 |
Raport
tygodniowy -
09.09.2007 |
Zastrzeżenia Skarbiec.Biz:
Portal Skarbiec.Biz zamieszcza m.in. przedruki publikacji
przygotowanych przez
instytucje finansowe, firmy doradcze, czasopisma, portale albo autorów indywidualnych.
Fakt, iż dokonujemy takich przedruków nie może być
uważany za równoznaczny z rekomendowaniem ich usług. Nie
prowadzimy analiz w zakresie jakości oraz rzetelności działania
innych przedsiębiorców i nie udzielamy komukolwiek jakichkolwiek
rekomendacji z zakresie korzystania z usług autorów przedrukowanych przez nas
publikacji. Poglądy i opinie wyrażone w przedrukach prezentują zapatrywania
autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami Portalu Skarbiec.Biz.
Dolar pod presją spadkową
W minionym tygodniu rynek finansowy w Polsce,
w odróżnieniu od areny politycznej, zachowywał się dość stabilnie.
Złoty
po chwilowym osłabieniu w połowie tygodnia, na jego koniec
umocnił się. Polska waluta i rynek kapitałowy wydają się być
odporne na zawirowania polityczne, poddając się wpływowi wydarzeń
zagranicznych. Oddziaływanie to było w ciągu ostatnich pięciu
dni szczególnie silne ze względu na brak istotnych danych makroekonomicznych
z naszego kraju przy dużej obfitości tych informacji w innych
częściach globu.
Po podwyższeniu stóp procentowych przez Radę
Polityki Pieniężnej, która miała miejsce 29 sierpnia, w minionym
tygodniu pojawiło
się kilka opinii na temat dalszego kierunku polityki monetarnej
tej instytucji. Prezes NBP Sławomir Skrzypek przyznał, że
w ostatnim czasie miał inne zdanie co do terminu i częstotliwości
podnoszenia kosztu pieniądza w Polsce. Powiedział, że według
niego czerwcowa podwyżka była nie potrzebna. Twierdzi on
także,
iż inflacja w ciągu najbliższych 2-3 lat powinna mieścić
się w paśmie odchyleń od 2,5% celu. Możliwe są natomiast okresowe
szoki inflacyjne. Zdaniem Prezesa NBP Polska będzie mogła
przystąpić
do strefy euro najwcześniej w 2012, a wcześniejsze obowiązkowe
uczestnictwo w systemie ERM2, może przynieść problemy ze
stabilnością złotego. Inny członek Rady Polityki Pieniężnej
Dariusz Filar
stwierdził, że w dalszym ciągu szczególnie ważne dla tej
instytucji jest utrzymanie w celu inflacji przez najbliższy
rok. Jednak
według niego obecnie kluczowa dla ewentualnej zmiany wysokości
stóp procentowych jest październikowa projekcja wzrostu cen
w Polsce. Może to oznaczać, że w ciągu najbliższych miesięcy
koszt pieniądza nie zostanie podniesiony. Ministerstwo Finansów
szacuje, ze inflacja w sierpniu wyniesie jedynie 1,9% r/r.
Natomiast w opinii RPP w październiku powróci już do celu,
co można poczytać jako próbę usprawiedliwienia restrykcyjnie
prowadzonej w ostatnim czasie polityki monetarnej.
Mimo, że
polski rynek finansowy obecnie nie reaguje na doniesienia
o nieustannych kłótniach polityków, a decyzja o piątkowym
samorozwiązaniu sejmu wydaje się już być zdyskontowana
przez inwestorów, jednak
w dalszej perspektywie niestabilność polityczna może być
przyczyną osłabienia rozwoju gospodarki naszego kraju.
Właśnie z tego
powodu Minister Finansów Zyta Gilowska obniżyła prognozy
wzrostu dotyczące wzrostu gospodarczego w Polsce dla 2008
roku z 5,7%
do 5,5%. Zmiana ta jednak nie znalazła odbicia w bieżących
poczynaniach inwestorów.
Złoty w minionym tygodniu był ściśle
skorelowany z eurodolarem. Spadek kursu tej pary walutowej
w połowie tygodnia, który
był odbiciem wzrostu awersji do ryzyka, przełożył się
na osłabienie
polskiej waluty. Wartość USD/PLN wzrosła chwilowo do
poziomu 2,82 zł, natomiast EUR/PLN do 3,8270 zł. Na koniec
tygodnia,
który przyniósł znaczne osłabienie dolara względem euro,
na skutek złych danych z rynku pracy w USA, złoty uległ
aprecjacji. W piątek za amerykańską walutę płacono 2,7600
natomiast za
europejską 3,81 zł.
Kolejne dni będą nieco bardziej obfitować
w dane makroekonomiczne z Polski. Poznamy m. in. bilans obrotów
bieżących, podaż
pieniądza M3 oraz inflację CPI. Wszystkie te dane będą
dotyczyć sierpnia.
Prognozuje się, ze wzrost cen wyniesie 2,3%. Natomiast
jeśli okaże się niższy, oddali w czasie możliwość kolejnych
podwyżek
stóp procentowych w naszym kraju. Złe dane nabiegające
ze Stanów Zjednoczonych, w dłuższej perspektywie osłabiać
będą
polską
walutę na skutek wzrostu awersji do ryzyka. Przewidujemy,
że kursy par USD/PLN oraz EUR/PLN będą zmierzać w przyszłym
tygodniu
w kierunku odpowiednio 2,79 oraz 3,8350 zł.
Kończący się dziś tydzień na rynku walutowym pomimo publikacji
wielu danych makroekonomicznych przez dłuższy czas wykazywał
się ograniczoną zmiennością. Kurs EUR/USD przebywał w konsolidacji
w przedziale 1,3595 - 1,3690. Dopiero ostatnia sesja tygodnia
okazała się kluczową dla inwestorów. Opublikowane w piątek
dane o liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych
w VIII spowodowały gwałtowny spadek wartości dolara i wzrost
kursu EUR/USD do poziomu 1,3800. Wydaje się, że dzisiejsze
wybicie z konsolidacji powinno zaowocować dalszym spadkiem
wartości dolara na kolejnych sesjach. Tak długa konsolidacja
w połączeniu z silnym wybiciem daje szanse na powrót kursu
w okolice ostatnich szczytów w okolice 1,3850.
Podobną sytuację
obserwowaliśmy na japońskim jenie. Kurs EUR/JPY przebywał
do dziś w okolicach z końca poprzedniego tygodnia,
jednak piątkowa sesja przynosi spadek do poziomu 156,00.
W mijającym tygodniu warto wspomnieć o zachowaniu rynku surowcowego.
Obserwowana tam znaczna poprawa nastrojów przekłada się
na dynamiczne wzrosty cen. Kurs złota przybił na wczorajszej
sesji szczyt z 24 kwietnia i wydaje się , że w dłuższym
terminie
powinniśmy obserwować kontynuację tego procesu. Tak dynamiczne
wzrosty cen tego surowca były dobrym prognostykiem dzisiejszej
przeceny USD. Inwestorzy często gdy oczekują spadków wartości
amerykańskiej waluty przenoszą kapitał właśnie w złoto.
Najważniejszymi
informacjami w tym tygodniu były decyzje banków centralnych.
Niestety nie spełniły one nadziei inwestorów
na
przerwanie dwutygodniowej już konsolidacji, ponieważ
okazały się być zgodne z prognozami. Zarówno ECB jak i Bank
Anglii
nie zmieniły poziomu stóp procentowych i pozostawiły
je na dotychczasowych poziomach (odpowiednio 4% i 5,75%).
Na konferencji
po ogłoszeniu decyzji szef Europejskiego Banku Centralnego
zasugerował, że na decyzję miały wpływ ostatnie zawirowania
na rynkach finansowych. Inwestorzy nie usłyszeli także
zapowiedzi kolejnej podwyżki kosztu pieniądza. Pozostałe
dane z Europy
nie były zbyt optymistyczne. Drugi odczyt PKB za II kwartał
okazał się co prawda równy prognozie 2,5% jednakże jest
to wynik raczej słaby w porównaniu do poprzedniego odczytu
na
poziomie 3,2%. Inflacja PPI w relacji r/r w lipcu (1,8%)
była nieznacznie większa od prognozy (1,7%) , w relacji
m/m była
równa prognozowanej 0,1%. Słaba okazała się także dynamika
sprzedaży detalicznej w lipcu. Wyniosła 0,5 % (r/r) przy
oczekiwanym wzroście o 1%.
Ostatnie dni były także obfite
w doniesienia z gospodarki amerykańskiej. Najbardziej niepokojące
wieści nadeszły
z rynku pracy. Wskaźnik
Challenger (szacuje liczbę przyszłych zwolnień na podstawie
deklaracji amerykańskich pracodawców) okazał się bardzo
wysoki, co oznacza że w najbliższym czasie wielu amerykanów
może
stracić pracę. Opublikowana w piątek wspomniana bardzo
istotna wielkość
o liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych
w VIII była zdecydowanie najgorszą wiadomością tygodnia.
Prognoza
zakładając figurę wielkości 110 tys. okazała się znacznie
przeszacowana względem rzeczywistej figury na poziomie
- 4 tysiące.
Dodatkowo inwestorzy oczekiwali na informacje
o wydatkach na cele budowlane w lipcu (prognoza 0%) oraz
wartość indeksu ISM
dla przemysłu w VIII (prognoza 53 pkt.). Oba odczyty
okazały się bliskie zakładanym wielkościom i wyniosły
odpowiednio
-0,4% oraz 52,9%. Trochę optymizmu wprowadziły czwartkowe
dane o
cotygodniowym bezrobociu, które spadło do 318 tysięcy
z 334 tys. Pozytywnie zaskoczyła także wartość ISM
(obrazująca poziom aktywności w sektorze usług) w
sierpniu. Opublikowana
figura
wyniosła 55,8 wobec prognozy 54,8 punktu.
Warto także
wspomnieć o piątkowej wypowiedzi byłego szefa FED, który
w jednym z wywiadów powiedział,
że obecne
zamieszanie na rynku jest podobne do tego jakie
wystąpiło przed krachami
na rynkach finansowych w latach 1998 i 1987. W
nadchodzących dniach można oczekiwać, że po piątkowym wybiciu
EUR/USD
ma szansę zaatakować ostatni szczyt na poziomie
1,3850.
Sporządził:
Marcin Ciechoński
Tomasz Regulski
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TMS BROKERS
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.