
Komentarz tygodniowy Warszawa,
6 lipca 2007 roku
Doradców Finansowych Xelion
Tydzień drożejącej ropy
Polska
W poniedziałek byliśmy świadkami drugiej
w tym roku awarii sytemu dystrybucji informacji na Giełdzie
Papierów Wartościowych
w Warszawie. W związku z tym, że brokerzy musieli jeszcze
raz wprowadzać do systemu Warset dyspozycje swoich klientów,
rozpoczęcie notowań przesunięto o 90 minut na godzinę 11:00.
O tej godzinie można było również zawierać pierwsze transakcje
na rynku kontraktów terminowych, co oznaczało 2-godzinne
opóźnienie. Przez pierwszą godzinę notowań spadały wszystkie
podstawowe indeksy naszej giełdy. Tuż po godzinie 12 nastąpiło
ożywienie na największych spółkach i do końca sesji popytowi
udało się zmniejszyć skalę spadków do -0,24%. Indeksy małych
i średnich spółek nie doświadczyły podobnego odbicia ale
przynajmniej przyjęły trend horyzontalny kończąc sesję
ponad 1% stratą.
Wtorek rozpoczęliśmy bardzo dobrze indeks
szerokiego rynku oraz największych spółek otworzył się "luką
hossy", a z godziny
na godzinę byliśmy na coraz wyższych poziomach. Rynek średnich
spółek wyróżniał się dużą zmiennością. Tuż po godzinie
16 zszedł nawet poniżej poniedziałkowego zamknięcia, ale ostatnie
minuty
należały do popytu i dzień zakończył się prawie 0,5% wzrostem.
Środa
to właściwie płynna kontynuacja dnia poprzedniego. WIG, WIG20
oraz SWIG80 ustanowiły kolejne historyczne maksima.
Wzrosty
indeksów w okolicach 0,5%.
Czwartkowa sesja na rodzimym
parkiecie była mało udana dla obozu byków. Otwarcie w okolicach
zamknięcia z poprzedniego
dnia i przez godzinę jeden kierunek - na południe.
Po godzinie odbicie i mozolne odrabianie strat. Główne indeksy,
poza
małymi spółkami, dzień zakończyły na minusie. Wspomniany
SWIG80 odnotował
nowy rekord 21689,99 pkt. Obroty podobnie jak w poprzednich
dniach oscylowały w okolicach 1,5mld.
W piątek zdecydowanie
najlepiej zachowywały się największe spółki. WIG20 otworzył
się na plusie w ciągu godziny
urósł jeszcze o kilkadziesiąt punktów bijąc kolejne
rekordy, a następnie na tym poziomie przyjął trend
horyzontalny
by w
końcówce ustanowić
kolejny rekord. Duży udział w tych wzrostach miały
najaktywniejsze tego dnia walory KGH i PKN. Małe
spółki cechowała spora
zmienność, rekord przed południem poczym stopniowe
schodzenie na coraz
niższe poziomy. Dla WIG20 najbliższy opór to górne
ograniczenie linii trendu wzrostowego osadzonej na
szczytach z połowy
maja i czerwca. Wsparcia upatrywałbym we wtorkowej
"luce hossy".
Póki co przewaga leży po stronie posiadaczy długich
pozycji.
Japonia, Chiny, Indie
Początek obecnego tygodnia
na giełdzie w Tokio mimo dobrego sentymentu inwestorów zakończył
się niewielkimi wzrostami.
Opublikowane dane dotyczące wskaźnika nastrojów wśród dużych
przedsiębiorstw w sektorze przemysłu i usług były zgodne
z prognozami analityków. Od początku lipca bardzo dobrze
perforowały
spółki z sektora wydobywczego, energetycznego i gazowego.
Do czwartku główny indeks Nikkei225 zyskał zaledwie 0.45%.
Od
poniedziałkowych notowań do końca tygodnia yen tracił na
wartości względem głównych walut koszykowych, a w piątek
uzyskał poziom
123.18 w stosunku do dolara. Ostatnia sesja tygodnia przyniosła
spadek indeksu o 0.44% wskutek wzrostu amerykańskich i
japońskich papierów dłużnych co odbiło się negatywnie na spółkach
deweloperskich
i dostarczających energii (Tokyo Electric Power czy Chubu
Electric Power). Na tle całego tygodnia główny indeks
Nikkei225 zakończył
notowania niewielkim zyskiem 0.01%.
Z kolei w Chinach na
giełdzie w Shanghaiu w tym tygodniu byliśmy świadkami kolejnej
próby wyjścia z krótkoterminowego
trendu spadkowego, który został
zapoczątkowany po 18 czerwca. Zarysowało się dolne ograniczenie na poziomie
ostatniej korekty z przełomu maja i czerwca w okolicach 3600pkt. Pierwsze
dwie sesje przyniosły wzrost indeksu SCI ponad 2%. Wprowadzone
od 1 czerwca podwyżki
taryf eksportowych i obniżenie obciążeń importowych przez władze chińskie
miały spowolnić gwałtowną dynamikę nadwyżek z handlu,
które według analityków administracji
celnej przekroczyły w pierwszym półroczu 100 miliardów dolarów. W środę
i w czwartek w sumie doszło do przeceny indeksu o ponad
7%.
Traciły przede wszystkim
spółki z sektora tekstylnego jak China Jiangsu czy Huafang Textile. Podczas
ostatniej sesji inwestorzy starali się odrobić starty z poprzednich sesji
i indeks wzrósł o ponad 4.5% wracając do poziomu powyżej
3700pkt. W ujęciu całego
tygodnia Shanghai Composite Index stracił niecały 1%.
W południowej części
Azji na równie istotnym rynku regionu na giełdzie w Bombaju
obserwujemy w dalszym ciągu trend wzrostowy zapoczątkowany
w kwietniu.
Mając
na uwadze korekty na początku roku i fluktuację cenową walorów giełdowych,
drugi kwartał tego roku był znakomity dla inwestorów. Obecny tydzień
jest konsekwencją dobrych nastrojów na giełdzie co przekłada się w
zwiększonym popycie i wzrostem
cen akcji. Utrzymująca się od pewnego czasu na niskim poziomie inflacja
rzędu 4.13% utwierdza graczy na giełdzie w przekonaniu, że oddala się
widmo
zaciskania
polityki monetarnej, której byli świadkami od października 2004. Następny
raz rada Banku Centralnego obraduje pod koniec lipca i wówczas zapadnie
decyzja odnośnie poziomu stóp procentowych. Obecnie utrzymujące się
dobre dane makroekonomiczne
są ważnym fundamentem wspierającym inwestorów na giełdzie. Ten tydzień
był kolejnym gdzie popyt zdecydowanie przewyższał podaż. Dodatkowym
elementem wspierającym
wzrosty na giełdzie były procesy konsolidacyjne w sektorze IT. Właśnie
ten
sektor w trakcie ostatniej sesji tygodnia był najlepiej perforującym
subindeksem giełdy w Bombaju i wzrósł ponad 3%. Zyskiwały przede wszystkim
Wipro, Infosys
oraz Satyam. Wśród pozostałych sektorów dobre notowania zanotowały
spółki z sektora dóbr konsumenckich. W ujęciu całego tygodnia
indeks największych
blue
chipów BSE30 zyskał ponad 2%.
Europa Zachodnia
Pierwszy tydzień nowego kwartału
Eurolandzie stał pod znakiem zmienności, ale z dobrą końcówką.
Główne zachodnioeuropejskie
indeksy w ujęciu tygodniowym lekko zyskały, liderem został
tym razem londyński FTSE, zyskując ponad 0,5 proc., francuski
CAC40 wzrósł o około 0,5 proc. a frankfurcki DAX oscylował
w okolicach 0 proc.
Sytuacja była determinowana zachowaniem
się cen surowców, nie bez znaczenia były także informacje
o kolejnych fuzjach
i przejęciach,
a także dane makro.
Poniedziałek zwiastował niepewność
inwestorów, spadały walory spółek lotniczych w wyniku obaw
o zamachy terrorystyczne,
oraz branża ubezpieczeniowa, do czego przyczyniła się
powódź w Anglii
i Walii i przewidywany wzrost odszkodowań brytyjskich
ubezpieczycieli. Wyłamał się jedynie sektor paliwowy
w wyniku drożejącej
ropy.
Przez następne dwa dni notowaliśmy dobre nastroje
na rynkach, do czego przyczyniły się informacje o fuzjach
i przejęciach
oraz dobre wyniki spółek. We wtorek brylowała branża
motoryzacyjna oraz producenci komórkowi Nokia i Siemens,
których wspólne
przedsięwzięcie pod nazwą Nokia Siemens Networks
wygrało przetarg na budowę sieci komórkowej w Indiach. Sytuacji
nie popsuły
zgodne z oczekiwaniami dane o bezrobociu w Eurolandzie
w maju na poziomie 7 proc.
We wtorek na fali informacji
o fuzjach i przejęciach poszybowała w górę branża hotelarska
po informacji,
że Hilton Hotels
zgodził się na przejęcie przez fundusz inwestycyjny
Blackstone za 20
mld dolarów, który to fundusz wycofa też spółkę
z rynku giełdowego po 60 latach notowań. Dobrze zachowywał
się też sektor telekomunikacyjny
po opublikowaniu pozytywnego raportu dla tej branży
przez Credit Suisse. Wzrosty na rynkach jeszcze
przyspieszyły po opublikowaniu
rosnącego już drugi miesiąc z rzędu indeksu aktywności
gospodarczej w sektorze usług w wyniku rosnącego
zatrudnienia.
Inwestorom
zupełnie nie zepsuły za to humorów gorsze od przewidywanych
dane o majowej sprzedaży detalicznej w Eurolandzie.
W
czwartek nastąpiło jednodniowe odreagowanie w dół za sprawą
branży telekomunikacyjnej (która
rosła
dzień wcześniej),
rosły tylko spółki wydobywcze za sprawą drożejących
metali. Parkietowi
londyńskiemu nie pomogła podwyżka stóp procentowych
przez Bank Anglii do poziomu 5,75 proc. Natomiast
Europejski Bank
Centralny
pozostawił stopy na niezmienionym poziomie 4
proc.
Koniec tygodnia to ponowna poprawa nastrojów
na giełdach Eurolandu, na uwagę zasługiwała
branża wydobywcza
za sprawą największej
spółki wydobywczej świata - BHP Billiton -
i doniesień,
że może uruchomić trzeci koncentrator w swojej
chilijskiej kopalni
miedzi w Escondida. Ponownie zyskiwała też
branża paliwowa po wzrostach ceny ropy naftowej. Rynkom
pomogły też
znacznie lepsze od oczekiwanych dane o wzroście
majowych zamówień
przemysłowych w Niemczech. Po neutralnych danych
zza oceanu dobre nastroje
utrzymały się do końca, co stawia w pozytywnym
świetle cały pierwszy tydzień kwartału.
Europejskie
rynki wschodzące
Był to bardzo dobry tydzień dla inwestorów.
W ujęciu tygodniowym zyskiwały wszystkie giełdy regionu.
Liderem wzrostów okazał
się bułgarski SOFIX (ponad 7%) i turecki ISE100 (około
6%). Najmniej zyskała giełda na Węgrzech (około 1,5%). Mijający
tydzień okazał się również wyjątkowy pod względem nowych
rekordów bitych przez główne indeksy giełdowe. Jedynie
rosyjski
indeks
RTS nie osiągnął nowego poziomu punktowego (choć znacznie
się zbliżył do kwietniowych szczytów).
Tureckiemu rynkowi
pomogły dane za I kwartał, mówiące, iż PKB wyniósł 6,8% wobec
oczekiwanych 5,8%. Głównym motorem
rozwoju
stał się turecki eksport do krajów Unii Europejskiej
(wzrost o 14% w stosunku do I kwartału 2006).
Wśród giełd regionu
zdecydowanym liderem wzrostów w I kwartale okazała się giełda
w Lublanie. Tamtejszy indeks
SBI wzrósł
o 39%. Natomiast wskaźnik cena/zysk wynosi 39 i jest
dwukrotnie większy od średniego wskaźnika dla rynków
wschodzących.
Coraz mniej realne staje się przejęcie
węgierskiego MOL-a przez OMV. MOL w tej chwili kontroluje
(pośrednio i bezpośrednio)
33% własnych akcji. W czwartek, pierwszy raz w tym
tygodni, nie podano informacji o skupowaniu własnych
akcji przez
MOL-a. Cena akcji w tym dniu na giełdzie w Budapeszcie
spadła o
1,9%.
W piątek rynki zachowywały się neutralnie,
indeksy krążyły wokół czwartkowego zamknięcia.
Stany Zjednoczone
Mijający tydzień w Stanach
upływał raczej spokojnie. Dodatkowo z okazji Dnia Niepodległości
w dniu 4 lipca rynek USA nie pracował.
Największą aktywność zaobserwować można było na rynku obligacji
(10 letnich) , których rentowność od 2 lipca oscylowała pomiędzy
5 a 5.18% (piątek). Wzmożona aktywność tego rynku wciąż świadczy
o niezdecydowaniu i niepewności inwestorów. Wszak niepewność
o przyszłość stóp procentowych to wciąż dominujące uczucie.
W
poniedziałek i w środę poznaliśmy wartość indeksu ISM dla sektora
produkcyjnego i sektora usług. Obydwie wartości w/w
indeksów pokonały prognozy (ISM produkcyjny 56 pkt, ISM usługowy
60.7 pkt) i dały znać o nieznacznym ożywieniu w gospodarce.
Opublikowane
we wtorek dane dotyczące zamówień fabrycznych również okazały
się lepsze od prognoz. W maju w/w zamówień
było o 0.5% mniej niż w kwietniu (prognoza -1.2%).
Rynek wtórny
nieruchomości w raporcie NAR(National Association of Realtors)
przyniósł spadek o 3.5% podpisanych umów kupna
domów w maju. Brak jakichkolwiek pozytywnych danych na wtórnym
rynku trwa.
W piątek poznaliśmy serie danych z rynku pracy.
Stopa bezrobocia pozostała na niezmienionym w stosunku do maja
poziomie (4.5%),
płace za godzinę wzrosły o 0.3%, zmiana zatrudnienia w sektorze
pozarolniczym przyniosła 132 tys. nowych miejsc pracy, bez
zmian pozostała średnia długość tygodnia pracy (33.9 godz.).
Z kolei opublikowany w środę raport Challengera zapowiada mniej
zwolnień w czerwcu (55,726 tys.) w stosunku do 71,115 tys.
w maju.
Indeksy giełdowe w mijającym tygodniu zanotowały
wzrosty: DJIA (+0.2%), Nasdaq (+0.9%), S&P (+0.4%). Otwarcie
piątkowe na lekkich minusach, powoli zostaje redukowane przez
dobre
dane z rynku pracy. Jest szansa na pozytywny koniec tygodnia
za oceanem.
Surowce
Za nami kolejny tydzień drożejącej
ropy. W piątek za baryłkę typu Brent trzeba było zapłacić
ponad 75 dol.(najwięcej od
10 miesięcy). We wzrostach nie przeszkodziły nawet dane
o stanie zapasów. W czwartek Departament Energetyki w Stanach
Zjednoczonych
podał informacje o ich wzroście, zdecydowanie wyższym od
oczekiwań analityków. Teoretycznie powinno to być powodem
spadku ceny.
Rynek nie specjalnie przejął się jednak tą informacją i
cena
tego surowca dalej rosła. Zwróciłbym uwagę, że okres wakacyjny
może sprzyjać wzmożonemu popytowi ze względu na sezon urlopowy.
Podobnie silny wzrost zaobserwowaliśmy w cenie
miedzi, drożejącej w minionym tygodniu o ponad 3%. Cena osiągnęła
7936 dol.
za tonę i realnym wydaje się przebicie poziomu 8000 dol.
Głównym
czynnikiem determinującym wzrosty był strajk pracowników
w Ameryce Łacińskiej, domagających się podniesienia bezpieczeństwa
warunków pracy. Dodatkowo informacja o malejących zapasach
(tym razem zgodnie z zasadami ekonomii) wzmocniła ten
ruch.
Najgorzej z wymienionych surowców prezentowało
się w minionym tygodniu złoto. W przypadku tego kruszcu większe
znaczenie
miały argumenty wynikające z analizy technicznej. Kurs
dwukrotnie zbliżył się do górnego ograniczenia trendu
spadkowego wyznaczonego
przez lokalne szczyty z początku maja i czerwca. Z
pierwszą
próbą przełamania tego oporu mieliśmy do czynienia
w poniedziałek, a z kolejną w czwartek. Po nieudanym drugim
ataku notowania
gwałtownie spadły o 10 dolarów za uncję do poziomu
około
645 dol.
Waluty
Kurs EUR/USD zbliżył się do ostatnich
szczytów z końca kwietnia i w środę osiągnął poziom 1,3658.
Największy wzrost został
zanotowany w poniedziałek, choć nie były publikowane istotne
informacje makroekonomiczne. Z danych amerykańskich został
podany indeks ISM za czerwiec, który mierzy aktywność w sektorze
wytwórczym. Jego wartość to 56 pkt. i był nieznacznie lepszy
od prognoz. Tego dnia, w ślad za słabnącym dolarem, umocniła
się złotówka. Kurs USD/PLN wyniósł 2,7451, a EUR/PLN 3,7440.
Wtorek także nie przyniósł nam ważnych danych makro, a dowiedzieliśmy
się jedynie dane o zamówieniach fabrycznych , które spadły
o 0,5%. Bez zmian względem prognoz okazała się inflacja
za maj w cenach producentów (PPI) w Eurolandzie. Prognozy były
na poziomie 0,3% m/m oraz 2,4% r/r, a rzeczywiście było
to
0,3% m/m i 2,3% r/r. Środa - Dzień Niepodległości był przyczyną,
że rynki finansowe w USA nie pracowały. Brak obecności
inwestorów amerykańskich oraz publikacji makroekonomicznych
przełożył
się na bardzo stabilne zachowanie większości rynków finansowych.
Sesja
czwartkowa przyniosła rozstrzygnęła się w zasadzie po opublikowaniu
amerykańskich danych makro. Zapoznaliśmy
się
z odczytem indeksu ISM dla sektora usługowego za czerwiec
w USA, gdzie oczekiwano, że wyniesie on 58pkt, podczas
gdy faktycznie
było to 60,7pkt. W połączeniu z brakiem zaskoczenia ze
strony europejskich informacji (decyzje ECB oraz BoE
zgodne z prognozami,
czyli odpowiednio brak zmian i +25pb) przełożyło się
to na dosyć wyraźne umocnienie dolara na europejskich parach.
W
piątek najważniejszą informacja makroekonomiczną był raport
z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia
zgodnie z
prognozami wyniosła 4,5%. Zatrudnienia w sektorach
pozarolniczych wzrosło
o 132 tys., gdzie prognozy zakładały wzrost liczby
miejsc pracy o 128 tys. Zgodny z oczekiwaniami był także wzrost
płacy za
godzinę, który zmienił się o 0,3%. O godz. 15.00 kurs
EUR/USD wynosił 1,3596.
Raport przygotował zespół Doradców Finansowych
Xelion w składzie:
Jarosław Godyń, Tomasz Kacprzak, Michał Kurpiel, Jacek Pacholczyk,
Adam Piotrowski, Tomasz Ray-Ciemięga, Michał Serwatka, Piotr
Trzeciak, Paweł Zawistowski.
>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TYGODNIOWYCH XELION
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.