 |
Raport
tygodniowy -
05.08.2007 |
Zastrzeżenia Skarbiec.Biz:
Portal Skarbiec.Biz zamieszcza m.in. przedruki publikacji
przygotowanych przez
instytucje finansowe, firmy doradcze, czasopisma, portale albo autorów indywidualnych.
Fakt, iż dokonujemy takich przedruków nie może być
uważany za równoznaczny z rekomendowaniem ich usług. Nie
prowadzimy analiz w zakresie jakości oraz rzetelności działania
innych przedsiębiorców i nie udzielamy komukolwiek jakichkolwiek
rekomendacji z zakresie korzystania z usług autorów przedrukowanych przez nas
publikacji. Poglądy i opinie wyrażone w przedrukach prezentują zapatrywania
autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami Portalu Skarbiec.Biz.
Perspektywy
dla amerykańskiego dolara coraz gorsze
Kończący się właśnie tydzień na krajowym rynku był jak na
ostanie czasy nadzwyczaj spokojny. Kursy par EUR/PLN oraz USD/PLN
powróciły w piątek w pobliże poziomów z początku tygodnia.
W ciągu tygodnia obserwowaliśmy próby osłabiania rodzimej waluty
jednakże opory na poziomie 2,80 oraz 3,8250 są na razie zbyt
silnymi zaporami przed dalszym wzrostem. Spokojnej atmosferze
sprzyjał brak publikacji ważnych danych makroekonomicznych
z Polski, a także wypowiedzi przedstawicieli MF oraz Rady Polityki
Pieniężnej, które były raczej sprzeczne i na ich podstawie
ciężko prognozować przyszłe zmiany wysokości stóp procentowych.
Z wypowiedzi członka RPP Jana Czekaja wynika, iż w nadchodzących
miesiącach inflacja powinna spaść do około 2 proc., ale później
przyśpieszy i na koniec roku sięgnie pułapu 2,5- 3,0 %. W jego
opinii pojawiają się symptomy spowolnienia gospodarczego i
mogą one wpłynąć na tempo zaostrzania polityki pieniężnej.
To przemawiałoby raczej za jedną podwyżką do końca roku. Natomiast
według MF inflacja w lipcu ukształtuje się na poziomie 2,4
% r/r, a w sierpniu CPI ma szansę znaleźć się poniżej 2 % co
z kolei stawia dalsze podwyżki pod znakiem zapytania.
Na zachowanie
złotego także nie miała wpływu polityka. W tym tygodniu nie
poznaliśmy nowych propozycji rozwiązania konfliktu
i patowa sytuacja trwa nadal. Niestety nie ma dużych szans
na zmianę tej sytuacji w nadchodzącym tygodniu. Wobec braku
impulsów z Polski jedynym czynnikiem, który mógł wpłynąć
na zachowanie PLN był rynek międzynarodowy. PLN jest ostatnio
silnie skorelowany z kursem japońskiego jena i czeka na dalsze
ruchy tej waluty. Na dzień dzisiejszy na wykresach USD/JPY
oraz EUR/JPY spadki kursów zatrzymały się nad ważnymi poziomami
wsparć i gdyby zostały one przełamane oznaczałoby to duże
zmiany
na pozostałych rynkach, zarówno walutowych jak i kapitałowych.
Giełdy w tym tygodniu nie były tak spokojne i próbowały wyprzedzić
zachowanie jena. Konsekwencją tego była duża nerwowość i
zmienność wartości indeksów, które rosły jednego dnia aby już
następnego
dnia oddać cały wzrost i zakończyć dzień spadkami. Także
giełda w Warszawie nie ma na razie ochoty na powrót do wzrostów,
co
może martwić wielu analityków, którzy przepowiadali jedynie
krótką korektę i szybki powrót w okolice szczytów.
Wydarzenia
z piątkowego popołudnia sugerują umocnienie się złotego w
ślad za rosnącym kursem EUR/USD, dla którego impulsem
była publikacja zaskakująco słabych danych z rynku pracy
w USA. Obecnie należy także obserwować jak zachowa się
kurs jena
japońskiego, ponieważ wobec braku w nadchodzącym tygodniu
ważnych publikacji z Polski złoty będzie nadal uzależniony
od sytuacji
na rynku międzynarodowym.
Miniony tydzień nie przyniósł jeszcze całkowitej stabilizacji
na rynkach finansowych po wstrząsach, jakie przetoczyły się
przez giełdy kilka dni wcześniej. Wprawdzie część inwestorów,
mniemając, że korekta dobiegła końca próbowała na początku
tygodnia łapać spadające na parkietach noże, co dla wielu zakończyło
się bolesnymi stratami. Wtorkowe doniesienia o kłopotach finansowych
i stratach funduszy inwestujących w sektorze pożyczek hipotecznych
zmroziły inwestorów, tym bardziej, że o zagrożeniu upłynnieniem
aktywów poinformowała firma AHM, lokująca tylko w papiery o
wyższym ratingu. Do tego dołożyły się ostrzeżenia niektórych
niemieckich banków, że kryzys w amerykańskich nieruchomościach
odbije się na ich wynikach kwartalnych. Na domiar złego nawet
fundusz z Australii, działający w tym segmencie ogłosił niewypłacalność,
co utwierdziło analityków w przypuszczeniach, że trudności
w kluczowym dla gospodarki USA sektorze odbiją się na całym
organizmie ekonomicznym Stanów i zaciążą na kondycji gospodarczej
innych państw. Wraz ze zmianą nastrojów na giełdach zmieniały
się też notowania EUR/USD, który wahał się między 1,3610 -1,3770.
Dane makro spoza budowlanki miały mniejszy wpływ na zmiany
kursów. Zwalniająca nieznacznie inflacja PCE Core bardzo nie
zaszkodziła dolarowi, gdyż wciąż znajduje się blisko celu.
Wskaźniki PMI i ISM dla przemysłu spadły bardziej niż oczekiwano,
lecz poziom ponad 53 pkt. jest i tak wynikiem bezpiecznym,
przekraczającym wyraźnie "recesyjną" 50. Niemiło rozczarowała
dynamika wydatków na cele budowlane (spadek o 0,3% m/m, oczekiwano
wzrostu o 0,2%) oraz słabszy wzrost dochodów osobistych i wydatków
konsumpcyjnych, a także bardzo niski szacunek firmy ADP dot.
nowych zatrudnionych w sektorach pozarolniczych (48 tys.),
sugerująca, że dobrze ostatnio radzący sobie rynek pracy, zaczyna
odczuwać stagnacje w deweloperce. Zaskoczył za to wskaźnik
Conference Board, który osiągnął najwyższy poziom od 6 lat.
W kontekście rekordowych cen ropy i strachu przed recesją może
to dziwić i wymaga potwierdzenia w kolejnych miesiącach.
Publikacje
makro ze strefy euro były niejednoznaczne. Wskaźniki optymizmu
w większości pokryły się z prognozami, bardziej niż
oczekiwano spadło bezrobocie (do 6,9%), indeksy PMI okazały
się być zgodne z szacunkami. Inflacja zarówno na poziomie
konsumentów (HICP 1,8% r/r, konsensus 1,9% r/r) jak i producentów
(PPI
2,3%, oczekiwano 3,1% r/r) była niższa niż spodziewali się
eksperci. Być może to skłoniło J.C. Trichet do uczynienia
swojego komunikatu po posiedzeniu ECB trochę niejednoznacznym.
Wprawdzie
użył on słów wzmożona czujność, zawsze zapowiadających
podwyżkę na kolejnym posiedzeniu, jednak pojawiła się także
wypowiedź
o "bacznym obserwowaniu". W naszym odczuciu, Trichet
wdraża w życie ustalenia szefostwa ECB - przypomnijmy, że
jeden
z członków banku powiedział niedawno, że polityka monetarna
nie
będzie już tak czytelna. Przypuszczamy, że planowane jest
podniesienie kosztu pieniądza, lecz nie zapadła jeszcze decyzja,
czy stanie
się to za miesiąc, czy za dwa.
W przyszłym tygodniu kalendarz
makro jest bardzo ubogi - oprócz posiedzenia FED, analityków
będą interesować publikacje
nt.
kredytu konsumenckiego w USA w czerwcu, cen importu i eksportu
oraz zapasów w przedsiębiorstwach i wykonania budżetu federalnego.
Zaznaczmy jednak, że nie są to dane pierwszej wielkości.
Na Starym Kontynencie istotne będą dane o niemieckiej produkcji
i zamówieniach w przemyśle, choć trudno podejrzewać, żeby
miały
one dać bodziec do większego ruchu. Często jednak ubogim
w dane makro dniom towarzyszy duża zmienność rynku. Możemy,
więc
oczekiwać sporych ruchów, którym sprzyjać będzie napięcie
towarzyszące posiedzeniu FED, nerwowość na rynkach kapitałowych
i doniesienia
płynące z kolejnych spółek działających na rynku nieruchomości.
Sporządził
Marcin Ciechoński
Kamil Gaworecki
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TMS BROKERS
Zastrzeżenia TMS Brokers:
Prezentowany raport jest wynikiem analiz prowadzonych przez Dom Maklerski TMS
Brokers S.A. i, choć sporządzony został na podstawie wiarygodnych źródeł informacji,
TMS Brokers nie gwarantuje kompletności, dokładności i poprawności danych w
nich zawartych. Dystrybucja raportu ogranicza się do klientów, z którymi TMS
Brokers podpisał odpowiednie umowy świadczenia usług, jak również użytkowników
serwisów informacyjnych, w tym serwisów internetowych udostępnianych przez
TMS Brokers. TMS Brokers nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte
na podstawie rekomendacji, prognoz, przewidywań i jakichkolwiek informacji
zawartych w prezentowanym raporcie. Szczegółowe informacje dotyczące TMS Brokers,
zasad sporządzania i rozpowszechniania rekomendacji, źródeł informacji, określenia
odbiorców rekomendacji, terminologii fachowej, konfliktów interesów, jak również
częstotliwości wydawania i ważności rekomendacji, wskazane zostały na stronach
internetowych www.tmsbrokers.pl
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.