
Komentarz tygodniowy Warszawa, 18 maja 2007 r.
Doradców Finansowych Xelion
Zmienności na rynkach azjatyckich
Polska
Pierwsza sesja minionego tygodnia rozpoczęła
się w dobrych nastrojach wywołanych piątkowym odreagowaniem
rynku. WIG20
otworzył się około 0,5% na plusie i przez godzinę kontynuował
wzrosty. Poziom 3600 okazał się zbyt silnym oporem dla
"byków" i indeks po jego naruszeniu powędrował na południe.
W końcówce
sesji nastąpił ponowny atak na 3600, zakończony w podobnym
stylu jak przed południem. Notowania zamknęły się w okolicach
otwarcia wzrostem o 0,49%. Nieco inna sytuacja tego dnia
miała miejsce na rynku małych spółek. Indeks MWIG40 ustanowił
nowy rekord 5152,90.
Wtorkowa sesja pokazała słabość popytu.
Otwarcie poniżej poniedziałkowych dołków nie zmobilizowało
"byków" do obrony
pozycji i z godziny
na godzinę indeks największych spółek schodził na coraz
niższe poziomy. Ostatnie pół godziny notowań to podciągnięcie
indeksu
do góry, co zaowocowało mniejszym dziennym spadkiem na
poziomie -1,4%. W środę indeks największych spółek otworzył
się na
minusie i podążał wtorkowym trendem na południe. Jako
krótkoterminowe wsparcie swoją rolę spełnił dołek z poprzedniego
tygodnia
i
od tego poziomu nastąpiło odbicie indeksu. Jednak "bykom" wystarczyło siły tylko na doprowadzenie indeksu w okolice
otwarcia. Notowania
zakończyły się spadkiem o 0,74%.
Początek czwartkowych
notowań zapowiadał udaną sesję. Niestety ponownie popyt pokazał
swoją słabość i doprowadził indeks
WIG20 tylko do poziomu 3556 odpowiadającego dołkowi z
końca kwietnia
i górnemu ograniczeniu dwutygodniowego kanału spadkowego.
Ten opór uruchomił nowe siły podaży, a w konsekwencji
notowania zakończyły się minus 0,88%. Ostatnia sesja tygodnia
również
rozpoczęła się pozytywnie, czemu sprzyjała dobra sytuacja
na
rynkach Eurolandu. Niestety wzrosty potrwały godzinę,
poczym indeks zmienił kierunek na południe. Na szczęście małe
spółki zachowują się zupełnie inaczej niż pierwsza dwudziestka.
Ostatni tydzień poruszały się w trendzie bocznym, a w
piątek
MWIG40
o kilka punktów pobił poprzedni rekord. Najbliższe wsparcie
dla indeksu największych spółek to okolice 3400. Poziom
ten
odpowiada 50% wzniesienia ostatniej fali wzrostowej (marzec-kwiecień)
jak również "luce hossy" z 22 marca. Najbliższy opór
to górne ograniczenie korekcyjnego trendu ostatnich dwóch
tygodni
jak również najbliższy lokalny szczyt z czwartku 3556.
Japonia,
Chiny, Indie, Brazylia
W tym tygodniu mieliśmy kontynuację
zmienności na rynkach azjatyckich. Przecena kontraktów na
miedź wpłynęła negatywnie
na większość
spółek z tego sektora. Pojawiło się również dużo danych
o charakterze mieszanym z rynku amerykańskiego.
Początek tygodnia
na giełdzie w Tokyo rozpoczął się od ataku byków, które próbują
wrócić na poziom ponad 18.000
pkt na
indeksie Nikkei225 z końca lutego. Niestety ich siła
jest mało dynamiczna
bowiem ich wysiłek pozwolił na połowiczne odreagowanie
korekty z przełomu lutego i marca. We wtorek wyraźna
przewaga podaży
była wynikiem głównie publikacji negatywnych danych o
zamówieniach fabrycznych (nieoczekiwany spadek o 4.5%). Cierpiały
przede
wszystkim walory giełdowe Sony, Mitsumi, Mitsubishi.
Wszyscy inwestorzy czekali na trwające dwa dni posiedzenie
Banku
Centralnego Japonii i dane o wzroście gospodarczym za
I kwartał tego roku.
Bank pozostawił na niezmienionym poziomie 0.5% stopy,
a opublikowane dane w czwartek o wzroście gospodarczym były
niższe od oczekiwanych.
Wartość yena osłabiła się wyraźnie w trakcie posiedzenia
Banku Centralnego i przebiła poziom 121 za dolara amerykańskiego.
Widoczne było w końcówce tygodnia realizowanie zysków
przez
inwestorów na małych i średnich spółkach. W ujęciu całego
główny
indeks Nikkei225 stracił niecałe 0.9%.
Z kolei w Chinach
na giełdzie w Shanghaiu ten tydzień był pierwszym od początku
marca tygodniem kiedy byliśmy
świadkami
walki popytu
i podaży. Pomału inwestorzy przyzwyczaili się do kontynuacji
z tygodnia na tydzień dynamicznych wzrostów powyżej
3%. W ubiegły piątek władz Chin zgodziły się by inwestorzy
instytucjonalni
mogli inwestować poza obszarem kraju co przełożyło
się pozytywnie na pierwszą sesję tego tygodnia. We wtorek
widoczna była
realizacja
zysków a indeks SCI stracił ponad 3.5%. Traciły spółki
z sektora bankowego i stalowego. Z drugiej strony z
uwagi na
wzrost w
miesiącu kwietnia sprzedaży detalicznej o ponad 15%
zyskiwali detaliści jak choćby Inner Mongolia Yili Industrial
czy
Shanghai Yuyuan Tourist Mart Co. Kolejne dwie sesje
to próba odreagowania
wtorkowego spadku, które pozwoliły wrócić indeksowi
ponownie powyżej 4000 pkt. W ujęciu tygodnia indeks Shanghai
Composite
Index zyskał zaledwie 0.3%.
Na południu Azji na giełdzie
w Bombaju byliśmy świadkami dobrego tygodnia dla inwestorów.
Na fali pozytywnych
nastrojów z końca
ubiegłego tygodnia poniedziałkowa sesja giełdowa
obecnego tygodnia zakończyła się wzrostem. Wtorkowa przecena
w Azji zaważyła
również na indeksie BSE30, który stracił tylko 0.26%.
Taniały przede wszystkim walory spółek informatycznych
Infosys,
Satyam oraz spółka wydobywcza ONG Corp Ltd. Pozostałe
sesje to przewaga
popytu. Główny indeks największych 30 spółek Bombay
Stock Exchange na pięciu sesjach zyskał 3.6%.
Natomiast
na kontynencie Ameryki Łacińskiej na giełdzie w brazylijskim
Sao Paoulo nastroje były zdecydowanie
lepsze od tych z poprzedniego
tygodnia. Z uwagi na wzrost w tym tygodniu ropy ponad
3% do góry indeks Bovespa ciągnęła największa spółka
w indeksie
naftowy
gigant Petrobras. Jedynie w czwartek mieliśmy drobną
przecenę rzędu 0.21% z uwagi na rozwój sytuacji w
Stanach Zjednoczonych.
Na tle całego tygodnia indeks Bovespa zyskał ponad
3%.
Europa Zachodnia
Miniony tydzień w Europie Zachodniej, pomimo
pewnej zmienności i nerwowości, można uznać za pozytywny.
Główne zachodnioeuropejskie
indeksy w ujęciu tygodniowym zakończyły notowania na plusie
i ponownie zbliżyły się do kilkuletnich szczytów, rosnąc
o około 1 proc., a frankfurcki DAX zbliżył się nawet
do 2-procentowego
zysku. Zgodnie z przewidywaniami sytuacja była determinowana
kolejnymi planowanymi fuzjami i przejęciami, nie bez wpływu
były też rosnące ceny ropy naftowej oraz spadające ceny
miedzi, a także tradycyjnie dane zza oceanu.
W poniedziałek
przez pierwszą część dnia notowaliśmy dobre nastroje, szczególnie
w branży motoryzacyjnej i telekomunikacyjnej.
O 5 proc. rosły walory fińskiej Nokii po informacji,
że w II kwartale br. jej udział w rynku będzie jeszcze większy
niż
obecne 36 proc.
Daimler Chrysler poinformował z kolei, iż
po 9 latach pozbędzie się za 5,5 mld euro 80 proc. akcji
nierentownego amerykańskiego
Chryslera, co podbiło jego walory o prawie 4 proc. do
najwyższego poziomu od 7 lat, a kontynuacja wzrostów następowała
we
wtorek po publikacji dobrych wyników kwartalnych. Ostatecznie
o
ujemnym poniedziałkowym zamknięciu zdecydował spadek
akcji spółek branży
surowcowej po przecenie cen miedzi.
Na wtorkowe notowania
w Eurolandzie korzystnie wpłynęły dobre wieści z USA. Inwestorzy
fascynowali się też przejęciami,
brytyjski Reuters rósł o ponad 3 proc. po komunikacie
o planowanym
jego
pozyskaniu przez kanadyjskiego Thompsona, natomiast
największy na świecie producent piasku i żwiru, Hanson, zyskał
4
proc. informując o przejściu w ręce niemieckiego Heidelberg
Cement.
Wpłynęło to na notowania większości spółek z branży
mediów i budownictwa. Na rynku natomiast przeszedł bez echa
komunikat o wzroście PKB w strefie euro na poziomie
0,6
proc. w I
kwartale br.
W środę sytuacja pogorszyła się przede
wszystkim w wyniku ponownej gwałtownej przeceny cen miedzi,
co
wpłynęło
na spółki wydobywcze.
Jednak pod koniec tygodnia optymizm inwestorów wrócił
ze zdwojoną siłą, w czwartek stawiano na branżę lotniczą
i
naftową, przedstawiciele
tych dwóch gałęzi - British Airways i Cairn Energy
- zostały uznane przez analityków za dobre cele przejęć,
firmom naftowym
sprzyjał też wzrost cen ropy do półrocznych maksimów.
W
piątek w drugiej połowie sesji zachodnioeuropejskie indeksy
nabrały rozpędu po dobrym otwarciu w USA oraz
za sprawą
spekulacji na temat kolejnych fuzji i przejęć w sektorach
naftowym,
bankowym i elektronicznym, i zyskały zgodnie ponad
1 proc., co daje
nadzieję na ponowne bicie rekordów w najbliższym
czasie. Nie zapominałbym jednak o konieczności wnikliwego wsłuchiwania
się w wieści zza oceanu. Z drugiej strony, Goldman
Sachs w
opublikowanym w środę raporcie uspokaja, że pomimo
4 lat hossy papiery europejskie wciąż są relatywnie
tanie,
a
zyski firm
Eurolandu nie powinny ucierpieć na skutek ewentualnych
podwyżek stóp procentowych. To daje nadzieję na dobre
zachowywanie się zachodnioeuropejskich rynków w średnim
i długim okresie,
oczywiście
przy akceptacji krótkookresowych wahań.
Europejskie
Rynki Wschodzące
W mijającym tygodniu na europejskich rynkach
wschodzących mieliśmy do czynienia z huśtawką nastrojów.
W ujęciu tygodniowym
indeksy
w Rosji, Czechach i na Węgrzech zamknęły się w pobliżu
zera, natomiast indeks w Turcji wypracował ponad 2-rocentowy
zysk.
W poniedziałek indeksy podążały zgodnie w kierunku północnym,
liderem był turecki ISE100 (wzrost o 0,72%). Wtorek również
okazał się jednomyślny, jednak tym razem indeksy malały.
Zdecydowanie najwięcej stracił rosyjski RTS (1,34%),
który już od ponad
miesiąca znajduje się w trendzie spadkowym. Rosyjskim
indeksom niewątpliwie nie pomagają kolejne oskarżenia tamtejszego
MSW. Zarzuty postawiono szefowi prywatnej firmy naftowej
(RussNieft)
Michaiłowi Guceriewowi i dotyczą one prowadzenia nielegalnej
działalności na dużą skalę. Sprawa przypomina historię
upadłego niedawno Jukosu.
W kolejnych dniach indeksy nie
zachowywały się już tak jednomyślnie. W czwartek wyniki swoje
przedstawił czeski
CEZ. Skonsolidowany
zysk netto w I kwartale tego roku wyniósł 13 mld koron
(rok wcześniej było to 10,4 mld). Akcje CEZ-u w tym
dniu wzrosły
o 0,3% na czeskiej giełdzie i o 1,7% na GPW. Koniec
tygodnia przyniósł wzrosty na wszystkich rynkach wschodzących.
Najwięcej zyskała giełda w Pradze, która zdecydowanie
przekroczyła
1%.
Stany Zjednoczone
Mijający tydzień w USA potwierdza niewielkie
pozytywne sygnały z pierwotnego rynku nieruchomości. Pomimo,
iż dane są dalekie
od pożądanych, to każdy wynik bijący prognozy należy interpretować
pozytywnie. I tak opublikowane w środę dane przynoszą 2,5-
procentowy wzrost (w stosunku do marca) rozpoczętych budów
domów (spodziewano się spadku). Dla kontrastu wydane w kwietniu
pozwolenia na budowę spadły o 8,9% w stosunku do marca. Same
pozwolenia jednak nie są jeszcze znaczącym prognostykiem. Opublikowany
w środę indeks NAHB obrazujący nastroje (m.in. budowa, sprzedaż)
co do najbliższej przyszłości rynku nieruchomości, osiągnął
wartość 30. Analogiczną wartość (najniższą do tej pory) indeks
ten zanotował we wrześniu 2006r.
Dane inflacyjne z poziomu konsumenta
opublikowane we wtorek zachowały się podobnie jak publikowane
tydzień wcześniej dane
o inflacji w cenach producentów. I tak wskaźnik kwietniowy
CPI przyniósł zmianę o 0,4% (spodziewano się wzrostu cen o
0,5%) , ten sam wskaźnik bez cen energii i żywności (CPI Core)
wyniósł 0,2% zgodnie z tym co prognozowano.
Sektor przemysłowy
przyniósł w środę pozytywne dane. Indeks produkcji przemysłowej
wzrósł w kwietniu o 0,7% (prognoza 0,2%),
a wykorzystanie mocy produkcyjnych wyniosło 81,6% (prognoza
81,5%). Dane z rynku pracy to jak co tydzień noworejestrowani
bezrobotni, których liczba kolejny tydzień z rzędu spada (293
tys). Jeśli chodzi o główne indeksy giełdowe w mijającym tygodniu
to zachowanie ich wyglądało następująco (do piątku): DJIA wzrósł
o ok. 1%, Nasdaq stracił 0,1%, S&P zyskał 0,6%.
Piątkowe
otwarcie indeksów na plusie - m.in. za sprawą General Electric
Co., który będzie robił interesy z saudyjskim gigantem
przemysłowym - pozwala stawiać miniony tydzień w USA raczej
w pozytywnym świetle.
Surowce
W minionym tygodniu z opisywanych surowców najlepiej
zachowywała się ropa. Kontrakty Brent z dostawą w Londynie
oscylowały
w okolicy 69,8 dol. (wzrost o ponad 5%). Na sesji środowej
mieliśmy
do czynienia ze spadkiem ceny, po informacji o uspokojeniu
nastrojów w Nigerii, największym afrykańskim eksporterze
ropy. W czwartek nastąpiło silne odbicie, któremu nie
przeszkodziły nawet dane o wzroście zapasów. Na taki rozwój
wypadków miały
wpływ raporty opublikowane przez uznane instytucje finansowe
jak Merrill Lynch, Credit Suisse czy BNP Paribas, które
przedstawiły prognozy wzrostu cen ropy, jako główne powody
podając ryzyko
geopolityczne oraz mniejsze od zakładanych dostawy z krajów,
które nie należą do OPEC. Nie bez znaczenia pozostaje również
zbliżający się sezon urlopowy w Stanach Zjednoczonych.
Na
rynku miedzi nadal tendencja spadkowa. Za tonę kruszcu płacono
7340 dol. czyli o ponad 8% mniej niż przed tygodniem.
Pojawiają
się obawy, że podaż mocno przewyższa popyt, co jak wiemy
prowadzi do spadku cen. Potwierdzają tę tezę informacje
o zwiększeniu
się zapasów w Chinach, a także raport International Copper
Study Group o rosnącej globalnej nadwyżce podaży, która
może podwoić się w przyszłym roku. Dodatkowo dane z amerykańskiego
rynku nieruchomości (ilość zezwoleń na budowę nowych
domów spadła o 8,9%) zwiększyły obawy.
Podobną sytuację obserwujemy
na rynku złota, które znajduje się w ponadmiesięcznym trendzie
spadkowym, jego cena
znalazła się na najniższym od 8 tyg. poziomie osiągając
656 dol.
za uncję.
Waluty
Sytuacja na rynku walutowym nie zmieniła się. Tak jak
w ciągu poprzednich tygodni, tak i w tym dolar zyskał na
wartości.
Pierwsze dni przyniosły wzrost kursu EUR/USD do poziomu 1,3608.
Ruch ten był kontynuacją odreagowania zapoczątkowanego
w poprzedni piątek. We wzrostach pomagały także informacje
makroekonomiczne.
Wyższe, niż zakładały prognozy, PKB w strefie euro oraz
mniejsza
inflacja w USA (spadek presji inflacyjnej - większe szanse
na obniżkę stóp procentowych).
Kolejne dni pokazały, że
inwestorzy wierzą w dolara. Mieszane dane z rynku nieruchomości
- wzrost liczby rozpoczętych
budów i spadek ilości wydanych zezwoleń na nowe budowy
- zostały
zinterpretowane na korzyść amerykańskiej waluty. W umocnieniu
się "zielonemu"
pomógł także wzrost produkcji przemysłowej, który był
o 0,4% lepszy od prognoz.
Na krajowym rynku walutowym większe
znaczenie mają dane zza granicy, a reakcja złotówki w stosunku
do euro i
dolara była
taka sama. Wzrost kursu USD/PLN do 2,81 i EUR/PLN do
3,79.
Raport
przygotował zespół Doradców Finansowych Xelion w składzie:
Jarosław Godyń, Tomasz Kacprzak, Michał Kurpiel, Jacek Pacholczyk,
Adam Piotrowski, Tomasz Ray-Ciemięga, Michał Serwatka,
Piotr Trzeciak, Paweł Zawistowski.
>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TYGODNIOWYCH XELION
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.