Portal Skarbiec.Biz
| Wiadomości rynkowe
 |
Marek Rogalski
Główny
analityk walutowy
Kamil Gaworecki
Makler papierów wartościowych
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A. |
Zastrzeżenia Skarbiec.Biz:
Portal Skarbiec.Biz zamieszcza m.in. przedruki publikacji
przygotowanych przez
instytucje finansowe, firmy doradcze, czasopisma, portale albo autorów indywidualnych.
Fakt, iż dokonujemy takich przedruków nie może być
uważany za równoznaczny z rekomendowaniem ich usług. Nie
prowadzimy analiz w zakresie jakości oraz rzetelności działania
innych przedsiębiorców i nie udzielamy komukolwiek jakichkolwiek
rekomendacji z zakresie korzystania z usług autorów przedrukowanych przez nas
publikacji. Poglądy i opinie wyrażone w przedrukach prezentują zapatrywania
autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami Portalu Skarbiec.Biz.
W minionym tygodniu złoty nieco
zyskał na wartości
Rynek krajowy:
W minionym tygodniu złoty minimalnie zyskał na wartości. W
relacji piątek-piątek kurs euro spadł poniżej 3,86 zł, a dolar
potaniał do 2,90 zł. Odchylenie od parytetu wyniosło na koniec
tygodnia 19,93 proc. po mocnej stronie.
Kluczowym wydarzeniem było dwudniowe posiedzenie
Rady Polityki Pieniężnej 27-28 marca b.r. Poziom stóp procentowych
nie uległ
zmianie (4,00 proc.), ale zmianie uległa treść szczegółowego
komunikatu przedstawionego podczas konferencji prasowej. Sformułowania,
które padły mogą sugerować, że RPP jest coraz bliżej podjęcia
decyzji o podwyżce stóp procentowych, do której może dojść
w perspektywie najbliższych miesięcy. Przyznano, że skala ruchów
będzie zależeć od informacji ze sfery realnej gospodarki, zwłaszcza
popytu krajowego i dynamiki płac. Dariusz Filar z RPP stwierdził,
że już teraz poziom potencjalnego PKB jest wyższy od założonego
w ostatniej projekcji inflacyjnej ze stycznia. Zresztą RPP
przyznała, że ta, którą poznamy w kwietniu, najpewniej pokaże
niższy przebieg inflacji CPI w krótkim terminie, ale w średnim
terminie ta presja będzie narastać. Zresztą rozkład głosów
w Radzie staje się coraz bardziej "jastrzębi". Za koniecznością
pilnych podwyżek opowiadają się już Dariusz Filar, Marian Noga,
Halina Wasilewska-Trenkner, a także jeszcze kilka miesięcy
temu "umiarkowanie" nastawieni Andrzej Wojtyna i Andrzej Sławiński.
Do tego obozu może dołączyć Jan Czekaj, który nieoczekiwanie
przyznał w czwartek, że horyzont czasowy ewentualnych podwyżek
trzeba mierzyć w miesiącach, a nie kwartałach. Tym samym rozkład
głosów może być obecnie 6:4 na korzyść "jastrzębi". Jednak
nie przesądza to jednoznacznie o tym, że stopy procentowe wzrosną
już w podczas kwietniowego posiedzenia.
Drugą istotną informacją z ostatnich dni była podwyżka ratingu
zagranicznego i krajowego Polski przez agencję Standard&Poors.
To wynik uznania dla obecnego stanu polskiej gospodarki i jej
perspektyw, co jednocześnie prowadzi do obniżenia ryzyka inwestycyjnego.
Kolejne podwyżki będą jednak zależeć od przedstawienia przez
rząd przejrzystego i wiarygodnego obniżenia planu deficytu
fiskalnego i poziomu długu. Jak na razie poza szumnymi zapowiedziami
wiele nie zostało wdrożone, a pojawiają się opinie, że rząd
przejada owoce wzrostu gospodarczego. Tym samym, mimo, że sam
fakt ogłoszenia decyzji S&P akurat w czwartek mógł być
pewnym zaskoczeniem, to jej wpływ na notowania złotego w dłuższej
perspektywie raczej będzie ograniczony. Zresztą pozytywne przesłanki,
którymi kierowała się S&P są w dużej mierze zdyskontowane
przez rynek.
Przyszły tydzień będzie okresem przedświątecznym
bez istotnych publikacji danych makroekonomicznych. Na uwagę
zasługuje jedynie
aukcja 2-letnich obligacji z przedziału 1,0-2,0 mld zł zaplanowana
na środę, 4 kwietnia b.r. Tym samym większy wpływ na zachowanie
się złotego będą mieć wydarzenia na rynkach zagranicznych.
Warto będzie obserwować zachowanie się japońskiego jena jako
waluty posiłkowej dla strategii "carry-trade" w kontekście
otwarcia nowego roku obrachunkowego w Japonii wraz z początkiem
kwietnia.
Rynek międzynarodowy:
Ten tydzień, podobnie jak poprzedni, nie przyniósł wiele zmian
w notowaniach eurodolara, który osiąga najwyższe od dwóch lat
wartości. Początkowe zwyżki na tej parze wywołane były kolejnym
rozbudzeniem obaw o stan amerykańskiej gospodarki, a bezpośrednim
impulsem do osłabienia "zielonego" stał się odczyt danych o
lutowej sprzedaży nowych domów za Oceanem. Najgorsze od 7 lat
dane nie potwierdziły zdecydowanie zbyt optymistycznych prognoz
korygowanych w górę po świetnych wynikach rynku wtórnego z
poprzedniego piątku i wpisały się w szereg niekorzystnych publikacji
z USA.
Rozczarowanie płynące z kluczowego dla stanu
największej gospodarki świata sektora zachęciło "byki" do zakupów
najważniejszej
pary, tym bardziej, że następne publikacje z Ameryki (zaufanie
konsumentów Conference Board, dynamika zamówień na dobra trwałe)
potwierdzały, że wzrost amerykańskiego PKB na poziomie 3% jest
w tym kwartale nieosiągalny. Dodatkowo dolara pognębiły optymistyczne
wieści ze Starego Kontynentu (niemieckie Ifo i inflacja HICP
oraz niebezpiecznie rosnąca podaż pieniądza w "E-13"), świadczące
o mniejszym niż oczekiwano wpływie wyższego niemieckiego VAT-u
i mocnego euro na konsumpcję i eksport strefy euro.
Coraz mniejsza
wrażliwość kursu na te publikacje wskazywała jednak na krótkoterminowe
wyczerpanie i obrazowała oczekiwanie rynku na najważniejsze
wydarzenia tygodnia - wystąpienia "reżyserów" rynku
walutowego - J.C. Tricheta z ECB, który ograniczył się do powtórzenia
wypowiadanych już niejednokrotnie słów o zagrożeniu inflacyjnym
i umiarkowanym (jak na razie), poziomie stóp procentowych oraz B.
Bernanke z FED przed amerykańskim Kongresem. Drugi z "bankierów" zgodnie
z naszym oczekiwaniem wyprowadził inwestorów z błędu, pokazując
jak należy rozumieć ostatni komunikat Fed - pogląd
Komitetu Otwartego Rynku na poziom stóp pozostaje niezmieniony
- inflacja jest głównym zagrożeniem. Padły jednak sformułowania,
że w gospodarce narasta niepokój związany z m.in. pewnym kryzysem
w sektorze nieruchomości.
W świetle tych wyjaśnień ukazujących
niebezpieczne połączenie rosnących cen i zwalniającej gospodarki
(potwierdzonych przez piątkowe dane o inflacji PCE Core, która
przewyższyła prognozy) obniżki stóp w Stanach oddalają się,
zaś zeszłotygodniowa euforyczna reakcja rynków finansowych
wydaje się nie być do końca uzasadniona. Znalazło natychmiast
odzwierciedlenie w gorszym zachowaniu giełd i wzmocnieniu dolara,
który odbiwszy się od poziomu oporu 1,3370 na EUR/USD rozpoczął
spokojny, marsz na południe. Niższy tygodniowy przyrost bezrobocia
i zaskakujący trzeci odczyt wzrostu gospodarczego w IV kw.
(2,5%), mimo nieco mniejszej inflacji także pomogły "zielonemu",
podobnie jak niezadowalająca dynamika niemieckiej konsumpcji.
Zniżka parze EUR/USD nie powinna być jednak
wyjątkowo głęboka (ograniczać ją powinien poziom 1,3240), gdyż
wciąż znajdujemy
się w trendzie wzrostowym napędzanym przez perspektywy zmian
dysparytetu stóp procentowych, które wypadają niekorzystnie
dla dolara. Podobnie ma się sprawa z ewentualnym zaostrzeniem
się kryzysu wokół Iranu. Jednak na dłuższą metę ten czynnik
wywołujący wzrost inflacji i awersji do ryzyka może zachęcać
inwestorów do lokowania w aktywa denominowane w dolarach.
Sporządzili:
Marek Rogalski - Główny analityk walutowy - Rynek krajowy
Kamil Gaworecki - Makler papierów wartościowych - Rynek międzynarodowy
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TMS BROKERS
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.