Portal Skarbiec.Biz
| Wiadomości rynkowe
 |
Marek Rogalski
Główny
analityk walutowy
Kamil Gaworecki
Makler papierów wartościowych
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A. |
Tygodniowy komentarz walutowy z dn. 06.04.2007 r.
Dobre nastroje na rynku złotego
Inwestujący w polską walutę powinni mieć dobre nastroje przed
Świętami. Ostatnie kilka sesji dało im, bowiem powody do zadowolenia.
Przy braku ważniejszych danych złoty i pozostałe waluty regionu
zyskiwały na wartości. Najsłabszy od ponad miesiąca japoński
jen i tani frank, który ma wobec euro najniższą wartość od
9 lat sprzyjały odważnemu otwieraniu pozycji opartych o carry
trade, co jest szczególnie widoczne na początku kwartału.
Skutkiem
tego napływu kapitałów były wzrosty walut rynków wschodzących,
na które słowacki bank centralny zareagował nawet interwencją
mającą na celu osłabić koronę, co tylko przejściowo zahamowało
jej aprecjację. Również zwyżkujący eurodolar sprzyjał złotemu.
Zakupy widać było także na warszawskim parkiecie - mimo przedświątecznej
atmosfery niemal wszystkie indeksy biły rekordy, zaś WIG
20 osiągnął najwyższą wartość. Szacunki marcowej inflacji
na poziomie
2,4% r/r podane przez MF, wprawdzie wystraszyły nieco inwestorów
na rynku długu, zwiększając szanse na i tak powszechnie
oczekiwane podwyżki stóp, jednak nie zaszkodziły złotemu. Potrzeby
podnoszenia
kosztu pieniądza w tym półroczu nie widzi członek RPP,
M. Pietrewicz, zaś szef NBP, S. Skrzypek uważa, że cel inflacyjny
nie jest
zagrożony w perspektywie 2 lat. Stoi to w lekkiej sprzeczności
z oczekiwaniami rynku, który spodziewa się jednej lub dwu
podwyżek w 2007 r.
Coraz częściej pojawiające się projekty
"rozdawniczych", wieloletnich ustaw, które mogą
mieć negatywne przełożenie
na deficyt budżetowy,
szczególnie w razie spowolnienia wzrostu gospodarczego,
budzą niepokój ekonomistów, jednak w fazie zapowiedzi
i szkiców
nie odbijają się na warości złotego. Także kolejny już
projekt reformy finansów publicznych przeszedł raczej
bez echa -
inwestorzy
czekają bowiem nie na same plany, a na ich skuteczne
wdrażanie w życie.
W warunkach mniejszej płynności ważnym czynnikiem,
który pomógł złotemu pokonać ważny poziom wsparcia 3,84
i 2,88
PLN było
zlecenie sprzedaży wspólnej waluty o wartości 200 mln
EUR, realizowane przez jeden z banków. Po zakończeniu
transakcji
kursy obu walut ustabilizowały się na poziomach 3,84
i 2,87. Wsparcie na 2,8450 zostało obronione, zaś dolna
linia
kanału
dała podstawę do odbicia, które powinno być kontynuowane
po Świętach. W przypadku USD/PLN oczekujemy powrotu
w okolice poziomu 2,8950. Z kolei kurs EUR/PLN będzie poruszał
się
w
przedziale 3,83 - 3,86.
Podsumowanie przedświątecznego
tygodnia nie wypada korzystnie dla dolara. Pierwsze trzy sesje,
podczas których główna para
oscylowała w przedziale 1,3320-1,3380 nie zapowiadały, że tuż
przed Wielkanocą euro będzie najmocniejsze wobec "zielonego"
od dwu lat. Nieznacznie niższe od prognoz odczyty indeksów
sektora usług (PMI z Eurostrefy - 55,4, prognoza 55,7, ISM
z USA - 50,9 przy oczekiwaniu na 51,1) i nieco wyższa inflacja
PPI z w krajach "trzynastki" (2,9% r/r, 0,1% powyżej
szacunków) nie wstrząsnęły kursem, inwestorzy koncentrowali
się, bowiem
na danych z amerykańskiego rynku pracy. Zaskakujący wzrost
sprzedaży domów przepłaconych w II (o 0,7% r/r) pozwolił dolarowi
odrobić ostatnie straty, zaś inwestorów na rynku kapitałowym
wprawił w trochę zbyt duży optymizm, wziąwszy pod uwagę fakt,
że te dobre wyniki pochodzą sprzed wprowadzenia restrykcji
w polityce kredytowej, które powinny ograniczyć popyt i dotyczą
jedynie małego wycinka rynku. Amerykańskiej walucie pomagała
ropa, taniejąca w reakcji na uspokojenie napięcia na linii
Londyn-Teheran.
Opublikowane w środę informacje ze strefy euro
(wskaźniki PMI z sektora usług za III - 57,4, blisko prognozy,
sprzedaż detaliczna
i wysoka dynamika niemieckich zamówień w przemyśle - 3,9% r/r,
szacowano 0,6%) ukazały dobrą kondycję gospodarek Starego Kontynentu,
co stało w wyraźnym kontraście z publikacjami amerykańskimi.
Niekorzystne połączenie spadku popytu i produkcji (zamówienia
fabryczne wzrosły zaledwie o 1%, oczekiwano prawie dwa razy
więcej) z wzrastającym zagrożeniem inflacyjnym w USA znalazło
odzwierciedlenie w lutowym indeksie ISM dla sektora usług,
który niebezpiecznie zbliżył się do granicy recesji i wyniósł
52,4 pkt (prognoza 55). Mimo pozytywnych danych z rynku pracy
(szacunek nowych etatów w III wg firmy ADP 106 tys., wskaźnik
przyszłych zwolnień Challangera 48 tys.) dolar znów znalazł
się pod presją. Dopiero jednak czwartkowy odczyt liczby nowych
bezrobotnych, która wyraźnie wzrosła (321 tys., poprzednio
308 tys.) stała się bodźcem do ustanowienia przez eurodolara
25 miesięcznych szczytów na poziomie 1,3440 USD, co pokazuje,
że sentyment dla dolara jest w tej chwili bardzo negatywny.
Oczywiście sama publikacja nie była przyczyną tak silnej zwyżki
- z uwagi na wolny na rynkach kapitałowych piątek inwestorzy
zamykali pozycje kupując euro. Z fundamentalnego punktu widzenia
motorem ich decyzji sa obawy dotyczące ataku USA na Iran, ale
również pojawiające się spekulacje o możliwej podwyżce stóp
procentowych w Eurolandzie już na majowym posiedzeniu (dotychczas
sądzono, że będzie to miesiąc później).
Ostatnie mieszane dane
zza Oceanu nie napawają optymizmem, rynek nieruchomości w najlepszym
razie czeka stabilizacja,
słabnie przemysł, zaś usługi, wbrew nadziejom ekonomistów nie
do końca radzą sobie z przejmowaniem roli motora napędowego
gospodarki USA. Światełkiem w tunelu są publikacje z rynku
pracy - bezrobocie spadło w III do 4,4%, zaś w sektorach pozarolniczych
powstało w marcu 180 tys. etatów (oczekiwano 120 tys.), co
wskazuje, że gospodarka amerykańska nie jest w aż tak złym
stanie. W każdym razie rosnące zatrudnienie wzmaga presję płacową
poprzez efekt "drugiej rundy". Znalazło to wyraz
w słowach członka Fed W. Poole'a, który uznał, że Stany przeżywają
tylko lekkie spowolnienie, najgorszym zagrożeniem jest zwyżka
cen, zaś poluzowanie polityki monetarnej byłoby ze wszech miar
szkodliwe. Maleją zatem szanse na cięcie kosztu pieniądza,
pojawiają się nawet spekulacje o podwyżce. Sytuacja taka powinna
pomagać dolarowi odrabiać straty. W nadchodzącym tygodniu na
EUR/USD oczekujemy korekty spadkowej w kierunku poziomu 1,3250.
Kamil
Gaworecki
Makler Papierów Wartościowych
DM TMS Brokers S.A.
Zastrzeżenia TMS Brokers:
Prezentowany raport jest wynikiem analiz prowadzonych przez Dom Maklerski TMS
Brokers S.A. i, choć sporządzony został na podstawie wiarygodnych źródeł
informacji, TMS Brokers nie gwarantuje kompletności, dokładności i poprawności
danych w nich zawartych. Dystrybucja raportu ogranicza się do klientów, z
którymi TMS Brokers podpisał odpowiednie umowy świadczenia usług, jak również
użytkowników serwisów informacyjnych, w tym serwisów internetowych udostępnianych
przez TMS Brokers. TMS Brokers nie ponosi odpowiedzialności za działania
podjęte na podstawie rekomendacji, prognoz, przewidywań i jakichkolwiek informacji
zawartych w prezentowanym raporcie. Szczegółowe informacje dotyczące TMS
Brokers, zasad sporządzania i rozpowszechniania rekomendacji, źródeł informacji,
określenia odbiorców rekomendacji, terminologii fachowej, konfliktów interesów,
jak również częstotliwości wydawania i ważności rekomendacji, wskazane zostały
na stronach internetowych www.tmsbrokers.pl
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.