 |
Komentarz
tygodniowy - 23.06.2007 |
Zastrzeżenia Skarbiec.Biz:
Portal Skarbiec.Biz zamieszcza m.in. przedruki publikacji
przygotowanych przez
instytucje finansowe, firmy doradcze, czasopisma, portale albo autorów indywidualnych.
Fakt, iż dokonujemy takich przedruków nie może być
uważany za równoznaczny z rekomendowaniem ich usług. Nie
prowadzimy analiz w zakresie jakości oraz rzetelności działania
innych przedsiębiorców i nie udzielamy komukolwiek jakichkolwiek
rekomendacji z zakresie korzystania z usług autorów przedrukowanych przez nas
publikacji. Poglądy i opinie wyrażone w przedrukach prezentują zapatrywania
autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami Portalu Skarbiec.Biz.
Rynek krajowy:
W mijającym tygodniu notowania złotego w znacznej mierze były
zdeterminowane przez sytuację na rynku międzynarodowym. Stabilizacja
na parze EUR/USD sprzyjała odrobieniu części strat przez krajową
walutę. Znów najsłabszy w historii był japoński jen, co jest
czynnikiem sprzyjającym dla rynków wschodzących. Początek tygodnia
nie przyniósł większych zmian na krajowym rynku. Większa zmienność
powróciła na rynek we wtorek, kiedy spadek rentowności amerykańskich
obligacji oraz poprawa nastrojów na rynkach wschodzących skłoniły
inwestorów do zakupów PLN. Dodatkowo oczekiwania dotyczące
możliwości podwyżek stóp już na najbliższym posiedzeniu RPP
rozbudziła wtorkowa publikacja GUS, według której przeciętne
wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w maju wzrosło o 8,9
proc. r/r, podczas gdy rynek oczekiwał figury rzędu 8,1 proc.
Przy dynamice produkcji przemysłowej na poziomie
8,1 proc. r/r oznacza to niższą wydajność i "efekt drugiej rundy" w
polskiej gospodarce. Taki zestaw danych sugeruje możliwość
narastania presji inflacyjnej i przybliża perspektywę podwyżki
stóp procentowych przez RPP. Warto zaznaczyć, że inwestorów
rozczarowały słabszy od oczekiwań odczyt dynamiki produkcji
przemysłowej za maj, co zaowocowało deprecjacją krajowej waluty
na środowej sesji. Uważamy, że niezadowalające wyniki naszej
produkcji przemysłowej są zjawiskiem jedynie przejściowym i
oczekujemy, że w kolejnych miesiącach dynamika produkcji przemysłowej
ponownie powróci powyżej poziomu 10 proc. Gorsza figura nie
zmieniła faktu, że rynek oczekuje podwyżki kosztu pieniądza
już na czerwcowym posiedzeniu. W naszej opinii należy jeszcze
poczekać na lipcową projekcję inflacyjną.
Nadzieje inwestorów
na dalsze podwyżki stóp procentowych zwiększają zapiski z
majowego posiedzenia Rady, podczas którego zgłoszono wniosek
o podwyżkę
stóp o 25 pb. Cała RPP była zgodna, że procesy na rynku pracy
są głównym zagrożeniem dla inflacji. Z drugiej strony, narastania
presji inflacyjnej nie dowodzi odczyt o cenach produkcji
(PPI) za maj, który okazał się być zgodny z oczekiwaniami rynku
na
poziomie 2,2 proc.r/r. Rynek nie pomylił się również szacując
poziom inflacji bazowej netto za maj, która sięgnęła w ujęciu
1,6 proc. r/r. Piątkowa sesja, za sprawą zwyżki notowań eurodolara
oraz ponownie tracącego na wartości jena, przyniosła umocnienie
złotego w relacji do dolara do poziomu 2,81, zaś w stosunku
do euro nasza waluta osiągnęła 3,7850.
W nadchodzącym tygodniu złoty w dalszy ciągu będzie zdeterminowanym
przebiegiem sytuacji na rynku międzynarodowym. Co więcej, perspektywy
dalszych poczynań RPP pozwolą bliżej określić przyszłotygodniowe
publikacje dotyczące sprzedaży detalicznej (prognoza wynosi
15,20 proc. r/r) i bezrobociu (rynek oczekuje 13,1 proc. r/r).
Kluczowym dla obrazu rynku wydarzeniem będzie środowa decyzja
Rady odnośnie poziomu stóp procentowych i niewykluczone, że
cześć inwestorów wstrzyma się do tego czasu z agresywniejszym
zajmowaniem pozycji na parach złotowych, choć rynkowe spekulacje
powinny podsycać popyt na rodzimą walutę.
Rynek międzynarodowy:
Ten tydzień niewiele zmienił na rynku walutowym.
Eurodolar kosztuje 1,3450 USD i znajduje się stosunkowo niedaleko
poziomu,
na którym był w zeszły piątek, choć w ciągu tygodnia zmienność
była jeszcze mniejsza. Nie powinno to dziwić, jeśli weźmiemy
pod uwagę fakt, że ostatnie sesje były ubogie w publikacje
makroekonomiczne. Dosyć istotne dane napłynęły z amerykańskiego
rynku nieruchomości, nie odbiegały one jednak znacząco od prognoz.
Wprawdzie liczba wydanych pozwoleń wzrosła do 1,5 mln, czyli
o 3%, lecz oznacza to powiększenie zasobu domów, na których
nie ma kupców, co prowadzi do spadku cen. Spadła za to ilość
rozpoczętych budów (o 2,1%) oraz indeks rynku nieruchomości
NAHB, którego odczyt (28 pkt.) był najniższy od 16 lat. Informacje
te nie doprowadziły do znacznego osłabienia dolara, który w
piątek tracił, po odbiciu notowań EUR/USD od dolnej linii średnioterminowego
kanału trendowego. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że kondycja
kluczowego dla największej gospodarki świata sektora nieruchomości
pozostawia sporo do życzenia i dane bliskie prognozom nie przekładają
się silnie na kurs amerykańskiej waluty. Pozytywne zaskoczenie,
jakim był najwyższy od 2 lat odczyt indeksu Philly Fed (19
pkt., oczekiwano 7 pkt.) również niewiele pomógł dolarowi,
bowiem wśród składowych indeksu poprawie w obszarze zamówień
towarzyszyła gorsza sytuacja na rynku pracy.
Przyczyną do wzrostów
EUR/USD były jastrzębie wypowiedzi przedstawicieli ECB, J.C.
Trichet i Webera, którzy podkreślali, że ryzyka wzrostu
inflacji nie należy lekceważyć. Sytuacja w strefie euro pozostaje
jednak niepewna. Indeks ZEW za czerwiec spadł do poziomu 20
pkt. z 24 pkt. (oczekiwano 29 pkt.), podobnie jak wskaźnik
nastrojów w biznesie Ifo (ze 108,6 do 107 pkt.). Wyższa za
to okazała się niemiecka inflacja PPI (1,9% r/r, szacowano
1,7%). Wzrost gospodarczy w państwach "trzynastki" najwyraźniej
lekko zwalnia, nie zanosi się jednak na większe problemy. Oczekiwane
jeszcze w tym roku podwyżki stóp przy relatywnie drogim euro,
przełożyć się mogą jednak na większe wyhamowanie dynamiki wzrostu
gospodarczego. Przedstawiciel instytutu Ifo sam zresztą stwierdził,
że stopy procentowe w Eurolandzie są na właściwym poziomie
i nie powinno być podnoszone, gdyż Ifo odnotowuje szybkiego
wzrostu gospodarczego w państwach 'trzynastki".
Zaskakujące
zapiski z posiedzenia BoE, wedle których ostatnie utrzymanie
kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie udało
się przeforsować przewagą głosów 5:4 pokazało, jak ogromne
jest prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek i wprawiło inwestujących
w funta w dobry nastrój. Waluta ta próbowała przebicia psychologicznej
bariery GBP/USD 2,0, co jednakże zakończyło sie fizaskiem.
Na historycznie najniższe poziomy wobec euro
pchnęły natomiast jena spekulacje, że oczekiwana w lipcu podwyżka
stóp w Kraju
Kwitnącej Wiśni zostanie odłożona w czasie. Kurs EUR/JPY testował
w minionymtygodniu szczyty na poziomie 166,90
Notowania EUR/USD w tym tygodniu pokazują, że inwestorzy nie
są zdecydowani, który kierunek jest właściwy.
Brakowało im
makroekonomicznych bodźców do forsowania koncepcji wzrostów
lub spadków euro, choć koniec tygodnia należał do byków. W
przyszłym tygodniu posiedzenia banków centralnych, w tym amerykańskiego
FED, mogą sporo zmienić w krajobrazie rynku walutowego. Mało "jastrzebi" wydzwiek
komunikaty FED powinien wzmocnic popyt na wspólna walutę doprowadzając
noowania EUR/USD w okolice 1,3550.
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TMS BROKERS
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.