
Komentarz tygodniowy Warszawa, 25 maja 2007 r.
Doradców Finansowych Xelion
Tydzień słabnącej złotówki
Polska
Początek tygodnia na warszawskim
parkiecie był bardzo udany dla "obozu byków". WIG20 otworzył
się z "luką hossy",
którą
udało się utrzymać do końca notowań. Kolejny argument dla
popytu to przebite szczyty z poprzedniego czwartku oraz
wyjście górą z korekcyjnego kanału. Indeks średnich spółek
zakończył
notowania jeszcze lepiej ustanawiając kolejny rekord 5344,88
prawie 3% wzrostem.
Wtorek to kontynuacja wzrostów.
WIG20 ponownie otworzył się z luką i pomimo małego kryzysu
w pierwszych
godzinach
notowań
dzień zakończył się wzrostem o 1,82%. MWIG40 w pierwszych
minutach ustanowił kolejny rekord, ale tym razem nie
zachęciło to graczy
do wzmożonych zakupów, co wykorzystała podaż do sprowadzenia
indeksu na niższy poziom. Środowa sesja nie była udana
dla strony popytowej. Po niskim otwarciu prawie przez całą
sesję
mieliśmy do czynienia z konsolidacją w okolicach 3580-3590.
W końcówce sesji indeks zszedł jeszcze niżej, domykając
wtorkową lukę, która do tej pory była najbliższym wsparciem.
Małe
i średnie spółki zachowały się dużo lepiej i ich indeksy
odnotowały
wzrosty.
Czwartek był niezwykle
emocjonujący. Indeks największych spółek otworzył się o ponad
30 punktów poniżej środowego
zamknięcia
i spadł jeszcze o kilkanaście punktów. Odbicie nastąpiło
od dolnego ograniczenia poniedziałkowej luki i już do
końca sesji
byliśmy świadkami systematycznego wspinania indeksu na
coraz wyższe poziomy. MWIG40 ustanowił kolejny rekord
5420,87, a indeksowi małych spółek do rekordu zabrakło 3 punktów.
Obroty
na całym rynku po raz kolejny w tym tygodniu przekroczyły
2 mld złotych. Sytuacja międzyrynkowa przed piątkową sesją
(spadki w USA i Azji, oraz na rynku surowcowym) zapowiadała
ciężki
dzień dla "byków". Zgodnie z przewidywaniami indeks największych
spółek otworzył się na minusie. Dalsze minuty to zejście
na jeszcze niższy poziom w okolice 3540, z którego nastąpiło
odbicie.
W południe ponownie znaleźliśmy się przy wspomnianych
minimach i ponownie nastąpiło odbicie. Jednak mimo wszystko
ciągle
notowania były poniżej czwartkowego zamknięcia. Najlepiej
zachowały się
małe spółki, których indeks również otworzył się nisko
ale systematyczne wzrosty doprowadziły do kolejnego rekordu.
Podsumowując, ten tydzień nadal nie przyniósł rozstrzygnięcia
co do dalszego
kierunku naszego rynku. Wsparcia i oporu dla WIG20 należy
upatrywać w minimach i maksimach z ostatnich dwóch tygodni.
Japonia,
Chiny, Indie, Brazylia
Po ubiegło tygodniowej zmienności panującej
na rynkach azjatyckich obecny tydzień rozpoczął się od wyraźnych
wzrostów.
Na giełdzie w Japonii podczas pierwszej
sesji tego tygodnia indeks Nikkei225 wzrósł o 0.9%. Jednym
z głównych
powodów wzrostu
popytu japońskich walorów giełdowych tego dnia okazały się
informacje o wzroście wskaźnika zaufania konsumentów w USA
oraz osłabienie yena do poziomu 121.5 w stosunku do dolara.
Drożały przede wszystkim akcje eksporterów, których zyski w
zdecydowanej większości pochodzą z eksportu za ocean. Akcje
Sony Corporation i Komatsu Ltd podrożały ponad 4%. Na fali
wzrostowej cen kontraktów na surowce zyskiwały również spółki
wydobywcze i metalowe jak choćby Nippon Steel, Sumitomo Metal
Mining czy Japan Steel Works. W połowie tygodnia indeks zanotował
kosmetyczną zmianę i wzrósł zaledwie 0.14% choć obroty były
znaczące. Dużym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się przede
wszystkim walory giełdowe spółek z sektora finansowego jak
Sumitomo Mitsui Financial Group, Mizuho Financial Group czy
Mitsubishi UFJ Financial Group. Koniec tygodnia to wyraźna
przecena. Większość notowanych spółek traciło a indeks ciągnęły
w dół spółki z sektora nieruchomości i budownictwa. Mitsubishi
Estate, Tokyo Land Corp, Sumitomo Realty & Development
Co oraz Mitsui Fudosan spadły ponad 2%. Od dłuższego czasu
widoczny był napływ kapitału na rynek nieruchomości japońskich.
Subindex tego sektora wzrósł od początku roku niecałe 20%.
Można przypuszczać że część inwestorów realizowała zyski. W
ujęciu tygodnia indeks Nikkei225 zyskał prawie 0.5%.
Z kolei
na chińskim parkiecie giełdowym w od poniedziałku do środy
indeks Shanghai Composite Index zyskał ponad 3.5% potwierdzając
powrót i przewagę kupujących. Natomiast indeks składający
się z tzw. akcji B, których obrót dokonuje się w dolarze i
jest
przeznaczony dla inwestorów zagranicznych w ciągu dwóch sesji
stracił blisko 12% z uwagi na realizację zysków. Koniec tygodnia
to wzrost o blisko 0.7%. Zyskiwały spółki z sektora energetycznego
jak Guangdong Mei Yan Enterprise (Group) Co, China Yangtze
Power, GD Power Development Company natomiast zniżkowały
spółki bankowe np. Industrial and Commercial Bank of China
oraz Bank
of China. W ujęciu tygodnia indeks SCI zyskał 3.69%.
W południowej
części Azji na giełdzie w Bombaju po przerwie spowodowanej
weekendem klimat inwestycyjny był podobny do
tego co działo się w regionie. Indeks BSE30 zyskał 0.81%.
Wzrost
ceny ropy i miedzi na giełdach światowych odbił się na
notowaniach spółek z branży surowcowej. Duże wzrosty zanotowały
Tata
Steel 5.4% i Reliance Energy ponad 7%. W kręgu zainteresowań
inwestorów
były również walory giganta ONG Corp Ltd, które zyskiwały
ponad 2.5%. W połowie tygodnia indeks 30 największych blue
chipów
stracił 0.63% za sprawą głównie spółek finansowych State
Bank of India, ICICI Bank i HDFC Bank. W opozycji do ciągnących
indeks w dół większości taniejących walorów w dalszym ciągu
utrzymuje się popyt na akcje Tata Steel i Reliance Energy,
które wzrosły odpowiednio 5% i 3.5%. Pod koniec tygodnia
Ministerstwo
Przemysłu i Handlu poinformowało o ostatnich wynikach inflacji
5.27% co może być czynnikiem dla Banku Centralnego o zaprzestaniu
zaciskania polityki monetarnej bowiem inflacja stopniowo
maleje. W trakcie ostatniej sesji tego tygodnia indeks
rósł głównie
dzięki spółkom z sektora IT jak TCS, Satyam Comp czy Infosys.
W ujęciu tygodnia indeks BSE30 zyskał zaledwie 0.26%.
Na
brazylijskiej giełdzie nastroje na początku tygodnia były
pochodną rynków globalnych. Indeks Bovespa zyskał
ponad 0.6%.
Wzrosty cen akcji były pobudzone napływem dodatkowego
kapitału. Zyskiwały spółki surowcowe, największy blue chip
w indeksie
Petrobras jak również Gerdau z sektora stalowego czy
Comgas-Cia Gas De Sao Paulo . Dodatkowo drożały walory spółek
z branży
telekomunikacyjnej jak Brasil Telecom czy Telemar. Następne
trzy sesje przyniosły obniżenie wartości indeksu o ponad
3.5%. Motywem po części mogły okazać się spadki w USA
i wypowiedź byłego szefa rezerwy federalnej A. Greenspana,
który ostrzegł
inwestorów o możliwości pojawienia się większej przeceny
na
rynku akcji chińskich. Dodatkowo w celu zahamowania dynamicznej
aprecjacji reala, który został wyceniony na poziomie
1.95, Bank Centralny po raz kolejny skupował dolary. Taniały
akcje Gerdau i CVRD. W trakcie czwartkowej sesji kiedy
Bovespa
obniżyła się o blisko 2.5% a zaledwie dwie spółki zakończyły
notowania
na plusie. Poza dobrym rozpoczęciem tygodnia przez cały
tydzień brazylijska giełda notowała spadki a indeks bez
piątkowej
sesji zmalał o prawie 3%.
Europa Zachodnia
W minionym tygodniu notowaliśmy zmienne nastroje
na rynkach Europy Zachodniej, po dobrych pierwszych 3 dniach
- determinowanych
przede wszystkim informacjami o fuzjach i przejęciach -
pod koniec tygodnia nastąpiło odwrócenie, przede wszystkim
spowodowane
przeceną cen miedzi oraz niepokojem na rynku chińskim.
Jednak ostatnie kilka piątkowych godzin znacznie poprawiło
obraz
przed weekendem. W ujęciu tygodniowym główne indeksy
Eurolandu osiągnęły
zróżnicowane wyniki, zdecydowanym liderem został frankfurcki
DAX, rosnąc o około 1,5 proc., natomiast paryski CAC40
zmalał o około 0,5 proc. a londyński FTSE stracił około 1 proc.
Pojawiło się też kilka ciekawych danych makro.
W pierwszej
części tygodnia notowaliśmy wzrosty głównych indeksów, prym
wiodły sektory: telekomunikacyjny oraz farmaceutyczny.
Ten pierwszy "powędrował na północ" dyskontując pogłoski
o
planowanych fuzjach i przejęciach, prym wiodły walory
Vodafone oraz Tele2, którą to spółkę analitycy inwestycyjni
Morgan
Stanley uznali za najlepszy przykład udanej restrukturyzacji.
Branżę
farmaceutyczną pociągnęły w górę notowania producenta
lekarstw Elan Corp., które wzrosły w poniedziałek o 20 proc.
(najwięcej
od ponad 3 lat) po informacji o wejściu w zaawansowaną
fazę testów leku na chorobę Alzheimera. Zachodnioeuropejskim
rynkom
na pewno pomogły informacje o wyższym od prognozowanego
dodatnim bilansie handlu zagranicznego w marcu, a także
dane o wzroście
zamówień przemysłowych w marcu, które także znacznie
przekroczyły oczekiwania. Nie bez znaczenia były też wzrosty
indeksów
za oceanem do środy.
W czwartek nastąpiła zmiana nastrojów,
inwestorzy zaczęli obawiać się przeceny na rynku chińskim,
co wpłynęło praktycznie
na
wszystkie parkiety, nie bez znaczenia był też spadek
cen miedzi. W piątek po negatywnym poranku w miarę
upływu czasu
indeksy
zaczęły odrabiać straty - m.in. dzięki dobremu otwarciu
w USA - i poprawiły nastroje inwestorów przed weekendem.
Na
uwagę
w tym tygodniu zasługuje bardzo dobry w porównaniu
z innymi wynik niemieckiego DAX-a, który przekroczył 7700
pkt.,
a na który bez wątpienia wpłynęła informacja o wzroście
wskaźnika
zaufania inwestorów do niemieckiej gospodarki niemieckiego
instytutu ZEW aż do 24 pkt w maju z 16,5 pkt w kwietniu
(do najwyższego poziomu od 11 miesięcy). Co ciekawe,
wskaźnik cena/zysk
dla spółek indeksu DAX od dwóch lat oscyluje w granicach
14, a więc wzrost na tym rynku ma twarde podłoże fundamentalne.
Pomimo
pojawiających się zewsząd obaw o globalną korektę, należy
mieć na uwadze dwie ważne przesłanki za tym,
że hossa na rynkach
rozwiniętych nie jest oderwana od rzeczywistości.
Po pierwsze, wskaźniki cena/zysk indeksów Eurolandu pozostają
na relatywnie
niskim i w miarę stałym poziomie (np. DAX - patrz
wyżej),
co daje podstawy do wzrostów. Po drugie, wartość
fuzji i przejęć,
które wciąż pozostają podstawowym motorem napędzającym
zwyżki na giełdach, wyniosła od początku roku już
1,2 biliona USD,
wobec rekordowego 2006 roku, kiedy to wartość transakcji
osiągnęła poziom 1,6 biliona USD. Te czynniki pozwalają
mieć nadzieję,
że dobre nastroje zachodnioeuropejskich inwestorów
w dłuższym okresie nie ulegną zmianie
Europejskie
Rynki Wschodzące
Mijający tydzień stał pod znakiem spadków.
Z europejskich rynków wschodzących najbardziej "ucierpiała" giełda w Rosji
- w ujęciu
tygodniowym indeks RTS stracił ponad 3%. Na pozostałych
rynkach regionu indeksy zamknęły się w granicach od -1% do
0,5%.
Dzienne zmiany indeksów nie przekraczały jednego procenta,
jedynie giełda rosyjska wyłamała się z tej reguły, ponieważ
w środę tamtejszy indeks spadł o 2,43%, a w czwartek
o 1,38%. Tym samym indeks RTS po raz kolejny nie wybił się
z ponad
już miesięcznego trendu spadkowego. Nie pomagają mu w
tym największe
spółki giełdowe: cena akcji Gazpromu od początku roku
spadła już o 18%, natomiast akcje Rosnieftu o 13%. Sytuacja
ta,
na tyle zaniepokoiła prezydenta Rosji, iż ten zaproponował
wspieranie
notowań akcji rodzimych spółek, kupując je za pieniądze
zgromadzone z eksportu ropy naftowej. Rząd odrzucił ten
pomysł, tłumacząc,
iż mogłoby to zachwiać równowagą rynku i doprowadzić
do jego przegrzania.
Środa była jedynym dniem wzrostów na giełdzie
w Pradze. Czeski PX50 wzrósł o 0,54%. Bez wątpienia przyczynił
się do tego
energetyczny koncern CEZ, który rozpoczął planowaną
wcześniej inwestycję
zwiększenia mocy produkcyjnych. Akcje Cezu na giełdzie
w Pradze wzrosły o 1,67% i tym samym osiągnęły rekordowo
wysoki
poziom
1094 koron (146,9 zł).
Na sąsiednich Węgrzech Bank centralny
pozostawił w poniedziałek podstawowe stopy procentowe na
poziomie 8%. Są one najwyższe
wśród krajów Unii Europejskiej. Inflacja natomiast
spadła w kwietniu po raz pierwszy od dwóch lat i
wyniosła 8,8%.
Stany Zjednoczone
Mijający tydzień mija pod
znakiem korekty indeksów giełdowych. Fundamentalnie nie powinno
dopatrywać
się tu schyłku obecnej
hossy. Siła byków (Bulls Power) pokazuje wciąż dużą potencję
inwestorów na giełdach i nawet jeśli S&P500 kilkakrotnie
kończy niepowodzeniem próbę bicia rekordu wszech czasów, to
należy powstrzymać się od prognozowania głębszej korekty. Co
więcej, Nasdaq, jak podano w piątek, przymierza się do ekspansji
w kierunku Europy Północnej i części krajów bałtyckich. Mowa
tu o przejęciu OMX, europejskiej supergiełdy za kwotę ok. 3,7
mld usd.
Mijający tydzień dostarczył
zaskakujących danych z pierwotnego rynku nieruchomości, który
wciąż jako jedyny dostarcza
obecnie
"pozytywne" dane. Sprzedaż nowych domów w USA wzrosła w kwietniu
o 16,2% w relacji m/m (spodziewano się wzrostu o 0,2%). To
bardzo spektakularny wynik, lecz sprokurowany m.in. niższymi
cenami nieruchomości (spadek mediany cenowej om 11,1% w relacji
m/m). Należy również zwrócić uwagę na jedną ciekawą zależność:
w przeważającej większości dwucyfrowy wzrost sprzedaży nowych
domów w USA (w relacji m/m) kończył się znaczącym spadkiem
w miesiącu następnym. Tak więc aby móc mówić o "odbiciu" rynku nieruchomości należy poczekać na dane z przynajmniej
2 kolejnych
miesięcy.
Opublikowana w piątek sprzedaż domów na rynku wtórnym
przynosi spadek o 2,6% (prognoza -0,3%).
W czwartek poznaliśmy
kondycję gospodarki USA od strony zamówień na dobra trwałego
użytku. I tak w kwietniu zamówienia te wzrosły
o 0,6% (prognozowano 0,9%), z kolei te same zamówienia nie
obejmujące środków transportu wzrosły o 1,5% (prognoza 0,6%).
Piątkowe
wyniki kontraktów na główne indeksy potwierdziły dobry start
na północ w przedziale 0,3-0,45%.
Biorąc pod uwagę zachowanie
głównych indeksów do piątku, jak wspomniałem na wstępie mieliśmy
do czynienia z korektą DJIA
spadł o 0,75%, Nasdaq (z powodu m.in. gorszych wyników kwartalnych
spółek technologicznych) spadł o 1,5%, a S&P500 o 1,15%.
Piątkowej sesji sprzyjać może m.in. kupno przez Coca-Cola
Co. producenta napojów energetyzujących firmę Glaceau za kwotę
ok. 4,1 mld usd.
Ponieważ w poniedziałek
giełdy USA nie pracują, dobrym impulsem dla "reszty świata" powinno być zamknięcie
sesji z przewagą
sił popytu.
Surowce
Kontrakty terminowe na ropę typu Brent utrzymują się
powyżej poziomu 70 dolarów za baryłkę, co oznacza ponad 1,5%
wzrost
w odniesieniu do poprzedniego tygodnia. Czynnikami, które
obecnie wpływają na zachowanie się cen na tym rynku to przede
wszystkim
zaognienie się sytuacji na Bliskim Wschodzie i ewentualne
spekulacje na temat ataku wojsk USA na Iran. Spekulacje te
powstały wskutek
informacji o manewrach wojskowych w rejonie Zatoki Perskiej,
a w przypadku zaostrzenia się konfliktu powstanie problem
z dostawami tego surowca na rynek. Cotygodniowy raport z Departamentu
Energetyki USA wskazywał na zwiększenie się zapasów ropy
w
tym kraju o 2 mln baryłek. Rafinerie przygotowują się w coraz
większym stopniu do zaspokojenia popytu w sezonie wyjazdowym
stąd też zwiększone dostawy ropy do przetworzenia. Warto
tu zaznaczyć, że pomimo wzrostu zapasów tego surowca obecny
ich
poziom i tak jest niższy od analogicznych okresów poprzednich
lat, zatem można się spodziewać, że ceny pójdą jeszcze w
górę.
Mijający tydzień stał pod znakiem spadków na rynku miedzi.
Metal ten staniał o 2%, natomiast tona kosztuje obecnie
ponad 7100 dolarów za tonę. Spadki są efektem korygowania się
cen
po wzrostach od początku lutego br. roku. Ponadto na rynek
napłynęły dane o zmniejszającej się dynamice zamówień tego
surowca przez największego konsumenta tego surowca na świecie
- Chiny. Chiński import miedzi zmalał o 7,7% tzn. z 208
tysięcy ton w marcu do 192 tysięcy ton w kwietniu.
Na rynku
złota także mamy do czynienia z przeceną. Za uncję tego kruszcu
trzeba zapłacić 655 dolarów. Złoto osiągnęło
poziom sprzed 2 miesięcy, a odpowiedzialna jest za to
sytuacja na
rynku walutowym. Dolar odrabiał straty do głównych walut,
w tym także do Euro, co przełożyło się na spadek kursów
notowań złota.
Waluty
Kolejny majowy tydzień przyniósł dalsze umacnianie się
amerykańskiej waluty. Ta tendencja trwa od początku tego
miesiąca i póki
co nie widać żeby miała się zmienić.
Pierwsze dni, z uwagi
na brak informacji makroekonomicznych, stały pod znakiem
analizy technicznej i pozytywnego nastawienia
do dolara. W tym czasie dolar zyskał względem euro, a
kurs doszedł do nawet poziomu 1,3415.
Dopiero czwartek i piątek
przyniosły porcję istotnych danych z USA. Na pierwszy plan
wychodzi rynek nieruchomości,
który
dla Amerykanów jest wyznacznikiem bogactwa, dlatego
wszelkie informacje z niego napływające są bacznie obserwowane.
W ogólnej ocenie były one słabe. Znaczny wzrost sprzedaży
nowych
domów
został zneutralizowany przez spadek mediany cen sprzedaży.
W piątek słabość rynku nieruchomości została potwierdzona
informacją o większym spadku sprzedaży domów na rynku
wtórnym. Zachowanie
kursu EUR/USD było natychmiastowe - wzrost do poziomu
1,3470.
Na krajowym rynku walutowym w dalszym ciągu mamy
do czynienia ze słabnącą złotówką. Jednak w stosunku do minimalnych
kursów jakie zostały w ostatnim czasie osiągnięte,
osłabienie nie
jest duże. W tym tygodniu kurs EUR/PLN zanotował maksymalny
poziom prawie 3,82, a USD/PLN 2,8440.
Z informacji makroekonomicznych
trzeba wspomnieć o mniejszej dynamice produkcji przemysłowej
i mniejszej
sprzedaży
detalicznej. Pierwsza wyniosła 12,4% i była o prawie
4% niższa od prognoz,
druga natomiast była niższa o 4,1% wobec prognoz
na poziomie 19,2%.
W środę NBP podał, że roczna inflacja netto
wyniosła w kwietniu 1,5% i była zgodna z oczekiwaniami analityków.
Okiem
Doradcy
Mijający tydzień był kolejnym, w którym indeksy WIG
i mWIG 40 zachowywał się lepiej od indeksu WIG 20. Taka tendencja
utrzymuje się na rynku od kilkunastu miesięcy. Niektóre
TFI utworzyły fundusze inwestujące właśnie w segment małych
i
średnich spółek i jak się okazuje był to "strzał w dziesiątkę".
Ich
wyniki wyglądają imponująco. Charakterystyka tego typu
funduszy sprawia, że statutowo ograniczają one wielkość aktywów
pod
zarządzaniem. Najczęściej jest to kilkaset mln złotych.
Duże zainteresowanie ze strony inwestorów powoduje, że już
kilka
dni po utworzeniu fundusz nie przyjmuje dalszych wpłat,
a to oznacza, że nowi inwestorzy nie mogą stać się jego uczestnikami.
W środę fundusz Pioneer Średnich Spółek Rynku Polskiego
postanowił
wznowić przyjmowanie wpłat, zwiększając limit zarządzanych
aktywów z 500 mln. do 1,2 mld złotych. Otwartym zostaje
pytanie czy pozostałe już funkcjonujące fundusze uczynią podobnie,
a może zachęci to inne TFI do otwierania funduszy inwestujących
w ten segment rynku. Należy mieć na uwadze, że ryzyko takich
inwestycji jest coraz wyższe (zawsze było wysokie), a w
przypadku
ewentualnej korekty spółki o małej kapitalizacji mogą stracić
najwięcej.
Przykładowe wyniki funduszy małych i średnich spółek ( wynik
za okres ostatnich 6 miesięcy)
AIG Małych i Średnich Spółek 43,34%
DWS Top 25 42,65%
ING Małych i Średnich Spółek 41,24%
Pioneer Małych i Średnich Spółek 35,94%
Pioneer Średnich Spółek Rynku Polskiego 37,38%
Raport przygotował
zespół Doradców Finansowych Xelion w składzie:
Jarosław Godyń, Tomasz Kacprzak, Michał Kurpiel, Jacek Pacholczyk,
Adam Piotrowski, Tomasz Ray-Ciemięga, Michał Serwatka, Piotr
Trzeciak, Paweł Zawistowski.
>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TYGODNIOWYCH XELION
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.