 |
Raport
tygodniowy -
23.09.2007 |
Zastrzeżenia Skarbiec.Biz:
Portal Skarbiec.Biz zamieszcza m.in. przedruki publikacji
przygotowanych przez
instytucje finansowe, firmy doradcze, czasopisma, portale albo autorów indywidualnych.
Fakt, iż dokonujemy takich przedruków nie może być
uważany za równoznaczny z rekomendowaniem ich usług. Nie
prowadzimy analiz w zakresie jakości oraz rzetelności działania
innych przedsiębiorców i nie udzielamy komukolwiek jakichkolwiek
rekomendacji z zakresie korzystania z usług autorów przedrukowanych przez nas
publikacji. Poglądy i opinie wyrażone w przedrukach prezentują zapatrywania
autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami Portalu Skarbiec.Biz.
Historyczne spadki wartości
dolara
Podczas minionego tygodnia kurs złotego pozostawał
pod silnym wpływem rynków zagranicznych, przez co ograniczone
było oddziaływanie
doniesień z kraju. Postępująca deprecjacja amerykańskiego dolara
względem euro, która miała miejsce zarówno przed jak i po decyzji
Komitetu Otwartego Rynku o obniżeniu stóp procentowych w Stanach
Zjednoczonych o 50 pb, przyczyniła się do znacznego spadku
kursu USD/PLN w okolice poziomu 2,67. Cięcie kosztu pieniądza
w USA spowodowało ponowny wzrost skłonności do ryzyka wśród
inwestorów, dzięki czemu zyskały waluty rynków wschodzących,
w tym właśnie PLN. Umocnił się on również, choć w mniejszym
stopniu, w stosunku do euro. Pod koniec tygodnia za europejską
walutę płacono o 3 gr. mniej niż w pierwszej jego połowie.
W ciągu minionego ostatnich pięciu dni zdominowanych
przez decyzję FED, na drugi plan zepchnięte zostały dane makroekonomiczne
publikowane z Polski. A było ich kilka. W poniedziałek przedstawiono
dynamikę wynagrodzeń w sierpniu. Wzrosły one o 10,5% r/r
przewyższając
oczekiwania wynoszące 9,2%. Są to wskazania proinflacyjne,
szczególnie przy ostatnich problemach polskich przedsiębiorstw
z osiągnięciem wzrostu wydajności na podobnym poziomie. Za
to za znacznym podwyższaniem się cen w Polsce nie przemawia
sierpniowy poziom indeksu PPI. Osiągnął on 1,7% r/r, co jest
wynikiem nieco niższym od oczekiwań, wskazującym na brak
presji inflacyjnej wśród wytwórców. W minionym tygodniu przedstawione
zostały również dane dotyczące wzrostu produkcji przemysłowej
w naszym kraju. W sierpniu wyniósł on 9% r/r przy oczekiwaniach
9,5% i wartości z lipca 10,4%. Mimo nieco mniejszej dynamiki
jest to w dalszym ciągu wysoki poziom, dobrze świadczący
o
tempie rozwoju gospodarczego. Według Ministerstwa Gospodarki
wzrost PKB w Polsce w trzecim kwartale wyniesie ok. 6%, a
w całym 2007 r. 6,5%. Jednak jak wynika z badań Centrum Analiz
Społeczno-Ekonomicznych jego dynamika w przyszłym roku może
być wyraźnie niższa, przede wszystkim ze względu na brak
wystarczającej
liczby pracowników w niektórych branżach.
W środę poznaliśmy
zapiski z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.
Wynika z nich, że podjęta przez tę instytucję
decyzja
o podwyżce stóp procentowych była spowodowana obawami o
inflację, której poziom może wzrosnąć ze względu na rozdawnicze
posunięcia
rządu, zmniejszające dochody, a zwiększające wydatki finansów
publicznych. Podczas spotkania RPP pojawiły się również
głosy, by wstrzymać się podwyżką kosztu pieniądza, gdyż zawirowania
na rynkach globalnych mogą przyczynić się do spowolnienia
światowego wzrostu, a co za tym idzie również i niższego
poziomu inflacji
w Polsce. Zdaniem niedawno utworzonej Rady Naukowej NBP,
sytuacja na międzynarodowych rynkach finansowych ma obecnie
dość znaczny
wpływ na kształtowanie się dynamiki cen i rozwoju gospodarczego
w naszym kraju i zalecana jest jej pilna obserwacja.
Wbrew
opinii niektórych członków RPP, Minister finansów Zyta Gilowska
nie widzi potrzeby podwyżek stóp procentowych.
Twierdzi,
że Polska znajduje się obecnie w bardzo dobrej sytuacji
makroekonomicznej, w której interwencja Rady nie jest
konieczna. Wypowiedzi
członków tej instytucji o konieczności podwyższenia kosztu
pieniądza
uważa za szkodliwe, gdyż jej zdaniem rozbudzają one dodatkowo
oczekiwania inflacyjne. Rada Polityki Pieniężnej przy
podejmowaniu swych decyzji nie może ulegać politycznym wpływom,
jednak
wydaje się, że pojawia się obecnie coraz więcej argumentów
za tym,
by do końca roku nie podnosiła ona stóp procentowych.
Dlatego z dużą pewnością można stwierdzić, że podczas najbliższego
spotkania, które odbędzie się 25-26 września, członkowie
tej instytucji pozostawią koszt pieniądza w Polsce bez
zmian. Z
innych istotnych danych makro, publikowanych w przyszłym
tygodniu z naszego kraju należy wspomnieć o inflacji
bazowej
netto w
sierpniu oraz sprzedaży detalicznej za ten sam miesiąc.
Podobnie jednak jak miało to miejsce ostatnio z innymi
informacjami
z naszego kraju, przejdą one prawdopodobnie bez echa
i nie wpłyną znacząco na kurs polskiej waluty.
Za dolara pod
koniec tygodnia płacono 2,67 zł, natomiast za euro 3,76 zł.
Kurs pary USD/PLN pozostaje w dalszym
ciągu w
ścisłej korelacji z kursem EUR/USD. Wzrost wartości
euro wyrażanej w dolarze przyczynił się do aprecjacji złotego
względem waluty
amerykańskiej. Dość stabilny natomiast pozostawał kurs
EUR/PLN. Co prawda po decyzji FED odnotował spadek,
jednak
w kolejnych
dniach wahał się już tylko w wąskim przedziale 3,7580-3,7750
zł. W przyszłym tygodniu powinien mieścić się w przedziale
3,75-3,78 zł. Kurs pary USD/PLN prawdopodobnie wzrośnie
do poziomu 2,70 USD.
Kończący się dziś tydzień na rynkach
walutowych jak i kapitałowych był niezwykle ważny ze względu
na posiedzenie FED. Wyczekiwania
na decyzję spowodowały w ubiegłym tygodniu brak zmienności
i przejście do konsolidacji zarówno na światowych giełdach
jak i głównych parach walutowych. Inwestorzy oczekując na
decyzję nie zwracali także większej uwagi na publikowane dane
makroekonomiczne.
W poniedziałek nieco niepokoju na rynek wprowadziły informacje
o kłopotach angielskiego banku Northern Rock. Jego akcje
odnotowały znaczny spadek wartości po tym jak ogłosił on, że
ma problemy
z pozyskiwaniem nowych klientów z powodu zwiększających się
kosztów kredytów. Także agencja Merrill Lynch zmniejszyła
o połowę prognozę przychodów tego banku na 2007 roku. Dodatkowo
po doniesieniach, o uruchomieniu specjalnej pożyczki z Banku
Anglii klienci ustawili się w kolejkach do wycofywania środków
ze swoich kont. Osłabiło to także wartość funta.
Atmosferę
przed decyzją FED podgrzewał na początku tygodnia były szef
tej instytucji Alan Greenspan. W jednym z wywiadów
przestrzegał przed agresywnym cięciem kosztu pieniądza.
Jako jeden z powodów wymienił duże ryzyko wzrostu inflacji.
Słowa
Greenspana potwierdziła w pewnym sensie opublikowana inflacja
PPI core w VIII (m/m). Okazała się ona wyższa
od prognozy 0,1% i w rzeczywistości wyniosła 0,2% . Wydawało
się więc,
że ewentualna podwyżka wyniesie maksymalnie 25 punktów.
Wtorkowy
wieczór okazał się jednak zaskakujący dla większości uczestników
rynku, gdy okazało się, że stopa procentowa
zastała obniżona aż o 50 punktów.
Reakcja na tą decyzję
była natychmiastowa. Indeksy giełdowe w ciągu kilku chwil
dynamicznie wzrosły a
dolar rozpoczął
proces utraty wartości, który trwa do dzisiaj. Kurs
EUR/USD wybił
ważny psychologiczny opór na poziomie 1,40 i na ostatniej
sesji tygodnia dotarł do kolejnego istotnego poziomu
1,41 . Wydaje
się, że pokonanie tego ostatniego oporu nie będzie
już tak łatwe i w najbliższych dniach możemy obserwować
korekcyjny
ruch w dół. Jeśli jednak siła obecnego wzrostu będzie
na tyle duża aby dalej nieprzerwanie rosnąć to prawdopodobnie
kolejnym
przystaniem będzie dopiero 1,4250 , a jeszcze wyżej
dość abstrakcyjny na obecną chwile poziom 1,45.
Pozostałe
opublikowane w tym tygodniu informacje nie miały większego
znaczenia dla inwestorów. Były
to raczej
odczyty
danych makro za poprzednie miesiące, a obecnie
rynki mają nadzieję, że niższa stopa procentowa znacznie
poprawi dane
fundamentalne
w kolejnych odczytach. Ceny konsumenckie w Stanach
Zjednoczonych wzrosły w sierpniu o 2% r/r, przy
oczekiwaniach 2,1%
r/r i poziomie z lipca 2,4% r/r, a liczba rozpoczętych
budów
w VIII
spadła do 1,331 mln wobec prognozy 1,35 mln. Jest
to wartość najniższa od 12 lat.
Mieszane informacje
dotarły także z największych amerykańskich firm inwestycyjnych.
Goldman Sachs
podał wysokie szacunki
przychodów za III kwartał, natomiast Bear Sterns
zaskoczył negatywnie
informacją o możliwość znacznego spadku zysku.
Warto
także wspomnieć o wystąpieniu pod koniec tygodnia Bena Bernanke
przed Komisją Finansów
w Kongresie.
Powiedział on,
że FED będzie nadal działać aby utrzymać wzrost
gospodarczy i kontrolować poziom inflacji.
Słowa te nie zapowiadają
żadnych konkretnych ruchów, jednakże pomogły
kursowi EUR/USD w dotarciu
do ważnego oporu na poziomie 1,41.
Podsumowując
obecnie wyskoki kurs EUR/USD może on w niedługim czasie zacząć
poważne niepokoić
ECB,
który
i tak prawdopodobnie
będzie zmuszony do pozostawienia stóp procentowych
mimo, iż wcześniej dawał sygnały o możliwość
dalszych podwyżek.
Zastanawiające
jest także jak poradzi sobie FED z inflacją
która prawdopodobnie zacznie już od przyszłego
miesiąca
rosnąć. Przyczynią
się do tego także ceny surowców, które po
obniżce stóp procentowych
znacznie wzrosły. Inflacjogenne złoto oraz
ropa pokonały już
ostatnie szczyty i aktualnie nie widać czynników,
które mogłyby zatrzymać dalsze wzrosty ich
cen.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Marcin Ciechoński
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TMS BROKERS
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.