 |
Komentarze
walutowe
TMS Brokers
|
[21.12.2007] Koniec roku
sprzyja dolarowi
W mijającym tygodniu zatrzymana została dynamiczna
korekta wzrostowa kursów USD/PLN oraz EUR/PLN. Skutecznymi
barierami
okazały się poziomy 2,52 oraz 3,6280, mimo kilkukrotnych prób
ich przebicia. Notowania złotego pozostawały pod silnym wpływem
rynków zagranicznych. Konsolidacja kursu pary EUR/USD w okolicach
silnego wsparcia 1,4350 przyniosła spadek zmienności wartości
polskiej waluty. W ostatnich dniach kurs USD/PLN pozostawał
w zakresie 2,50-2,5250, natomiast EUR/PLN - 3,6050-3,6280.
Do końca roku sytuacja na rynku złotego prawdopodobnie nie
ulegnie już większej zmianie.
[10.11.2007] Kolejny
tydzień wyprzedaży dolara
Podczas minionego tygodnia złoty pozostawał silny. Kurs
USD/PLN na skutek postępującego osłabienia amerykańskiego dolara
obniżył się do poziomu 2,46. Nie powiodła się jednak próba jego
przebicia, co przyniosło odreagowanie i wzrost do 2,48. Kurs
EUR/PLN na przestrzeni całego tygodnia wahał się w zakresie 3,62-3,6550.
[21.10.2007] Dolar bije
kolejne rekordy słabości
Rynek krajowy w kończącym się dziś tygodniu obfitował w bardzo
istotne publikacje. Waga danych makroekonomicznych była spora
ze względu na ich potencjalny duży wpływ na przyszłą decyzję
Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Pierwsze
dni tygodnia złoty zachowywał się podobnie jak kurs EUR/USD
i przebywał w konsolidacji nie wykazując większych zmian. Pierwsza
publikacja na temat inflacji CPI we wrześniu oraz deficytu
obrotów bieżących pomimo, że były sprzyjające dla rodzimej
waluty nie spowodowały większych zmian kursu.
[13.10.2007] Spadek awersji
do ryzyka umacnia złotego
Kończący się dziś tydzień na rynku krajowym przyniósł kontynuację
wzrostu wartości polskiej waluty. Podczas gdy w poniedziałek
dolar kosztował nawet 2,6730 to na dzisiejszej sesji kurs spadł
już do poziomu 2,6175. Podobnie wyglądała sytuacja na parze
EUR/PLN, gdzie obserwowaliśmy w ciągu ostatnich 5 dni spadek
z poziomu 3,7610 do 3,7215.
[29.09.2007] Kolejne rekordy
spadku wartości dolara amerykańskiego
W ciągu ostatnich pięciu dni kurs euro względem dolara wzrósł
z poziomu 1,41 USD w poniedziałek do 1,42 USD w piątek, ustanawiając
tym samym kolejne historyczne szczyty. We wtorek europejska
waluta osłabiła się nieznacznie z powodu doniesień ze strefy
euro, m in. o Deutsche Bank. Jednak szybko ich wpływ został
zniwelowany przez wieści ze Stanów Zjednoczonych. Wydaje się,
że dalsze wzrosty będą już coraz słabsze i nadejdzie nieunikniona
korekta.
[23.09.2007] Historyczne
spadki wartości dolara
Kończący się dziś tydzień na rynkach walutowych jak i kapitałowych
był niezwykle ważny ze względu na posiedzenie FED. Wyczekiwania
na decyzję spowodowały w ubiegłym tygodniu brak zmienności
i przejście do konsolidacji zarówno na światowych giełdach
jak i głównych parach walutowych. Inwestorzy oczekując na decyzję
nie zwracali także większej uwagi na publikowane dane makroekonomiczne.
W poniedziałek nieco niepokoju na rynek wprowadziły informacje
o kłopotach angielskiego banku Northern Rock. Jego akcje odnotowały
znaczny spadek wartości po tym jak ogłosił on, że ma problemy
z pozyskiwaniem nowych klientów z powodu zwiększających się
kosztów kredytów. Także agencja Merrill Lynch zmniejszyła o
połowę prognozę przychodów tego banku na 2007 roku. Dodatkowo
po doniesieniach, o uruchomieniu specjalnej pożyczki z Banku
Anglii klienci ustawili się w kolejkach do wycofywania środków
ze swoich kont. Osłabiło to także wartość funta.
[15.09.2007] Oczy
inwestorów zwrócone na FED
Miniony tydzień na rynku krajowym charakteryzował się aprecjacją polskiej waluty.
Kurs USD/PLN spadł z poziomu 2,77 do poziomu 2,71 natomiast kurs EUR/PLN zniżkował
z 3,8150 do poziomu 3,7650. Dopiero ostatnia sesja tygodnia przynosi odbicie
na USD/PLN do 2,73, a EUR/PLN do 3,7880.
[13.09.2007] Czy FED pogrąży
dolara?
Głównym źródłem lipcowo - sierpniowego pogorszenia nastrojów
na rynkach finansowych były coraz gorsze wieści płynące z amerykańskiego
sektora nieruchomości i ściśle z nim związanego rynku kredytów
hipotecznych oraz wysokodochodowych obligacji, zaś impulsami
do wyprzedaży akcji i przenoszenia środków w kierunku bezpieczniejszych
amerykańskich papierów dłużnych - publikacje danych makroekonomicznych,
doniesienia korporacyjne z firm budowlanych lub finansujących
deweloperkę czy też spekulacje nt. problemów poszczególnych
instytucji.
[10.09.2007] Komentarz
surowcowy
Miniony tydzień na rynkach surowcowych zakończył się znacznymi
wzrostami cen. Zaskakująco dynamiczne zmiany kursów zaskoczyły
wielu uczestników rynku. Takie warunki są konsekwencją coraz
bardziej nerwowej atmosfery związanej ze stanem amerykańskiej
gospodarki. Bardzo często, gdy spada wartość dolara inwestorzy
przenoszą kapitał na bezpieczną inwestycję w złoto. W tym tygodniu
jednak obserwowaliśmy ciekawe zjawisko. Zachowanie kursu złota
wyprzedziło wydarzenia z rynku walutowego. Podczas gdy kurs
EUR/USD przebywał w konsolidacji, cena złota od początku tygodnia
zyskiwała.
[08.09.2007] Raport tygodniowy
- Dolar pod presją spadkową
Ostatnie dni były także obfite w doniesienia z gospodarki
amerykańskiej. Najbardziej niepokojące wieści nadeszły z rynku
pracy. Wskaźnik Challenger (szacuje liczbę przyszłych zwolnień
na podstawie deklaracji amerykańskich pracodawców) okazał się
bardzo wysoki, co oznacza że w najbliższym czasie wielu amerykanów
może stracić pracę. Opublikowana w piątek wspomniana bardzo
istotna wielkość o liczbie nowych miejsc pracy w sektorach
pozarolniczych w VIII była zdecydowanie najgorszą wiadomością
tygodnia. Prognoza zakładając figurę wielkości 110 tys. okazała
się znacznie przeszacowana względem rzeczywistej figury na
poziomie - 4 tysiące. Dodatkowo inwestorzy oczekiwali na informacje
o wydatkach na cele budowlane w lipcu (prognoza 0%) oraz wartość
indeksu ISM dla przemysłu w VIII (prognoza 53 pkt.). Oba odczyty
okazały się bliskie zakładanym wielkościom i wyniosły odpowiednio
-0,4% oraz 52,9%. Trochę optymizmu wprowadziły czwartkowe dane
o cotygodniowym bezrobociu, które spadło do 318 tysięcy z 334
tys. Pozytywnie zaskoczyła także wartość ISM (obrazująca poziom
aktywności w sektorze usług) w sierpniu. Opublikowana figura
wyniosła 55,8 wobec prognozy 54,8 punktu.
[01.09.2007] Raport tygodniowy
- Decyzje FED nadal w centrum uwagi
Kończący się właśnie tydzień zarówno na rynku krajowym jak
i zagranicznym charakteryzował się bardzo dużą zmiennością.
Inwestorzy w swoich decyzjach kierowali się w większości emocjami
niż jakąkolwiek analizą. Duży wpływ na taką sytuację miały
notowania japońskiej waluty. Silne spadki kursu, po których
w szybkim tempie następowały równie dynamiczne odbicia powodowały,
że na rynku panował chaos. Jednego dnia obserwowaliśmy wzrosty
apetytu na ryzyko, co przekładało się w największym stopniu
na rynki "emerging markets" oraz rynki kapitałowe,
po czym na następnej sesji rosnący w siłę jen powodował nerwowe
zamykanie pozycji i odwrót inwestorów od bardziej ryzykownych
inwestycji.
[25.08.2007] Raport
tygodniowy - Apetyt
na ryzyko znowu rośnie
Ostatnie pięć dni przyniosło na polski rynek
uspokojenie nerwowych nastrojów, które panowały tydzień wcześniej.
Z zagranicy nie dotarło wiele negatywnych informacji, dzięki
czemu inwestorzy znów przekonali się do rynków wschodzących.
Na arenie krajowej trwała zażarta walka polityczna, która wydaje
się mieć obecnie o wiele mniejszy wpływ na sektor finansowy,
niż miało to miejsce jeszcze kilka miesięcy temu. Inwestorzy
myślą już o tym, co przyniosą przedterminowe wybory parlamentarne
planowane na jesieni i nie przejmują się obecnym brakiem stabilizacji.
[10.08.2007] Raport tygodniowy
- Wzrost awersji do ryzyka wspomaga aktywa dolarowe
Na rynkach światowych w mijającym tygodniu panowała duża nerwowość.
W głównej mierze za sprawą pogłębiającego się kryzysu na rynku
hipotecznym w Stanach Zjednoczonych, który zataczając coraz
szersze kręgi dotarł na dobre do Europy. Na starym kontynencie
dwie instytucje, których fundusze inwestują w instrumenty oparte
o kredyty hipoteczne, zostały zmuszone do zamrożenia swych
aktywów. Pewnym niepokojącym novum jest fakt, iż pierwszy z
nich Frankfurt Trust nie lokuje swych środków na rynku ryzykownych
pożyczek hipotecznych w USA, co oznacza, że kryzys rozszerzył
się na cały sektor kredytów hipotecznych. Kolejnym nowym zjawiskiem
jest to, że druga instytucja, mająca problemy z wyceną funduszy,
inwestujących na amerykańskim rynku kredytów subprime, to tak
duży i poważany w kręgach finansowych podmiot francuski bank
BNP Paribas. Wcześniej problemy dotykały zwykle o wiele mniejsze
podmioty. Aby uniknąć dalszego rozszerzania się kryzysu ECB,
BoE, SNB, a nawet FED postanowiły wspomóc zagrożone bankructwem
instytucje nisko oprocentowanymi pożyczkami. Linia kredytowa
udostępniana przez ECB osiągnęła kwotę 210 mld USD. Z ostatnimi
takimi działaniami tego banku mieliśmy do czynienia w 2001.
W reakcji na informację o kłopotach funduszów BNP Paribas indeksy
giełd światowych w czwartek i piątek znacznie się obniżyły
(m.in. amerykański Dow Jones spadł o 2,8%). Dokonała się znaczna
aprecjacja jena oraz dolara. Inwestorzy odwrócili się od ryzykownych
giełd oraz rynków wschodzących.
[09.08.2007] Report specjalny
- Kryzys na rynku kredytów hipotecznych
W ostatnich kilku tygodniach indeksy światowych giełd
zanotowały kilka znaczących spadków. Jedną z przyczyn takiej
sytuacji
była seria niepokojących informacji, ogłaszanych przez fundusze
inwestujące na rynku trudnych pożyczek hipotecznych (ang. subprime
loans). Początkowo złe wieści dobiegały jedynie ze Stanów Zjednoczonych,
gdzie w lipcu piąta pod względem wartości rynkowej firma inwestycyjna
Bear Stearns Cos. ogłosiła, że dwa zarządzane przez nią fundusze
hedgingowe, inwestujące w sektorze subprime, są praktycznie
na skraju bankructwa.
[09.08.2007] Kryzys
w sektorze pożyczek hipotecznych zatacza coraz szersze
kręgi
Tak jak kilkukrotnie ostrzegaliśmy w naszych komentarzach,
korekta na światowych rynkach finansowych jeszcze nie została
zakończona. Dziś, po bardzo udanej sesji
na giełdzie amerykańskiej, gdy analitycy zapowiadali udaną sesję w Europie, na
rynek dotarła wiadomość, że BNP Paribas, jeden z największych banków Starego
Kontynentu wstrzymał wypłaty w swoich trzech funduszach inwestujących w sektorze "trudnych" pożyczek
hipotecznych sub-prime. Jest to kolejny szkielet wypadający z szafy rynku nieruchomości.
[05.08.2007] Raport
tygodniowy - Perspektywy dla amerykańskiego dolara coraz
gorsze
Miniony tydzień nie przyniósł jeszcze całkowitej stabilizacji
na rynkach finansowych po wstrząsach, jakie przetoczyły się
przez giełdy kilka dni wcześniej. Wprawdzie część inwestorów,
mniemając, że korekta dobiegła końca próbowała na początku
tygodnia łapać spadające na parkietach noże, co dla wielu zakończyło
się bolesnymi stratami. Wtorkowe doniesienia o kłopotach finansowych
i stratach funduszy inwestujących w sektorze pożyczek hipotecznych
zmroziły inwestorów, tym bardziej, że o zagrożeniu upłynnieniem
aktywów poinformowała firma AHM, lokująca tylko w papiery o
wyższym ratingu. Do tego dołożyły się ostrzeżenia niektórych
niemieckich banków, że kryzys w amerykańskich nieruchomościach
odbije się na ich wynikach kwartalnych. Na domiar złego nawet
fundusz z Australii, działający w tym segmencie ogłosił niewypłacalność,
co utwierdziło analityków w przypuszczeniach, że trudności
w kluczowym dla gospodarki USA sektorze odbiją się na całym
organizmie ekonomicznym Stanów i zaciążą na kondycji gospodarczej
innych państw.
[20.07.2007] Tygodniowy
raport walutowy
Podobnie jak na arenie międzynarodowej, także na rodzimym
rynku nie odnotowaliśmy znaczących zmian poziomów cenowych.
Kurs euro oscylował między 3,7375 a 3,7625 PLN, dolar wahał
się w 3-groszowym przedziale 2,70-2,7310 PLN, kończąc tydzień
na nieco słabszym poziomie, szczególnie w odniesieniu do euro.
[19.07.2007] Miesięczny
raport walutowy
Słabość amerykańskiej waluty
w ostatnich tygodniach to także w dużej mierze wynik powrotu
obaw, co do przyszłości amerykańskiej gospodarki. Okazało się,
że powiew optymizmu na początku tego roku był krótkotrwały,
a przedstawiane wcześniej argumenty pesymistów zaczynają się
stopniowo materializować. Wszystko oczywiście kręci się wokół
przyszłych działań amerykańskiego FED. Wprawdzie pierwsze informacje
ekonomiczne z USA w maju były korzystne - pozytywny wydźwięk
miał odczyt indeksu ISM dla przemysłu za maj oraz figura dotycząca
sprzedaży maju. Aurę wokół dolara ponownie pogorszyły dane
inflacyjne( wskaźnik PCE core był niższy od oczekiwań i sięgnął
0,1proc.) oraz rozczarowujący odczyt zamówień w przemyśle.
W naszym odczuciu nie ulega wątpliwości, że FED zaczyna sobie
zdawać sprawę z tego, że znajduje się w niekonfortowej sytuacji.
Z jednej strony nie słabnie zagrożenie inflacyjne tak jak wcześniej
tego oczekiwano. Z drugiej strony z gospodarki napływają mieszane
sygnały mogące w negatywnym scenariuszu sugerować recesję.
[14.07.2007] Raport specjalny
- Co dalej z eurodolarem?
10 lipca 2007 roku zapisze się w historii rynku walutowego
jako dzień, w którym główna para walutowa - eurodolar - ustanowiła
historyczne maksima, stosunkowo łatwo przebijając poziom 1,3683.
Dalszy przebieg notowań przyniósł zwyżkę o kolejne 100 pipsów.
Bezpośrednimi powodami gwałtownej aprecjacji były: oczekiwanie
na przemówienie B. Bernanke, po którym część analityków spodziewała
się dosyć "gołębiego" tonu oraz kontynuacja problemów
w amerykańskim sektorze nieruchomości.
[14.07.2007] Rekordowo
słaby dolar
Sytuację złotego w tym tygodniu wyznaczały trzy główne siły
- układ sił na rynku międzynarodowym, krajowa polityka oraz
oczekiwania na korzystne dla rodzimej waluty dane, których
publikacja wyznaczona była na piątek. Połączenie tych czynników
wywołało dosyć ciekawy efekt - przez 2 sesje osłabieniu dolara
do złotego towarzyszył wzrost relatywnej wartości euro. Tylko
chwilowo rynkom wschodzącym zagroził wzrost obaw o sektor nieruchomości
w USA.
[06.07.2007] Na
eurodolarze możliwy atak na ostatnie szczyty
Mijający tydzień
był szczególnie na początku korzystny dla wspólnej waluty.
Opublikowany w piątek odczyt indeksu wydatków
konsumenckich PCE Core na poziomie 1,9% r/r był poniżej celu
FED (2%), co znacząco obniżyło szanse na podwyżki stóp procentowych
w tym roku i na nowo ożywiło spekulacje nt. poluzowania polityki
pieniężnej za Oceanem. Wyjście takie wydaje się być mało prawdopodobne,
jednak zniżkująca inflacja przełożyła się na spadek rentowności
amerykańskiego długu i osłabienie dolara. EUR/USD rozpoczął
tydzień poziomem 1,3530 i do czwartku umocnił się do ceny 1,3660
USD. Centralnym wydarzeniem tygodnia były czwartkowe posiedzenia
banków centralnych - BoE i ECB.
[30.06.2007] Tydzień pod znakiem banków
centralnych
Lepsze dane makro z japońskiej gospodarki dotyczące sprzedaży
detalicznej rozbudziły oczekiwania rynku na podwyżki stóp procentowych
w kraju "Kwitnącej Wiśni". Pogłębiło to spadki na
parze EUR/JPY i obniżyło opłacalność operacji opartych o "carry
trade". Inwestujących w aktywa krajów emerging markets
nie nastrajało optymistycznie wyraźne pogorszenie koniunktury
na giełdzie w Szanghaju, gdzie na przestrzeni całego tygodnia
główne indeksy straciły blisko 10 proc.
[23.06.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Ten tydzień niewiele zmienił na rynku walutowym. Eurodolar
kosztuje 1,3450 USD i znajduje się stosunkowo niedaleko poziomu,
na którym był w zeszły piątek, choć w ciągu tygodnia zmienność
była jeszcze mniejsza. Nie powinno to dziwić, jeśli weźmiemy
pod uwagę fakt, że ostatnie sesje były ubogie w publikacje
makroekonomiczne. Dosyć istotne dane napłynęły z amerykańskiego
rynku nieruchomości, nie odbiegały one jednak znacząco od prognoz.
Wprawdzie liczba wydanych pozwoleń wzrosła do 1,5 mln, czyli
o 3%, lecz oznacza to powiększenie zasobu domów, na których
nie ma kupców, co prowadzi do spadku cen. Spadła za to ilość
rozpoczętych budów (o 2,1%) oraz indeks rynku nieruchomości
NAHB, którego odczyt (28 pkt.) był najniższy od 16 lat. Informacje
te nie doprowadziły do znacznego osłabienia dolara, który w
piątek tracił, po odbiciu notowań EUR/USD od dolnej linii średnioterminowego
kanału trendowego. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że kondycja
kluczowego dla największej gospodarki świata sektora nieruchomości
pozostawia sporo do życzenia i dane bliskie prognozom nie przekładają
się silnie na kurs amerykańskiej waluty.
[14.06.2007] Miesięczny
raport walutowy
Po 3-miesięcznym osłabieniu amerykańskiej waluty, dopiero
maj okazał się korzystny dla dolara na rynkach światowych.
Tak jak oczekiwaliśmy kurs głównej pary walutowej
wszedł w fazę korekty. Obrazujący siłę "zielonego" US Dollar Index
zwyżkował z poziomu 81,6 pkt. osiągając na początku czerwca wartość 82,3 pkt.
[09.06.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Na przestrzeni kończącego się właśnie
tygodnia złoty stracił na wartości. Jedynie poniedziałek
za sprawą przejściowego osłabienia dolara przyniósł odreagowanie
wcześniejszych spadków. Pomogły w tym rozbudzone w ubiegłym
tygodniu przez członków RPP oczekiwania rynku na kolejną
w tym roku podwyżkę stóp procentowych. Złoty nie zareagował
na komentarze prezesa NBP S. Skrzypka dotyczące utrzymania
inflacji w okresie najbliższych dwunastu miesięcy w celu
inflacyjnym, który został określony na poziomie 2,5% z odchyleniem
+/- 1%.
[02.06.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Mimo, że część władz monetarnych w Europie (Norwegia, Czechy)
zdecydowało się w tym tygodniu na jastrzębie posunięcia w kwestii
zmian kosztu pieniądza, coraz częściej na rynku pojawiają się
pogłoski, że decydenci z banku centralnego strefy euro podniesieniem
oprocentowania w przyszłym tygodniu zakończą na razie proces
zacieśniania polityki pieniężnej. Świadczą o tym łagodniejsze
wypowiedzi przedstawicieli ECB, w tym J.C. Trichet oraz pogarszająca
się sytuacja finansowa europejskich eksporterów. Nie odbija
się to dobrze na wartości wspólnej waluty.
[19.05.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
W kończącym się dzisiaj tygodniu kontynuowana była korekta
w notowaniach złotego. Nasza waluta osłabiła się do dolara
z poziomu 2,77 PLN, do 2,8150 PLN, zaś euro podrożało z 3,7550
PLN do 3,7950. Na gorsze zachowanie złotego złożyło się kilka
czynników. Przecena na giełdach azjatyckich i nerwowość na
parkietach za Oceanem zwiększyły awersję do ryzyka, co niekorzystnie
odbiło się na sentymencie do rynków wschodzących i spowodowało
lekki odpływ kapitałów z regionu. Poziomy bliskie historycznym
maksimom na złotym inwestorzy zagraniczni wykorzystali do realizacji
zysków, co wydaje się właściwe, szczególnie wziąwszy pod uwagę
fakt, że okres wypłaty dywidend przez spółki giełdowe generuje
dla akcjonariuszy z zagranicy dodatkowe dochody, których część
musi przecież odpłynąć z Polski. Mniejsze zaufanie do naszego
rynku widoczne było także w wyprzedaży polskiego długu na początku
tygodnia, która wywindowała rentowności "pięciolatek" do
poziomu 5,18%, najwyższego od pół roku. Atrakcyjne oprocentowanie
przyciągnęło większy popyt (8,9 mld zł)na środowym przetargu
obligacji o wartości 1,5 mld zł.
[15.05.2007] Miesięczny
komentarz walutowy
Kwiecień przyniósł rekordowe umocnienie złotego względem dolara
do poziomu nie obserwowanego od ponad 10 lat. Natomiast początek
maja zaowocował spadkiem kursu EUR/PLN do poziomu widzianego
ostatni raz w styczniu 2006 r. W procesie aprecjacji złotego
wyraźnie pomaga słabość dolara amerykańskiego oraz wzrost cen
surowców na rynkach światowych, co z kolei wpływa na globalne
nastroje inwestorów. Utrzymywanie się kursu EUR/USD w okolicach
maksimów z 2004 r. (1,3650) to wynik obaw inwestorów związanych
z osłabieniem światowej gospodarki oraz narastające oczekiwania
na obniżki stóp procentowych w USA. Dodatkowym wsparciem dla
utrzymania się EUR/USD na wysokim poziomie są "jastrzębie" wypowiedzi
członków Europejskiego Banku Centralnego sugerujących dalsze
zaostrzenie kosztu pieniądza w strefie euro. Pod koniec maja
oczekujemy zdecydowanej korekty na rynku złotego i powrotu
USD/PLN do poziomu 2,82, a EUR/PLN w okolice 3,80. Korekta
na rynku złotego będzie wynikała nie tylko z przesłanek technicznych,
ale także z uwagi na pogorszenie nastrojów na rynkach wschodzących.
[14.05.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
W obliczu ograniczonej płynności związanej
z poniedziałkowym brakiem londyńskich inwestorów początek
tygodnia przebiegał w rytm niewielkich wahań. Jednak wraz
z powrotem płynności kolejne sesje przyniosły oczekiwane
odreagowanie wcześniejszych, rekordowych notowań złotego
z początku maja.
[04.05.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Pierwszy majowy weekend
zaznaczył się na krajowym rynku walutowym najsilniejszym w
historii poziomem złotego. Indeks naszej waluty (odchylenie
od starego parytetu) odzwierciedlający kurs złotego do euro
i dolara znalazł się na najwyższym historycznie poziomie -23,0
proc. Notowania EUR/PLN zniżkowały do ubiegłorocznych minimów
na poziomie 3,7400, a kurs USD/PLN spadł do poziomu 2,7500.
Działo się tak mimo braku istotnych publikacji makroekonomicznych
i dodatkowo przy dość niskiej aktywności inwestorów spowodowanej
majowymi świętami.
[27.04.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Inwestorzy w oczekiwaniu na słabsze sygnały z największej światowej
gospodarki przystąpili do wyprzedaży amerykańskiej waluty wzmagając
tym samym negatywny sentyment do dolara. Oczekiwania rynku
okazały się być w pełni uzasadnione i w związku z niższymi
od prognoz danymi o PKB wynoszącymi zaledwie 1.3% dolar osłabł
do najniższego historycznie poziomu wobec euro. Kurs EUR/USD
bez większych problemów pokonał kolejne psychologiczne opory
i wzniósł się do poziomu 1,3680. Interesująco wyglądała sytuacja
na parze USD/JPY, gdzie po czterech dniach konsolidacji dolar
wzrósł o 0,7 proc. i kosztuje 119,70 JPY. Jen tracił również
do euro spadając do rekordowego poziomu EUR/JPY 163,20. Piątkowa
decyzja Banku Japonii o pozostawieniu stóp procentowych na
niezmienionym poziomie wpływa negatywnie na kurs japońskiej
waluty.
[20.04.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Złoty zaliczył ubiegły tydzień do udanych. Do czynników, które
wcześniej sprzyjały notowaniom naszej waluty dołączył fakt organizowania
Euro 2012. Stabilne fundamenty naszej waluty wzmocnią planowane
inwestycje związane z organizacja piłkarskich mistrzostw Europy.
Na początku tygodnia naszej walucie sprzyjały dodatkowo dane
o wzroście płac oraz sytuacja na rynku eurodolara. Dodatkowo
złotemu pomaga przekonanie inwestorów, że w obliczu wyższej marcowej
inflacji oraz dynamicznego wzrostu płac, pierwsza od prawie trzech
lat podwyżka stóp proc. na przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP
wydaje się być nieunikniona.
[06.04.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Inwestujący w polską walutę powinni mieć dobre nastroje przed
Świętami. Ostatnie kilka sesji dało im, bowiem powody do zadowolenia.
Przy braku ważniejszych danych złoty i pozostałe waluty regionu
zyskiwały na wartości. Najsłabszy od ponad miesiąca japoński
jen i tani frank, który ma wobec euro najniższą wartość od
9 lat sprzyjały odważnemu otwieraniu pozycji opartych o carry
trade, co jest szczególnie widoczne na początku kwartału. Skutkiem
tego napływu kapitałów były wzrosty walut rynków wschodzących,
na które słowacki bank centralny zareagował nawet interwencją
mającą na celu osłabić koronę, co tylko przejściowo zahamowało
jej aprecjację. Również zwyżkujący eurodolar sprzyjał złotemu.
[05.04.2007] Miesięczny
raport walutowy DM TMS Brokers S.A.
W lutym średni poziom stóp procentowych 11 głównych
banków centralnych świata wzrósł do 4,09 proc., a w marcu do
4,20 proc. W lutym do 3,25 proc. podniósł je szwedzki Riksbank,
a do 0,50 proc. Bank Japonii. Z kolei w marcu na podwyżkę zdecydował
się Europejski Bank Centralny (do 3,75 proc.), Szwajcarski Bank
Centralny (do 2,25 proc.), Bank Nowej Zelandii (do 7,50 proc.),
a także banki centralne Danii i Norwegii (oba do poziomu 4,00
proc.). W każdym przypadku decyzje uzasadniano obawami związanymi
z rosnącym ryzykiem inflacyjnym, chociaż wydaje się, że stopniowo
zbliżamy się do globalnego zakończenia cyklu podwyżek. Ma to
związek z oczekiwaniami na ich obniżkę w Stanach Zjednoczonych,
do czego dojdzie najpóźniej w IV kwartale b.r.
[30.03.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Ten tydzień, podobnie jak
poprzedni, nie przyniósł wiele zmian w notowaniach eurodolara,
który osiąga najwyższe od dwóch lat wartości. Początkowe zwyżki
na tej parze wywołane były kolejnym rozbudzeniem obaw o stan
amerykańskiej gospodarki, a bezpośrednim impulsem do osłabienia "zielonego" stał
się odczyt danych o lutowej sprzedaży nowych domów za Oceanem.
Najgorsze od 7 lat dane nie potwierdziły zdecydowanie zbyt
optymistycznych prognoz korygowanych w górę po świetnych wynikach
rynku wtórnego z poprzedniego piątku i wpisały się w szereg
niekorzystnych publikacji z USA.
[16.03.2007] Tygodniowy
komentarz walutowy
Można było odnieść wrażenie, że inwestorzy operujący w naszym regionie byli dosyć
odporni na niepokojące informacje napływające zza Oceanu. Niewykluczone, że był
to wynik zachowania się japońskiego jena, który w ostatnich dniach wszedł w konsolidację
po wcześniejszych dynamicznych wzrostach będących pochodną zamykania pozycji
opartych o tzw. carry-trade. Pewnym błędem byłoby jednak twierdzenie, że proces
zamykania pozycji opartych o tzw. strategie carry-trade zbliża się do końca.
Tak jak pisaliśmy w poprzednich raportach może on mieć długotrwały charakter,
gdyż klimat do bardziej ryzykownych inwestycji stopniowo się pogarsza.
Po godzinach: MKSVir |
Win
RAR |
Quick
Time |
Stare
gry |
Jak
wypełnić PIT-a? |
Mapa
Polski |
Tapety na pulpit |
Skiny do Winampa |