 |
Komentarz
tygodniowy - 30.06.2007 |
Zastrzeżenia Skarbiec.Biz:
Portal Skarbiec.Biz zamieszcza m.in. przedruki publikacji
przygotowanych przez
instytucje finansowe, firmy doradcze, czasopisma, portale albo autorów indywidualnych.
Fakt, iż dokonujemy takich przedruków nie może być
uważany za równoznaczny z rekomendowaniem ich usług. Nie
prowadzimy analiz w zakresie jakości oraz rzetelności działania
innych przedsiębiorców i nie udzielamy komukolwiek jakichkolwiek
rekomendacji z zakresie korzystania z usług autorów przedrukowanych przez nas
publikacji. Poglądy i opinie wyrażone w przedrukach prezentują zapatrywania
autorów i mogą nie być zbieżne z poglądami i opiniami Portalu Skarbiec.Biz.
Tydzień pod znakiem banków
centralnych
Mijający tydzień na krajowym rynku walutowym miał dwa oblicza.
Początkowo byliśmy świadkami nieznacznego osłabienia złotego
i kurs EUR/PLN zwyżkował powyżej poziomu 3,80, natomiast USD/PLN
osiągnął pułap 2,83. Na początku tygodnia krajowej walucie
nie sprzyjały uwarunkowania na rynku międzynarodowym. PLN osłabił
się w ślad za aprecjacją jena oraz franka szwajcarskiego. Lepsze
dane makro z japońskiej gospodarki dotyczące sprzedaży detalicznej
rozbudziły oczekiwania rynku na podwyżki stóp procentowych
w kraju "Kwitnącej Wiśni". Pogłębiło to spadki na parze EUR/JPY
i obniżyło opłacalność operacji opartych o "carry trade".
Inwestujących
w aktywa krajów emerging markets nie nastrajało optymistycznie
wyraźne pogorszenie koniunktury na giełdzie w Szanghaju,
gdzie na przestrzeni całego tygodnia główne indeksy straciły
blisko
10 proc. Co więcej, rynek rozczarowały opublikowane we wtorek
przez Główny Urząd Statystyczny dane dotyczące sprzedaży
detalicznej za maj, która wzrosła 14.8 proc.r/r. Ostatnie słabsze
figury
dotyczące produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej
sugerują wyhamowanie dynamiki wzrostu gospodarczego. Taki
scenariusz potwierdzają słowa wiceprezesa GUS J. Oleńskiego,
który stwierdził,
że dane za kwiecień i maj wskazują, iż wzrost PKB w II kw.
tego roku będzie znacznie niższy niż w I kw., kiedy sięgnął
7.4 proc. i był najwyższy od 10 lat.
Zgodnie z oczekiwaniami
rynku poprawiła się natomiast sytuacja na rynku pracy,
co zaowocowało zniżką stopy bezrobocia w maju o 0.7 proc. do
poziomu
13.0
proc. Stabilizacja na parze EUR/USD oraz atmosfera wyczekiwania
na kluczową dla rynku decyzje RPP odnośnie kosztu pieniądza
sprawiła, że zmienność na parach złotowych na wtorkowej
sesji była stosunkowo niewielka. Środa przyniosła zmianę obrazu
rynku. Wszystko za sprawą niespodziewanej podwyżki stóp procentowych
o 25pkt. do poziomu 4.5proc. Rynek spodziewał się takiego
ruchu
najwcześniej w lipcu. W reakcji na posunięcia Rady spadły
ceny obligacji oraz zniżkowały główne indeksy na warszawskim
parkiecie.
Wszystko wskazuje na to, że wzrost dynamiki płac wyższy
od
wzrostu produkcji, zaważył na decyzji Rady.
Nasze władze
monetarne oceniły, że w średnim okresie prawdopodobieństwo
inflacji przekraczającej
cel jest wysokie, a w nadchodzących kwartałach utrzyma
się wysokie tempo wzrostu PKB. W najbliższym czasie Rada
będzie z uwagą śledziła dynamikę i strukturę popytu krajowego,
a
także procesy zachodzące na rynku pracy. Taki przebieg
wydarzeń
w
połączeniu z "jastrzębimi" wypowiedziami członków Rady
dały impuls do umocnienia złotego. Pod koniec tygodnia krajowej
walucie sprzyjał także układ sił na rynku globalnym.
Za dalszą
aprecjacją PLN przemawiały piątkowe osłabienie jena oraz
zwyżka kursu pary EUR/USD. Na przestrzeni całego tygodnia
kurs EUR/PLN
zniżkował o ponad 2 grosze do poziomu 3,76, natomiast
USD/PLN zamknął tydzień 2,78, czyli poziomem niższym o blisko
3
grosze.
Nadchodzący tydzień nie będzie obfitował w publikacje
danych makroekonomicznych. Dlatego należy oczekiwać, że nastroje
na naszym rynku będą w znacznej mierze zdeterminowane
przez sytuację
na rynku międzynarodowym.
Większa część mijającego tygodnia przyniosła stabilizację
notowań pary EUR/USD w paśmie 1,3420-1,3480. Na poniedziałkowej
sesji do agresywniejszego zajmowania pozycji inwestorom brakowało
impulsu w postaci danych makro. Dolara nie zdołał umocnić obserwowany
wzrost światowej awersji do ryzyka. Brak większych zmian cenowych
sugerował, że rynek wyczekiwał na posiedzenie FED i komunikat
amerykańskich władz monetarnych. Do tego czasu poznaliśmy kilka
istotnych publikacji. O tym, że silne euro osłabia konkurencyjność
eksportu państw trzynastki świadczy odczyt dotyczący bilansu
obrotów bieżących za maj, który wykazał deficyt rzędu 4 mld
euro.
Zmiany obrazu rynku nie przyniosły także kolejne raporty
zza Oceanu. Indeks zaufania konsumentów w amerykańskiej gospodarce
okazał się gorszy od oczekiwań (wynik to 103,9 pkt. wobec
spodziewanych 106 pkt.), ale za to w mniejszym od prognoz
stopniu spadła w maju sprzedaż nowych domów. O narastającej
presji inflacyjnej w państwach strefy euro może świadczyć
wyższy od oczekiwań wzrost podaży pieniądza M3, który sięgnął
w maju
10,7 proc. m/m. Nieco rozczarował finalny odczyt amerykańskiego
PKB, który był nieznacznie gorszy od prognoz (0,7 proc.).
Prodolarowy impuls mógł wyzwolić za to wyższy od oczekiwań
odczyt inflacji
PCE core w I kwartale (2,4proc). Wydarzeniem tygodnia była
decyzja FED odnośnie kosztu pieniądza, który zgodnie z oczekiwaniami
rynku pozostawił koszt pieniądza na niezmienionym poziomie
5.25 proc. W komunikacie FOMC zasygnalizował, że w kolejnych
kwartałach tempo wzrostu gospodarczego powinno być umiarkowane,
a głównym zagrożeniem pozostaje inflacja. Wydźwięk komunikatu
sugeruje, że w tym roku szanse na obniżki praktycznie nie
istnieją.
W tym kontekście kluczowe były piątkowe dane
z USA dotyczące
wskaźnika PCE core w maju r/r, która wyniosła 1.9 proc.
r/r . Figura bliska oczekiwaniom rynku sugeruje, że póki co
inflacja
jest utrzymywana w ryzach przez amerykańskie władze monetarne.
Pod koniec tygodnia spadek rentowności amerykańskich obligacji
zaowocował osłabieniem dolara i zwyżką kursu EUR/USD w
okolice poziomu 1.3510. Uwagę inwestorów w mijający tygodniu
skupiły
także pary związane z jenem. Minister finansów kraju "Kwitnącej
Wiśni", Koji Omi ostrzegł przed nadmiernym wykorzystywaniem
japońskiej waluty do operacji opartych o "carry trade",
a w jego odczuciu osłabienie jena jest nieuzasadnione. W połączeniu
z wyższym od oczekiwań odczytem dotyczącym sprzedaży detalicznej
zaowocowało to umocnieniem jena i zniżką pary EUR/JPY do
poziomu
164. Piątkowa sesja przyniosła powrót do deprecjacji JPY.
Przyszły
tydzień przyniesie szereg publikacji danych makroekonomicznych.
Za dalszym umacnianiem funta może przemawiać oczekiwana
podwyżka stóp przez Bank Anglii, którego decyzje odnośnie
kosztu pieniądza
poznamy w najbliższy czwartek. Tego samego dnia w centrum
uwagi inwestorów znajdzie się także decyzja ECB. Inwestorzy
nie spodziewają
się jakiekolwiek ruchu i stopy procentowe powinny pozostać
na niezmienionym poziomie 4 proc.
Sporządził:
Kamil Kasperski
Makler Papierów wartościowych
DM TMS Brokers S.A.
>>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TMS BROKERS
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.