 |
Komentarz
tygodniowy - 02.06.2007 |
Zastrzeżenia Skarbiec.Biz:
Portal Skarbiec.Biz zamieszcza m.in. przedruki publikacji
przygotowanych przez
instytucje finansowe, firmy doradcze, czasopisma, portale albo autorów indywidualnych.
Fakt, iż dokonujemy takich przedruków nie może być
uważany za równoznaczny z rekomendowaniem ich usług. Nie
prowadzimy analiz w zakresie jakości oraz rzetelności działania
innych przedsiębiorców i nie udzielamy komukolwiek jakichkolwiek
rekomendacji z zakresie korzystania z usług autorów przedrukowanych przez nas
publikacji. Poglądy i opinie wyrażone w przedrukach prezentują zapatrywania
autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami Portalu Skarbiec.Biz.
Rynek czeka na decyzję
ECB
Mijający tydzień miał dwa
oblicza. Pierwsza część tygodnia przyniosła kontynuację wzrostowej
tendencji na parach złotowych.
Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, poniedziałkowa sesja, za sprawą
nieobecności graczy zagranicznych, nie przyniosła znaczniejszej
zmiany sytuacj na rynku. W warunkach niskiej płynności złoty
nie zdołał odrobić wcześniejszych strat zarówno do euro jak
i dolara, co w naszym odczuciu już na początku tygodnia sugerowało
wyczerpanie potencjału wzrostowego PLN. Nastroje krajowym inwestorom
mógł popsuć wzmacniający się na początku tygodnia jen, co obniżyło
atrakcyjność operacji "carry trade".
Cień na obraz rynku rzucają
niepokoje
związane z napięciami w służbie zdrowia oraz propozycje
zmian we wcześniejszych założeniach reformy finansów publicznych.
Ponadto złoty w warunkach niewielkiej ilości publikacji danych
makroekonomicznych pozostawał pod wpływem notowań eurodolara.
Dla krajowych graczy ważną informacją jest wciąż widoczna
presja na osłabienie franka, którego kurs względem PLN znalazł
się
na poziomie 2,31. W środę oczy inwestorów globalnych i rodzimych
zwrócone były w stronę rynków azjatyckich, gdzie mocno zniżkował
(o blisko 7 proc.) indeks chińskiej giełdy. Reakcja graczy
nie mogła być inna i obserwowaliśmy wyprzedaż aktywów emerging
market. Druga część tygodnia przyniosła zmianę obrazu rynku.
Impulsem do odrobienia
części strat przez złotego okazała się być publikacja dotycząca
dynamiki PKB z naszej gospodarki
w
I kw., która była wyższa od oczekiwań rynku i sięgnęła
7,4% r/r. Powrót optymizmu był widoczny na warszawskim parkiecie,
gdzie już końcówka tygodnia odznaczyła się wyraźną przewagą
"byków". Mimo to na przestrzeni całego tygodnia
obserwowaliśmy wyraźny spadek napływu środków na nasz rynek
kapitałowy,
co sugerowałoby, że nadal część inwestorów obawia się scenariusza
podobnego do tego z przełomu lutego i marca. Warto dodać,
że
na zakończonym w środę posiedzeniu RPP koszt pieniądza
pozostał
niezmieniony. Dużo większą uwagę inwestorów wzbudził jastrzębi
komunikat naszych władz monetarnych, który wsparł notowania
złotego w końcówce tygodnia. Warto dodać, że początek miesiąca
tradycyjnie sprzyja krajowej walucie. Niewykluczone jednak,
że czerwiec przyniesie wycofanie kapitału przez zagranicznych
graczy uzyskanych z tytułu wypłaty dywidend, co nie wróży
najlepiej grającym na umocnienie naszej waluty. Co więcej
z analizy wykresu
złotego wynika, że czerwiec na przestrzeni ostatnich lat
nie sprzyjał umacnianiu PLN. Obecny tydzień zamknął się poziomami
3,8150 PLN za euro i 2,8350 PLN w wypadku dolara.
Nadchodzące
4 sesje nie przyniosą ważnych publikacji danych makroekonomicznych.
Poznamy jedynie informacje NBP dotyczącą
stanu rezerw w maju, które nie będą miały większego znaczenia
dla rynku. W takiej sytuacji nastroje na rynku złotego
w dalszym ciągu będą powiązane z sytuacją w regionie
oraz notowaniami
eurodolara, wspomnianym wycofywaniem dywidend oraz sentymentem
do rynków wschodzących.
W ciągu ostatnich pięciu sesji zmienność na rynku walutowym
była dosyć ograniczona, zaś kurs eurodolara wahał się w 100-punktowym
przedziale 1,3410-1,3510 USD. Tak jak przewidywaliśmy, na początku
tygodnia główna para walutowa umocniła się przebijając psychologiczną
barierę 1,35 USD. Kolejne 3 dni wypełnione były wyjątkowo dużą
ilością publikacji makroekonomicznych ze strefy euro oraz USA.
Dane ze Starego Kontynentu tradycyjnie potwierdzały dobry stan
gospodarek, co już zostało przez rynek zdyskontowane, dlatego
też informacje te nie były głównym motorem zmian kursów. Zaskakująco
dobry bilans handlowy państw "trzynastki" w marcu (8,8 mld
EUR nadwyżki, oczekiwano 5 mld EUR), dobre nastroje wśród konsumentów
oraz przedsiębiorców oraz wciąż niskie bezrobocie nie były
wystarczająco ważnymi informacjami, by pomóc wspólnej walucie,
zwłaszcza wziąwszy pod uwagę fakt, że wzrost PKB w I kw. okazał
się niższy od prognoz (3%, oczekiwano 3,1% r/r) zaś dynamika
podaży pieniądza M3 w strefie euro zmniejszyła się z 10,9%
do 10,4%, co jest wynikiem wysokim, lecz pokazuje, że podwyżki
stóp serwowane przez ECB odnoszą skutek.
Mimo, że część władz
monetarnych w Europie (Norwegia, Czechy) zdecydowało się
w tym tygodniu na jastrzębie posunięcia w kwestii zmian kosztu
pieniądza, coraz częściej na rynku pojawiają się pogłoski,
że decydenci z banku centralnego strefy euro podniesieniem
oprocentowania w przyszłym tygodniu zakończą na razie proces
zacieśniania polityki pieniężnej. Świadczą o tym łagodniejsze
wypowiedzi przedstawicieli ECB, w tym J.C. Trichet oraz pogarszająca
się sytuacja finansowa europejskich eksporterów. Nie odbija
się to dobrze na wartości wspólnej waluty.
Zza Oceanu tymczasem
docierały do inwestorów dosyć ciekawe publikacje makro. Tezę
o odbijaniu się największej gospodarki
świata od lokalnego dna wsparły dobre odczyty indeksu zaufania
konsumentów Conference Board za maj (108 pkt., prognoza
105 pkt.), wysoki poziom wskaźnika Chicago PMI w ostatnim miesiącu
(61,7 pkt., oczekiwano 54 pkt.) i wzrost wydatków na cele
budowlane o 0,1% m/m. Nieco gorzej wypadły dane o PKB (I
kw.), który
zwiększył się o 0,6% r/r, przy czym konsensus rynkowy był
na poziomie 0,8% r/r. Inflacja PCE okazała się być zgodna
z prognozami
(2,2% r/r), podobnie jak delator (4%). Są te jednak dane
pochodzące z najsłabszego od kilku lat okresu dla gospodarki
Stanów, który
gospodarka amerykańska wydaje się mieć za sobą, zaś szacunki
na kolejne miesiące są bardziej optymistyczne (dynamika
PKB
ok. 2,2-2,8%). Zapiski z posiedzenia Fed były zgodne z
naszym poglądem, że szanse na obniżki stóp w USA do końca roku
są
znikome, gdyż inflacja pozostaje główną troską Komitetu
Otwartego Rynku. Potwierdził to w swoich słowach w piątek członek
Fed,
Kroszner, mówiąc, że istnieje ryzyko raczej wzrostu niż
spadku CPI, choć obecny poziom stóp dobrze chroni gospodarkę
przed
tym zagrożeniem. Niedowiarkom, wątpiącym w poprawę sytuacji
w gospodarce USA oręż z dłoni wytrąciły opublikowane w
piątek dane z rynku pracy - liczba nowo utworzonych etatów
poza
rolnictwem w maju (przebiła 157 tys.) prognozy (138 tys.),
zaś wskaźnik
ISM dla przemysłu pokazał niezłą kondycję II sektora.
Na początku tygodnia ze
swej długotrwałej słabości wyrwać próbował się japoński jen,
w czym pomagały korzystne informacje
ze sfery makro (m.in. dynamika wydatków gospodarstw domowych).
Kurs EUR/JPY testował poziom 163, lecz tendencja ta nie trwała
długo - małe szanse na podwyżki stóp przed letnimi wyborami
w Kraju Kwitnącej Wiśni nie pozwalają jenowi na zbytnie umocnienie.
W
ciągu kolejnych pięciu sesji nie będziemy już świadkami takiego
wysypu danych. Istotny będzie rozmiar deficytu handlowego
USA, natomiast za kluczowe wydarzenie pierwszego tygodnia
czerwca uznać należy posiedzenie ECB. O ile podwyżka stóp w
strefie
euro jest już w dużej mierze wliczona w kursy i oprocentowanie
oferowane przez banki, o tyle szanse na zaostrzenie postawy
przez BoE, jeszcze niedawno niemal pewne, stają się coraz
mniejsze. Nie wiadomo też, jaki będzie następny ruch J.C.Trichet,
choć
inwestorzy powoli chyba przyzwyczajają się do myśli, że ostatnie
jastrzębie posunięcia odniosły efekt i na dalsze podnoszenie
kosztu pieniądza przyjdzie nam trochę poczekać. Będzie to
przyczynkiem do kontynuowania korekty w notowaniach eurodolara,
która sięgnąć
powinna poziomu 1,3350 USD.
Sporządził:
Kamil Gaworecki
Kamil Kasperski
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TMS BROKERS
Zastrzeżenia TMS Brokers:
Prezentowany raport jest wynikiem analiz prowadzonych przez Dom Maklerski TMS
Brokers S.A. i, choć sporządzony został na podstawie wiarygodnych źródeł
informacji, TMS Brokers nie gwarantuje kompletności, dokładności i poprawności
danych w nich zawartych. Dystrybucja raportu ogranicza się do klientów, z
którymi TMS Brokers podpisał odpowiednie umowy świadczenia usług, jak również
użytkowników serwisów informacyjnych, w tym serwisów internetowych udostępnianych
przez TMS Brokers. TMS Brokers nie ponosi odpowiedzialności za działania
podjęte na podstawie rekomendacji, prognoz, przewidywań i jakichkolwiek informacji
zawartych w prezentowanym raporcie. Szczegółowe informacje dotyczące TMS
Brokers, zasad sporządzania i rozpowszechniania rekomendacji, źródeł informacji,
określenia odbiorców rekomendacji, terminologii fachowej, konfliktów interesów,
jak również częstotliwości wydawania i ważności rekomendacji, wskazane zostały
na stronach internetowych www.tmsbrokers.pl
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.