której odmianą jest demokracja parlamentarna, a w której obywatele wybierają swoich przedstawicieli (posłów i senatorów).

Mówiąc o ustroju demokratycznym trudno nie przytoczyć ostrych opinii o nim ludzi znanych, którzy akceptując taki sposób funkcjonowania społeczeństwa równocześnie ostro go krytykowali (mam tu na myśli Arystotelesa, którego zdaniem "demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami," zaś Winston Churchill kiedyś powiedział: "stwierdzono, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu"). Cóż tu dodać...

Kończąc tę krótką refleksję chcę dodać cztery uwagi:

- Po pierwsze mam wrażenie, że nie wszyscy uczestnicy wyborów mieli świadomość, że żyjemy w świecie medialnym i trzeba umieć się w nim poruszać. Mam nadzieję, że w trakcie wyborów tak rządzący, jak i ich konkurenci przekonali się, że demokracja to taki ustrój, którego fundamentem jest sprawny kontakt, a mówiąc precyzyjniej sprawna, ale i bardzo rzetelna komunikacja (w dwie strony !) rządzacych z rządzonymi i nie tylko w okresie wyborczym.

- Po drugie społeczeństwo odrzuciło sposób myślenia rządzących, że skoro nas wybraliście do rządzenia, to my powiemy wam, co jest dla was ważne, jak macie myśleć i jak żyć. To już nie te czasy i nie ten styl.

- Po trzecie polityka kojarzy mi się przede wszystkim ze zdolnością do komunikowania się ze społeczeństwem, którą należy roumieć jako zdolność do negocjowania i budowania sojuszy, umiejętność wypracowywania i akceptacji kompromisowych rozwiazań, konstruowania pozytywnych, alternatywnych scenariuszy służących ogólnospołecznym interesom.

- Po czwarte kraj nie może stabilnie rozwijać się bez struktury władzy opartej na rzeczywistych autorytetach bazujących na zzaawansowanej wiedzy wielokrotnie sprawdzonej w praktycznym jej stosowaniu. Ale jak połączyć liczenie się z głosem ludzi o uznanym autorytecie z zasadą równości głosu każdego obywatela. Problem w Polsce trudny do wytłumaczenia wszystkim naszym rodakom. Podam Wam pod rozwagę jako przykład płynący po morzu statek i zadam retoryczne pytanie: czy w wyborze drogi na morzu taki sam głos winien mieć kapitan i kuchcik? Wydaje się, że zaakceptowanie oczywistej odpowiedzi na to pytanie leży w interesie każdego kuchcika....

Ważne informacje gospodarcze z Europy na 43 tydzień 2007 roku

- Pod Lizboną odbył sie szczyt Unia- Rosja. Podpisano dwie umowy o walce z przemytem narkotyków i o powiększeniu kontyngentów na eksport rosyjskiej stali do UE. W innych spornych sprawach nie zanotowano postępu. Nie ruszyła sprawa rozpoczęcia negocjacji nad nowym dwustronnym porozumieniem o partnerstwie i współpracy, utrzymane jest embargo na eksport polskiego mięsa i obowiazują opłaty od samolotów latających nad Syberią. Nie udało się znależć rozwiązania w sprawie rosyjskich inwestycji energetycznych w unijnych krajach i w sprawie akceptacji przez Rosję europejskiej karty energetycznej. Unia podtrzymała swoje poparcie dla członkostwa Rosji w Światowej Organizacji Handlu (WTO).

- Niemiecki rząd obniżył do 2% swoją poprzednią prognozę tempa wzrostu PKB na 2008 rok (wcześniej planowano wzrost gospodarczy na poziomie 2,4%). Podtrzymał jednak prognozę na ten rok w wysokości 2,4%PKB.

- Rosja przedterminowo spłaca wszystkie swoje kredyty zaciągnięte w latach 90- tych. Stało sie to możliwe, bo ma bardzo duże wpływy ze sprzedaży surowców energetycznych. Poinformowano też, że chce ona spłacić 80% wszystkich zobowiązań wobec Banku Światowego i międzynarodowych instytucji finansowych. Także staje się ona coraz bardziej liczacym się inwestorem. W 2008 roku zamierza zainwestować za granicą ok. 16 mld USD ze swojego Funduszu Stabilizacyjnego w firmy należące do najbardziej dynamicznie rozwijajacych się sektorów gospodarki.

- Narasta konflikt między Brukselą, a Berlinem w sprawie sposobu finansowania ostatniego etapu budowy systemu europejskiej nawigacji satelitarnej Galileo. Niemcy chcą, by pieniądze wykładały poszczególne państwa w zamian za kontrakty dla własnych firm. Komisja Europejska jest przeciwna takiemu rozwiązaniu, jest też propozycja w parlamencie Europejskim zwiększenia kosztów na ten cel w nowym budżecie.

- W wyniku negocjacji Rosji i Unii Europejskiej został stworzony system wczesnego ostrzegania przed zakłóceniami dostaw ropy i gazu, które płyną przez rosyjskie rurociągi.

- W opinii Międzynarodowego Instytutu Żelaza i Stali (IISI) tegoroczny chiński eksport stali netto osiągnie od 50 do 55 mln ton. Europejscy producenci stali zamierzają zwróccić się w przyszłym tygodniu do Komisji Europejskiej o zastosowanie przedsięwzięć antydumpingowych w stosunku do Chin.

- Nie było zaskoczenia. Rosyjski koncern gazowy Gazprom zakończył pozytywnie negocjacje z norweską kompanią StatoilHydro ASA w sprawie eksploatacji złóż sztokmańskich (uznawanych za największe z odkrytych dotąd złóż gazu). Oznacza to, że Gazprom w eksploatacji tych złóż będzie miał dwóch europejskich partnerów francuskiego Totala (25%) i norweski StatoilHydro (24%). Złoże Sztokman są w rosyjskim sektorze szelfu kontynentalnego w środkowej części Morza Barentsa na głębokości 280- 360 m, w odległości ok. 550 km od Półwyspu Kolskiego. Jego zasoby sa szacowane na 3,68 bln m3 gazu i 31 mln ton kondensatu gazowego. Warto zwrócić uwagę na to, że Gazprom zrezygnował ze współpracy z amerykańskimi koncernami paliwowymi Chevronem i ConocoPhilips.

- Koncepcja gazociągu Nord Streem po dnie bałtyku natrafiła na nowe kłopoty, tym razem w Niemczech. Od terminalu Greifswald na niemieckim wybrzeżu gaz ma być transportowany przez Niemcy dwiema rurami: pierwszą - OPAL ma wzdłuż polskiej granicy aż do Czech (w nim popłynieod 2010 roku ok. 36 mld m3 gazu), a od 2012 drugim rurociągiem - NEL polpłynie gaz do Holandii i Wlk. Brytanii (ok. 20 mld m3). Oba rurociągi zbudują niemieckie E.ON i Wingas (w niej Gazprom ma swoje udziały). Problemem są unijne przepisy, zgodnie z którymi wszystkie firmy handlujące gazem mają prawo dostępu do gazociągów konkurentów, a inwestorzy w Nord Streem nie chcą sie na to zgodzić. Innym problemem jest także trasa OPAL- a wiodąca przez obszary Natura 2000.

- Od 2002 roku jak bumerang powraca do wypowiedzi z Brukseli koncepcja dostaw gazu spoza Rosji (koncepcja magistrali Nabucco). Gaz miałby byc do Europy dostarczany z Iranu, Iraku, postradzieckich państw nadkaspijskich i być może Rosji przez Turcję, Bułgarię, Rumunię i Węgry do Austrii. Ma on kosztować 4,6 mld euro. Do tej koncepcji Unia dołaczyła nowe plany rozbudowy energetyki atomowej i wprowadzanie niwych metod wykorzystania gazu.

- Rosja restrukturyzuje swój przemysł atomowy. Proces ten ma zakończyć sie w I kwartale 2008 roku. Powstała już społka akcyjna Atomenergoprom, a na początku roku zacznie działalność spółka Rosatom. Rosyjskie złoża uranu są znacznie wyższe niż 1 mln ton.

Mikrokomentarz do wydarzeń gospodarczych w Europie na 43 tydzień 2007 roku
SZCZYT UNIA - ROSJA i KOLEJNE RUCHY NA EUROPEJSKIEJ SZACHOWNICY SUROWCÓW ENERGETYCZNYCH

Mimo widocznych gołym okiem różnic poglądów i wzajemnych krytycznych ocen Unia Europejska unika jak ognia określania Rosji mianem przeciwnika swoich interesów. W tym też duchu ostatnio odbył się szczyt UE - Rosja, który miał miejsce w Portugalii. Spotkanie było starannie przygotowane z obu stron i towarzyszyła mu dobra atmosfera. To było ważne, bo spotkanie to poprzedziła cała seria incydentów, które zaostrzyły wzajemne stosunki. Nie można udawać, że nic się nie zmieniło od czasu, gdy przed rokiem na szczycie, który odbywał się w rosyjskiej Samarze nasz kraj zablokował rozpoczęcie negocjacji nad nowym traktatem o wzajemnej współpracy. W ostatnim czasie pogorszyła się sytuacja polityczna. Kraje unijne ociepliły swoje stosunki z USA, w dalszym ciągu zwracają Rosji uwagę na przestrzeganie praw człowieka, a Rosja w zamian zarzuca NATO, a szczególnie USA próby naruszenia równowagi bezpieczeństwa na Starym Kontynencie (tarcza antyrakietowa). Unia ma też zastrzeżenia do rosyjskiej polityki w stosunku do Gruzji i Mołdowy, a nawet w stosunku do Ukrainy. Prócz tego ten szczyt to także próba ułożenia na nowo wzajemnych stosunków po zmianach, jakie nastąpiły w kierownictwach rządów głównych krajów unijnych, bo nie można powiedzieć, że niewiele się zmieniło w wyniku zastąpienia Schroedera przez Merkel w Niemczech, Berlusconiego przez Prodi we Włoszech, Chiraca przez Sarkozego we Francji i Blaira przez Browna w Wielkiej Brytanii. Warto w tym miejscu przytoczyć fragment unijnego dokumentu opublikowanego w Financial Times, gdzie Rosja jest określona mianem "strategicznego partnera w wielu obszarach wspólnych interesów, szczególnie na polu ekonomicznym, chociaż w innych - takich jak zaangażowanie w przestrzeni postradzieckiej - Rosja pozostaje dla Unii prawdopodobnie konkurentem, a nawet przeciwnikiem".

Jestem zdania, że w negocjacjach bardzo ważny jest proces przygotowawczy. Obie strony starały się przygotować dobrze atmosferę przed szczytem. I tak w wyniku negocjacji Rosji i Unii Europejskiej został stworzony system wczesnego ostrzegania przed zakłóceniami dostaw ropy i gazu płynących przez rosyjskie rurociągi. Także przed samym szczytem rosyjski koncern gazowy Gazprom zakończył pozytywnie negocjacje z norweską kompanią StatoilHydro ASA w sprawie eksploatacji złóż sztokmańskich (uznawanych za największe z odkrytych dotąd złóż gazu). Oznacza to, że Gazprom w eksploatacji tych złóż będzie miał dwóch europejskich partnerów francuskiego Totala (25%) i norweski StatoilHydro (24%). Złoże Sztokman są w rosyjskim sektorze szelfu kontynentalnego w środkowej części Morza Barentsa na głębokości 280- 360 m, w odległości ok. 550 km od Półwyspu Kolskiego. Jego zasoby są szacowane na 3,68 bln m3 gazu i 31 mln ton kondensatu gazowego. Warto tu zwrócić uwagę na to, że Gazprom zrezygnował z zapowiadanej wcześniej współpracy z amerykańskimi koncernami paliwowymi Chevronem i ConocoPhilips!

Rosyjska polityka jest prowadzona przez doświadczonych dyplomatów i dla równowagi rosyjski rząd zwrócił uwagę na to, że popierana przez niemiecki rząd i Brukselę inwestycja w gazociąg Nord Streem po dnie Bałtyku natrafiła na nowe kłopoty, tym razem w Niemczech. Od terminalu Greifswald na niemieckim wybrzeżu gaz ma być transportowany przez Niemcy dwiema rurami: pierwszą - OPAL ma wzdłuż polskiej granicy aż do Czech (w nim popłynie od 2010 roku ok. 36 mld m3 gazu rocznie), a od 2012 drugim rurociągiem - NEL popłynie gaz do Holandii i Wielkiej Brytanii (ok. 20 mld m3 gazu rocznie). Oba rurociągi zbudują niemieckie E.ON i Wingas (w niej Gazprom ma swoje udziały). Problemem są tu unijne przepisy, zgodnie z którymi wszystkie firmy handlujące gazem mają prawo dostępu do gazociągów konkurentów, a inwestorzy w Nord Streem nie chcą się na to zgodzić. Rosja zakwestionowała też ograniczenia, jakie wprowadzają unijne kraje dla inwestorów zagranicznych, którzy chcą inwestować w branże strategiczne (energetyka) i w przedsiębiorstwa dysponujące najnowszymi technologiami.

Tuż przed szczytem UE- Rosja rosyjski koncern zwiększył swoje udziały w spółce gazowniczej Wingas, właścicielce jednej z największych sieci gazociągów w Niemczech z 35 do 50% minus jedna akcja. Gazpromowi udziały odstąpił niemiecki koncern chemiczny BASF, z którym Rosjanie założyli Wingas i z którym zamierzają zrealizować projekt Nord Streem. W zamian za zmianę udziałów w Wingas, BASF otrzymał 25% minus jedną zwykłą akcję spółki Gazpromu w Rosji, która będzie eksploatować złoża gazu Jużnorusskoje na Syberii. Za dwa lata z tych złóż popłynie do 25 mld m3 gazu rocznie i BASF będzie miał prawo do jednej czwartej, chociaż bez prawa eksportu surowca, na który w Rosji monopol ma Gazprom.
Jak każdy taki szczyt i ten na najwyższym szczeblu wyznaczył tylko kierunki, a w jakim stopniu przełożą się one na realne działania, zobaczymy...

Ważne informacje gospodarcze ze Świata na 43 tydzień 2007 roku

- W końcu tygodnia euro było najdroższe w historii w stosunku do dolara. Za euro płacono ok. 1,44 USD.

- Przedstawiciele Fed oceniają, że "ceny domów i popyt na nie, osłabną bardziej, niż się można było tego spodziewać i to stanowi ryzyko dla wzrostu gospodarczego USA". Zwracają uwagę na to, że "kiedy w gospodarce USA nastąpi poprawa i osłabnie ryzyko, Fed musi być gotowy do odpowiedzi na zagrożenia związane z poziomem inflacji".

- Wszystko wskazuje na to, że już piąty rok z rzędu wzrost chińskiego PKB w 2007 roku przekroczy granicę 10%. Według chińskiego rządy w III kwartale wzrost ten wyniósł 11,5% mimo, że w tym roku bank centralny już pięciokrotnie podwyższał stopy procentowe. Jak widać nie obniżyło to znacząco koniunktury (wg ekspertów, bez tych działań wzrost gospodarczy wyniósłby ok. 12%). Prawdopodobnie roczny wzrost gospodarczy Chin przekroczy 11,3%. Szybko zbliża się moment, kiedy Chiny wielkością PKB wyprzedzą Niemcy i zajmą trzecią pozycję za USA i Japonią.

- Według ostatniego rankingu Economist Intelligence Unit najbardziej "przyjazne" otoczenie dla biznesu jest w Danii, a następnie w Finlandii, Singapurze, Kanadzie, Szwajcarii i Hongkongu. Polska za lata 2003- 2007 została sklasyfikowana na 35 miejscu, a wyprzedziły nas Czechy (28) i Słowacja (30). Ranking bierze pod uwagę 91 różnych wskaźników, podzielonych na 10 kategorii. W podobnej klasyfikacji Banku Światowego Polska została sklasyfikowana na 70 miejscu. W tym rankingu USA spadły z 4 miejsca na 9.

- Cena ropy na giełdzie w Nowym Jorku przekroczyła 92 USD za baryłkę. To skutek spadku zapasów w USA i obawy, że pogorzsy się sytuacja polityczna na bliskim Wschodzie i będa zakłócenia w dostawach z tego rejonu. Sytuację pogarszają nowe sankcje gospodarcze USA wobec Iranu i niebezpieczeństwo konfliktu zbrojnego Turcji z oddziałami kurdyjskich wojsk w północnym Iraku

- W Kazachstanie weszła w życie nowa ustawa, która pozwala rządowi jednostronnie zmieniać lub odbierać umowy na eksploatację złóż. Stało się tak mimo protestów Komisji Europejskiej i Amerykańskiej Izby Handlu. Jej zastosowanie zdecydowanie pogorszy atmosferę towarzyszącą rozwojowi współpracy gospodarczej z tym krajem.

Mikrokomentarz do wydarzeń gospodarczych w Świecie na 43 tydzień 2007 roku
KŁOPOTY DOLARA I PRZEGRANA MICROSOFTU W SPORZE Z KOMISJĄ EUROPEJSKĄ

Już nikt nie kwestionuje tezy, że administracja Busha nadal niemal całkowicie opiera się na ciągle słabnącej własnej walucie jako głównej sile napędowej swej międzynarodowej polityki gospodarczej. Nie ma więc nadziei, że postawienie problemu słabnącego dolara na spotkaniu grupy G7 coś w tej materii zmieni. Eksperci twierdzą, że z tego powodu zagrożenie wzrasta, ponieważ wszelkie oznaki finansowe, ekonomiczne i polityczne płynące z amerykańskiej gospodarki wskazują na pewny, dalszy spadek wartości dolara. Poddają też w wątpliwość propagandę sukcesu Białego Domu, że słabnący dolar skutecznie pobudzi amerykański eksport i jej gospodarkę. Uważają, że całościowy efekt będzie niekorzystny dla USA, bo będzie miał charakter inflacyjny, ponieważ podniesie cenę importu, w tym ropy naftowej i innych towarów. Przypominają, że dla pokrycia deficytu na rachunku bieżącym USA muszą każdego dnia pożyczać 2 mld USD, a słabnąca waluta zniechęca inwestorów zainteresowanych rządowymi papierami wartościowymi, co z pewnością wymusi podnoszenie stóp procentowych. Łatwiejsze też będą do przejęcia amerykańskie firmy. Eksperci sugerują dziś podjęcie przez rządy i banki centralne sekwencji różnych działań. Jednak żadna z tych koncepcji nie ma charakteru długofalowego, bo trudno dziś mówić o realnym zlikwidowaniu amerykańskich deficytów i redukcji zadłużenia za granicą. USA będą miały bardzo duży problem z powodu trudności w sfinansowaniu skutków starzenia się społeczeństwa i rozbudowywanych zabezpieczeń socjalnych oraz olbrzymich obciążeń militarnych. Jest też małe prawdopodobieństwo, że dolar odzyska i utrzyma takie międzynarodowe znaczenie, jakie miał w XX wieku na globalnym handlu. Liczyć się należy z umocnieniem światowej roli chińskiego juana i wzrastajacej roli Londynu w światowych finansach.

Microsoft opanował 95 procent rynku oprogramowania dla komputerów indywidualnych i 70 procent rynku systemów sieci serwerów. Od szeregu lat toczy spór z Brukselą. Dziś wygląda na to, że trwający od 9 lat konflikt Microsoftu z Komisją Europejską ma się ku końcowi. Amerykański koncern uznał racje Brukseli i zgodził się na przestrzeganie europejskich regulacji. Spodziewanym skutkiem będzie rozwój konkurencyjnych rozwiązań, a w przyszłości może i obniżka cen oprogramowania.

Ostatni etap sporu trwał trzy lata, w tym czasie mieliśmy możliwość zapoznać się z kolejnymi decyzjami sądowymi. KE nałożyła też na amerykański koncern rekordowe kary. Przypominam, że w 2004 roku na Microsoft nałożono karę w kwocie 497 milionów euro (nikt dotąd nie został ukarany tak wysoka grzywną) za wykorzystywanie polityki wzmacniającej pozycję firmy, jako monopolisty. W 2006 roku do tej kwoty dołożono karę za nieprzestrzeganie postanowień z 2004 roku w wysokości 280.5 miliona euro. Teraz Komisja podejmie kolejne kroki, by jak najszybciej ustalić kwestię kary dla Microsoft za niestosowanie się do ostatnich postanowień z marca, do których to aż do teraz firma nie chciała się zastosować.

Reprezentujacy Microsoft potwierdzili, że "firma zezwoli na współpracę swojego produktu przeznaczonego do obsługi sieci serwerów z innymi systemami, używanymi w biznesie". Przedstawiciele Microsoft oświadczyli też, że koncern nie będzie składał apelacji wobec ostatniej decyzji Europejskiego Sądu Pierwszej Instancji, która podtrzymała w mocy decyzje Komisji Europejskiej, będzie współpracował z Komisją i zainteresowanymi firmami.

>>> POWRÓT
do zestawienia tygodniowych przeglądów wydarzeń gospodarczych (pod red. Magdaleny A. Kolka)



Po godzinach:
MKSVir | Win RAR | Quick Time | Stare gry | Jak wypełnić PIT-a? | Mapa Polski | Tapety na pulpit | Skiny do Winampa |



Publikacje
Biblioteczka inwestora
Podstawowe wiadomości o rynku kapitałowym.

Encyklopedia prawa
Leksykon informacji prawnych dla firm, opracowany przez renomowane kancelarie prawne.


Formularze
Serwisy partnerskie
Copyright © 2011 Portal Skarbiec.Biz sp.z o.o. | KRS 0000381054 | REGON 142857785 | NIP: 1132830064 | Kapitał zakładowy: 437.100 zł