
Komentarz tygodniowy Warszawa, 13 kwietnia 2007 r.
Doradców Finansowych Xelion
Pozytywny nastrój na parkietach
Polska
W minionym tygodniu, z
powodu świąt Wielkanocnych, wtorek był pierwszym dniem notowań
na europejskich
giełdach, w tym również
na naszej warszawskiej. Wygląda na to, że optymizm świąteczny
przeniósł się na parkiet i wszystkie podstawowe indeksy GPW
odnotowały nowe historyczne rekordy. Duże znaczenie dla naszego
rynku miały dobre przedświąteczne dane makroekonomiczne ze
Stanów Zjednoczonych (wzrost miejsc pracy powyżej oczekiwań,
spadek stopy bezrobocia) oraz gwałtowny skokowy wzrost ceny
miedzi. Te wzrosty oczywiście przełożyły
się na cenę najbardziej aktywnej od kilku notowań spółki KGHM,
a ta z kolei na cały
indeks WIG20. Drugą ze spółek, która ciągnęła indeks do
góry było GTC (wzrost o ponad 5%).
Środa to właściwe kontynuacja
dnia poprzedniego i nowe rekordy. WIG20 po godzinie 15
osiągnął
nowe maksimum 3630,83 po czym zaczął spadać, prawdopodobnie
z powodu słabego początku notowań w Stanach, i zakończył
dzień 24 punkty poniżej rekordu. W czwartek w początkowych
godzinach
notowań indeks rósł do 3626, ale to było wszystko co
mogły pokazać "byki" tego dnia. Dodatkowo w dalszej części
sesji,
z powodu podaży, zaczęło kształtować się prawe ramię
kilkudniowej formacji RGR.
Na szczęście piątek, po
dobrej sesji w USA,
przyniósł zanegowanie tej formacji. WIG20 otworzył się
wysoko z blisko
30 punktową "luką hossy". Ogólna sytuacja na naszym
rynku wciąż wygląda nieźle. Strona popytowa panuje nad sytuacją
i nie pozwala
na zejście indeksów na niższe poziomy. Jednak ryzyko
wystąpienia korekty na rynku miedzi może zachęcić podaż do
bardziej
agresywnego ataku.
Najbliższe wsparcie krótkoterminowe
to
czwartkowe minimum, ale w nieco dłuższym horyzoncie dużą
wagę ma "luka
hossy" z
22 marca. Ten poziom nabrał dodatkowego znaczenia
po ostatnich wzrostach ponieważ odpowiada on 1/3 zniesienia
miesięcznej fali wzrostowej. Ewentualna korekta do tej "luki" nie
zmieni
ogólnego obrazu rynku, a jedynie przyniesie "odpoczynek" i dobre fundamenty pod dalsze wzrosty.
Stany Zjednoczone
Mijający tydzień w USA
upływa pod znakiem obaw o zwiększenie presji inflacyjnej. Czynnik
ten wciąż jest dużym zagrożeniem,
co otwarcie komunikuje Rezerwa Federalna. To będzie trudny
rok dla gospodarki Stanów i prognozy rozwoju z pierwszego kwartału
br. zostaną zapewne zweryfikowane. Póki co piątkowe dane dotyczące
inflacji bazowej cen producentów (PPI Core) zahamowały obserwowany
od czterech miesięcy z rzędu wzrost. Wskaźnik PPI Core nie
obejmuje cen energii i żywności, natomiast wskaźnik PPI ceny
te obejmuje, stąd obserwujemy jego wzrost o 1% w marcu (1,3%
w lutym). Należy wziąć pod uwagę, iż rosnące ceny paliw i rosnące
koszty pracy wpłyną na wskaźniki inflacji w cenach konsumentów
(CPI), które poznamy 17 kwietnia br.
Rynek pracy, który objawił
nam w poprzednim tygodniu dobre dane, w tym mijającym serwuje
wzrost do 342 tys. noworejestrowanych
bezrobotnych. Z danych opublikowanych w piątek warto wspomnieć
o bilansie handlu zagranicznego, który wyniósł -58.4 mld USD
w lutym wobec -58,9 mld USD w styczniu br. Jest to wynikiem
wolniejszego tempa wzrostu, co objawia się m.in. zmniejszonym
popytem na towary z zagranicy (przykładowo import z Chin był
najniższy od maja 2006).
Jeśli chodzi o zachowanie
głównych indeksów giełdowych to na przestrzeni tygodnia (bez
piątku)
wyniki wyglądały następująco:
DJI (spadek o 0,1%), Nasdaq (wzrost o 0,04%), S&P (wzrost
o 0,02%).
W przyszłym tygodniu ważne będą m.in. dane
z rynku nieruchomości.
Japonia, Chiny, Indie, Brazylia
Bieżący
tydzień był kolejnym dobrym okresem dla inwestorów na rynku
azjatyckim. W kontekście pozytywnego nastroju na
parkietach giełdowych zapoczątkowanego od początku marca,
w dalszym ciągu
mamy przewagę popytu nad podażą akcji. Jednym z czynników
determinujących zaistniałą sytuację są drożejące surowce
i pozytywny globalny
klimat na rynkach światowych.
Pierwsze sesje tygodnia
na rynku japońskim rozpoczęły się spokojnie z przewagą strony
popytowej. Zgodnie z oczekiwaniami
Bank Centralny
Japonii nie zmienił we wtorek poziomu stóp procentowych.
Dwie ostatnie sesje giełdowe przyniosły zdecydowane pogorszenie
nastrojów wśród inwestorów. Opublikowana część raportów
spółek japońskich odbiegała od oczekiwań analityków,
co wpłynęło
negatywnie
na wycenę akcji. Dodatkowym czynnikiem było umocnienie
się jena względem dolara z poziomu 119.4 do 118.2. W
ujęciu tygodnia
główny indeks Nikkei
225 stracił 0.68%.
Zgoła inaczej
sytuacja przedstawia się w Chinach. Po
wcześniejszych korektach w styczniu i w lutym nie ma
już śladu. W tym
tygodniu zostały pobite kolejne rekordy na indeksie
SCI, który przekroczył
poziom 3500 pkt. i zyskał w tym tygodniu 5.74%. W południowej
części Azji, na giełdzie w Bombaju ten tydzień należał
do udanych. Głównym sprawcą wzrostów były publikowane
ostatnio dane dotyczące
inflacji. Dzięki poczynionym wcześniej zabiegom rządowym
cięcia taryf importowych, inflacja spadła z 6.39% do
poziomu 5.74%.
To pozwala przypuszczać, iż ryzyko zaciskania polityki
monetarnej
przez Bank Centralny Indii został w znacznym stopniu
ograniczony. Główny indeks BSE30 zyskał w tym tygodniu
ponad 4%. Wśród
spółek, których walory podrożały najwięcej podczas
ostatniej sesji
tygodnia znalazły się Satyam Comp blisko 8% oraz TCS
Ltd. i Wipro Ltd. ponad 5%.
Na kontynencie Ameryki Łacińskiej,
wśród najważniejszych globalnych rynków emerging markets,
do której z pewnością
należy brazylijska
Bovespa, ten tydzień również zaliczyć trzeba do udanych.
Widoczny od pewnego czasu napływ kapitału zagranicznego
na ten rynek
i umacnianie się lokalnej waluty Real, ma pozytywny
oddźwięk na parkiecie giełdowym w Sao Paolo. Mimo nie rozpoczętej
jeszcze piątkowej sesji, wydaje się przesądzonym, iż
sesja w środę
była jedyną spadkową. Duży udział w tym miała kolejna
porcja niekorzystnych informacji napływających z rynku
amerykańskiego
oraz negatywny wydźwięk przemówienia szefa Fed Ben
Bernanke.
Indeks Bovespa podczas pierwszych czterech sesji zyskał
1.5%.
Europa Zachodnia
Drugi tydzień z rzędu na
giełdach Eurolandu notowaliśmy lekkie wzrosty, mimo że -
m.in. z uwagi na krótsze oba świąteczne
tygodnie - niewiele się działo. W ujęciu tygodniowym liderem
po raz kolejny został frankfurcki DAX przy wzroście około
1 proc., paryski CAC40 oraz londyński FTSE zyskały w
okolicach 0,5 proc. Sytuacja była determinowana z jednej strony
wzrostem
cen surowców, z drugiej zaś - niekorzystnymi danymi z USA.
Opublikowanych zostało także kilka ciekawych danych makro.
Jednym
z nich był środowy komunikat Międzynarodowego Funduszu Walutowego,
który skorygował prognozę wzrostu gospodarczego
Eurolandu i USA w 2007 r. Według MFW 13 państw Europy
używających euro będzie rozwijać się w tempie 2,3 proc. przy
2,2 proc.
wzroście za oceanem. Gdyby prognozy się sprawdziły wzrost
gospodarczy Europy byłby pierwszy raz od 2001 r. szybszy
niż USA. Rosnącą
dynamikę gospodarki Eurolandu oraz związaną z tym presję
inflacyjną dostrzegł już Europejski Bank Centralny, który
wprawdzie pozostawił
stopy procentowe na poziomie 3,75 proc., ale zasugerował
podwyżkę w czerwcu.
Sytuacji na rynkach Europy zachodniej
nie zmieniły zbytnio zgodne z prognozą dane o wzroście PKB
w Eurolandzie w
IV kwartale ub.r. - 0,9 proc. w ujęciu kwartalnym oraz
3,3
proc. w ujęciu
rocznym, a także dane o produkcji przemysłowej - 0,6
proc. w ujęciu miesięcznym oraz 4,1 proc. w ujęciu
rocznym. Informacja
o ujemnym bilansie handlowym w Wielkiej Brytanii w
lutym (-6,8 mld GBP - nieco wyższe od prognozy) także nie odbiły
się dużym
echem na londyńskim parkiecie.
W piątek na większe wzrosty nie pozwoliły zachodnioeuropejskim
indeksom wieści zza oceanu o pogorszeniu nastrojów
amerykańskich konsumentów. Przyszłość pokaże czy dobre
nastroje w Eurolandzie
były spowodowane tylko wielkanocnym optymizmem czy
będą miały trwalsze podstawy.
Europejskie Rynki Wschodzące
Mijający tydzień
po raz kolejny okazał się pomyślny dla inwestorów. Wzrosty
nie były, aż tak silne, jak w poprzednich tygodniach,
jednak pozwoliły indeksom w Rosji, w Turcji i w Czechach
osiągnąć nowe, rekordowe poziomy.
W poniedziałek utworzono
pod przewodnictwem Rosji komitet zrzeszający głównych producentów
gazu. Zadaniem tego komitetu
będzie badanie
czynników kształtujących cenę tego surowca. W tym dniu
rosyjski indeks zwyżkował o 0,9% i pobił lutowe szczyty.
Giełdy w
Czechach i na Węgrzech nie pracowały.
Wtorek z środą przyniósł
kolejne wzrosty i nowe rekordy na rosyjskim parkiecie. Podobne
wyniki osiągał węgierski
indeks
BUX, który wydostał się w końcu z trzymiesięcznego
trendu spadkowego. Wynik giełdy na Węgrzech budzi szacunek
ze
względu na ostatnie
dane o inflacji, która w marcu wyniosła aż 9% (największa
w UE).
Najsłabiej radziła sobie giełda w Turcji,
jednak jej środowy rezultat (wzrost o 1,69) wystarczył, żeby
poprawić
jej
najlepszy wynik (z maja 2006).
Czwartek był jedynym
dniem, w którym indeksy traciły. Najgorszy wynik osiągnął
turecki ISE100 (spadek o
1,17) i czeski
PX50 (spadek o 1,19). Większość czwartkowych
strat została jednak odrobiona już w piątek. Wzrosty przekraczały
1%.
Surowce
Notowania kontraktów terminowych
ropy na giełdzie w Londynie wzrosły w mijającym tygodniu
o 1,5%, a cena osiągnęła poziom
ponad 69 dolarów za baryłkę. Zwyżki mają związek z malejącymi
zapasami tego surowca na świecie.
Międzynarodowa Agencja
Energii (IEA) podała, że globalne wydobycie spadło
o 265 tys. baryłek
do poziomu 85,3 mln baryłek dziennie, co uniemożliwia
tworzenia zapasów. Ponadto kraje zrzeszone w OPEC, którzy dostarczają
40% tego surowca poinformowały o zmniejszeniu wydobycia
z powodu problemów z produkcją w Iraku i Nigerii. Poza tym
część rafinerii
amerykańskich nie ukończyła jeszcze remontów, co także
wpływa na nerwowość na tym rynku. Biorąc pod uwagę zbliżający
się
sezon wyjazdowy i powyższe doniesienia, bardziej prawdopodobny
jest scenariusz dalszych wzrostów ropy naftowej na świecie.
Miedź
zdrożała w tym tygodniu o 3,5%, a jej cena dochodzi powoli
do poziomu 8000 dol. za tonę. Surowiec ten zwyżkuje
już 6 tydzień
z rzędu. Inwestorzy obawiają się, że podaż nie będzie
w stanie zaspokoić popytu na skutek planowanego protestu
w drugiej
co do wielkości największej kopalni miedzi w Indonezji.
Cały czas
na rynku miedzi mamy do czynienia ze zwiększonym popytem
ze strony Chin, który wzrósł w pierwszym kwartale o
58% w porównaniu
z tym samym okresem zeszłego roku. Cena miedzi zmierza
obecnie ku szczytowi z połowy października ub. roku,
choć
z drugiej
strony są już widoczne pewne symptomy przegrzania rynku
i można się spodziewać korekty.
Złoto wciąż kontynuuje
trend wzrostowy. Cena uncji tego metalu przekroczyła poziom
680 dolarów i podąża
w stronę
szczytu
z końca lutego. Wzrosty spowodowane są sytuacją na
rynku walutowym,
a kruszec ten porusza się w odwrotnym kierunku do
dolara.
Waluty
Na notowania walut w minionym tygodniu
największy wpływ miały dwie wypowiedzi: szefa FED i prezesa
EBC.
Komentarz po posiedzeniu FOMC nie pozostawia
wątpliwości w sprawie stóp procentowych. W najbliższym czasie
nie ma
co liczyć
na ich obniżenie. Ta informacja pomogła amerykańskiej
walucie w niewielkim stopniu - kurs spadł w okolice 1,34. W
tej
chwili inwestorzy bardziej zwracają uwagę na to co może
stać się
z amerykańska gospodarką. Poziomy stóp procentowych odchodzą
na dalszy plan. Ogólna tendencja jest taka, że panuje
niechęć do dolara.
Wystąpienie prezesa Europejskiego Banku
Centralnego w kontekście stóp procentowych miało podobny charakter.
Pozostały one
na niezmienionym poziomie, a ich podwyżka wydaje się
bardzo prawdopodobna.
Czynniki, które mogą mieć największy wpływ na inflację
i na które zwracana jest szczególna uwaga, to ceny
ropy
i wzrost
wynagrodzeń. Kurs EUR/USD po tych informacjach bardzo
mocno zwyżkował, a na sesji azjatyckiej osiągnął poziom
1,3522.
Jest
to poziom notowany ostatnio w grudniu 2004 i styczniu
2005.
Informacje z USA o inflacji w cenach producenta,
inflacji bazowej w cenach producenta i bilansie handlu zagranicznego
nie wpłynęły
na rynek walutowy. Kurs EUR/USD jest na poziomie
1,3536.
Nasza waluta w ciągu tygodnia umocniła
się do dolara i straciła do euro. Było to konsekwencją podążania
za kursem
euro/dolara.
USD/PLN był notowany na koniec tygodnia na poziomie
2,8340, a EUR/PLN 3,84.
Okiem doradcy
Miniony tydzień ( a właściwie kilka
ostatnich tygodni) pokazał jak ogromne znaczenie dla
funkcjonowania giełd w różnych zakątkach świata mają
ceny surowców. Motorem napędowym wzrostów były rosnące
ceny miedzi i ropy. Jeśli chodzi o fundusze zagraniczne
fakt ten został odzwierciedlony we wzrostach funduszy
sektorowych z oferty giganta Black
Rock Merrill Lynch: World Energy (wzrost o 2,62% w ostatnim tygodniu i 8,3%
w ostatnim miesiącu) oraz World
Mining (odpowiednio wzrost
o 3,53% i 15,80%). Zwłaszcza dla tego pierwszego miniony
miesiąc pozwolił na odrobienie strat poniesionych wcześniej.
Rosnące
ceny surowców, mające duży wpływ na zachowanie się
rynków wschodzących pozwoliły również na wzrost funduszowi MLIIF
Emerging Europe ( 3,13%)
Na rynku krajowym
nadal relatywnie lepiej niż indeks WIG 20 spisywały się
indeksy małych
i średnich spółek.
Tendencja ta pozwoliła na uzyskanie dobrych wyników
funduszom z tego sektora (AIG Małych i Średnich Spółek wzrost o 3,3%).
WIG 20 poprawiał swoje poziomy przede wszystkim za sprawą
rosnących cen akcji
KGHM
(dodatkowo wycena CAIB na poziomie 130 złotych). To był udany tydzień dla
spółek paliwowych z naszego parkietu, a piątkowa
sesja to już zdecydowany wzrost nie
tylko PKN Orlen, ale także Mola i Lotosu, kończących sesje ponad 4% wzrostem.
Dla
inwestorów nie bez znaczenia pozostaje opublikowany
w środę raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego,
którego
eksperci przedstawili prognozę
wzrostu gospodarczego
dla Polski w 2007 r. na 5,8% przy inflacji 2,2%. |
Raport przygotował zespół Doradców Finansowych Xelion w składzie:
Jarosław Godyń, Tomasz Kacprzak, Michał Kurpiel, Jacek Pacholczyk,
Adam Piotrowski, Tomasz Ray-Ciemięga, Michał Serwatka, Piotr
Trzeciak, Paweł Zawistowski.
>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TYGODNIOWYCH XELION
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.