
Komentarz tygodniowy Warszawa, 27 kwietnia 2007 r.
Doradców Finansowych Xelion
Bykom coraz trudniej
Polska
Pierwszy dzień tygodnia na warszawskim parkiecie zakończył
się niewielkim spadkiem. Jedynie przez pierwsze pół godziny
notowań indeks dwudziestu największych spółek był na plusie
- prawdopodobnie za sprawą dobrej piątkowej sesji w Stanach.
Dalszą część notowań charakteryzował marazm - wahania w
zakresie 20 pkt. W dalszym ciągu wyróżniały się tego dnia spółki
budowlane.
Indeks WIG Budownictwa zakończył dzień 2,74% na plusie.
Początek wtorkowych
notowań to niewielkie wzrosty. Indeks największych spółek
na otwarciu zyskiwał blisko
0,4%. głównie za sprawą
Pekao SA, TPSA i PKN - wzrosty ponad 1%. Ta ostatnia spółka
jak również MOL zareagowały na wzrost cen ropy spowodowany
niestabilną sytuacją polityczną w Nigerii - ósmego, co
do
wielkości eksportera ropy na świecie. WIG20 przed 10:00
zmienił kierunek i podobnie jak inne indeksy europejskie, w
szybkim
tempie podążał na południe. Takiemu obrotowi sprawy sprzyjały
dużo gorsze od oczekiwań dane o zamówieniach przemysłowych
w Eurolandzie w lutym tego roku. Prognozy rynku 1,1% m/m
i 7,7% r/r dane rzeczywiste -0,7% m/m i 4,7% r/r. Przed
południem nastąpiło uspokojenie i odbicie WIG20. Słabsze od
prognoz
dane z rynku nieruchomości z USA nie pomogły naszemu rynkowi
i dzień zakończył się na minusie.
W sektorze budowlanym
przeważała strona podażowa (WIG Budownictwa -2,78%), co nie
powinno
być zaskoczeniem po tak euforycznych wzrostach w zeszłym
tygodniu, w końcu musiało przyjść odreagowanie. Środowa
sesja upłynęła pod znakiem testowania wsparcia na poziomie
3560.
Poziom ten spełnił swoje popytowe zadanie i pomimo zakończenia
sesji na minusie "byki" utrzymały przewagę. Tego dnia ogłoszono
również informację o podniesieniu stóp procentowych przez
RPP o 0,25% do poziomu 4,25%. Ponieważ rynek spodziewał
się takiej decyzji można uznać, że ta podwyżka jest już zdyskontowana.
Czwartek to powtórka kilku sesji z ostatnich tygodni, a
mianowicie
wysokie otwarcie i systematyczne osuwanie się indeksu na
coraz niższe poziomy.
"Byk" po raz kolejny nie
wykorzystały swojej szansy. Mocny argument w postaci "luki
hossy" na
otwarciu został oddany bez walki około godziny 12:00. Podaż
kolejny
dzień nie oszczędzała sektora budowlanego - indeks na koniec
notowań -1,84%. Piątek to przede wszystkim oczekiwanie
na dane makroekonomiczne z USA. Do opublikowania danych WIG20
poruszał się w okolicach czwartkowego zamknięcia. O 14:30
słabe dane ze Stanów - niższe od oczekiwań PKB i większa
presja inflacyjna to mieszanka nie sprzyjająca wzrostom
na
rynku akcji. WIG20 w kilka minut spadł o blisko 10 pkt.
naruszając wsparcie na poziomie 3560 pkt. Po półgodzinie udało
się popytowi
wrócić powyżej tego wsparcia, jednak nie na długo, bo kolejna
fala sprowadziła indeks jeszcze niżej 3546 pkt.
Neutralna
reakcja giełdy amerykańskiej na pierwsze dane makro, a
następnie pozytywna na informację o wyższym od oczekiwań poziomie
indeksu
nastroju Uniwersytetu Michigan (opisuje poziom zaufania
amerykańskiego konsumenta) pomogła WIG20 wrócić na poziom powyżej
wsparcia
3560 pkt. Tydzień kończymy około 80 pkt. niżej od poprzedniego.
Popyt nie wykorzystał szans na dynamiczne wybicie, a takie
były (czwartkowa "luka hossy" na otwarciu). W przyszłym
tygodniu, z powodu wolnych dni, można spodziewać się mniejszej
aktywności
rodzimych graczy, ale jednocześnie "bykom" będzie coraz
trudniej bronić poziomu 3560 pkt.
Japonia, Chiny, Indie, Brazylia
Obecny tydzień był kontynuacją
zmienności na rynkach azjatyckich. Przyznać należy jednakże
z całą stanowczością, iż w gronie
największych giełd tego kontynentu po raz kolejny rynek
chiński wyłamuje się z tego twierdzenia notując wysoką przewagę
popytu
nad podażą walorów giełdowych.
Pierwsze dwie sesje tygodnia
na giełdzie w Japonii charakteryzowały się względnym spokojem,
a indeks Nikkei 225 nie zmienił praktycznie
swojej wartości od zeszłego piątku. Było to wynikiem zarówno
wzrostu kursów głównych eksporterów japońskich jak i spadku
notowań spółek z sektora bankowego. Głównym powodem takiego
stanu rzeczy była publikacja kwartalnego raportu Banku
Centralnego Japonii informująca o zmniejszeniu dynamiki popytu
na pożyczki
zgłaszane przez przedsiębiorstwa. Środek tygodnia to ponad
1,2% przecena walorów spółek z branży samochodowej i elektronicznej
z uwagi na niekorzystne informacje napływające ze Stanów
Zjednoczonych, sygnalizujące kolejny raz gorsze wyniki
od prognoz analityków.
Czwartkowa sesja na której mieliśmy spore obroty to próba
odreagowania poprzedniej przeceny. Motorem napędowym
były przede wszystkim
spółki z sektora stalowego i deprecjacja jena do poziomu
powyżej 119. Ostatnia sesja to niewielki spadek indeksu
o 0,16% w wyniku
realizacji zysków na walorach spółek technologicznych.
W ujęciu całego tygodnia indeks Nikkei 225 obniżył się o
0,28%.
Z kolei w Shanghaiu ten tydzień obfitował we wzrosty
na giełdzie chińskiej. Opublikowane dobre wyniki, podnoszenie
prognoz
zysków spółek i napływ kapitału na giełdę przełożyły
się na silne
wzrosty na początku tygodnia. Indeks SCI zyskał ponad
3,5%. Kolejne sesje to również przewaga kupujących, wśród których
powodzeniem cieszyły się walory spółek energetycznych,
paliwowych i z sektora bankowego. Zostały pobite kolejne
rekordy na
indeksie, który przekroczył zdecydowanie w środę poziom
3700 pkt. Pomimo
niewielkiego spadku w trakcie ostatniej sesji, indeks
SCI
w ujęciu całego tygodnia zyskał 4,85%.
W południowej części
Azji na giełdzie w Bombaju prawie przez cały tydzień odnotowaliśmy
wzrosty. Dobrym sygnałem
dla akcji
było pozostawienie we wtorek na niezmienionym poziomie
7,75% stopy procentowej przez Bank Centralny Indii.
Indeks BSE30
wzrósł o 1,5%. Wśród zwyżkujących walorów znalazły
się głównie spółki z sektora cementowego i bankowego na czele
ze State
Bank of India, który zyskał blisko 7%. Na kolejnej
sesji
dominowały w dalszym ciągu spółki bankowe, które wsparte
były również
rosnącymi cenami spółek z branży farmaceutycznej i
samochodowej Herohonda blisko 4% i Tata Motors ponad 2%. Ostatnia
sesja tygodnia jak na większości giełd tego regionu,
przyniosła
przecenę, wśród których największa okazała się być
właśnie
w Bombaju.
Indeks BSE30 obniżył swoją wartość o 2,25%. Największy
spadek 14,27% zanotowała spółka Cipla Ltd. Kurs giełdowy
tego producenta
leku gwałtowanie się obniżył po ogłoszeniu dzień wcześniej
spadku o 34% zysków spółki. Na spadek notowań giełdowych
wpłynęły również przeceny ponad 3% największych blue
chipów z koszyka
indeksu BSE30, jak choćby Reliance, ICICI Bank czy
Bharti Artel. Mimo czterech sesji wzrostowych w tym tygodniu
główny indeks
zyskał zaledwie 0,12%.
Poza Azją równie gorąca pod względem
nastrojów była Ameryka Łacińska, a wśród niej brazylijska
giełda w
Sao Paolo.
Pierwsze dwie sesje tygodnia to przewaga sprzedających,
wśród których
walory giganta naftowego Petrobras i spółek z sektora
telekomunikacyjnego nie cieszyły się uznaniem inwestorów.
Bank Centralny by
nie dopuścić do dalszego zbyt gwałtownego umocnienia
się lokalnej
waluty real, posiłkował się walutowymi transakcjami
swap. W środę w wyniku publikacji danych za inflację,
której
wzrost okazał się mniejszy niż oczekiwali tego analitycy,
powrócił
dobry nastrój na giełdę.
W wyniku zwiększających
się oczekiwań kolejnej obniżki stopy procentowej na następnym
posiedzeniu Banku
Centralnego Brazylii,
obserwowaliśmy wzmożony napływ kapitału i wzrost
ceny największych blue chipów Petrobras i CVRD.
Podczas przedostatniej sesji
w tym tygodniu indeks Bovespa obniżył swoją wartość
o ponad 1,2 %, w czym duży udział miały taniejące
ponad
2% walory
wspomnianych gigantów surowcowych.
Europa Zachodnia
Miniony tydzień stał pod znakiem niewielkiej
zmiany głównych zachodnioeuropejskich indeksów. Po raz kolejny
najgorzej
zachował się londyński FTSE, lepiej poradziły sobie paryski
CAC40 i frankfurcki DAX. Tradycyjnie pojawiło się kilka
danych makro, jednak wydarzenia determinowane były głównie
przez
informacje napływające z sektora bankowego, a także pojawiające
się wyniki kwartalne kolejnych spółek.
W poniedziałek Europę
obiegła informacja, że brytyjski bank Barclays gotów jest
zapłacić 67 mld euro za holenderski
ABN
Amro. Rynki nie zdążyły jeszcze ochłonąć, kiedy to 2 dni
później konsorcjum w składzie Rogal Bank of Scotland,
Santander i Fortis
o 5 mld euro przebiło ofertę Brytyjczyków, deklarując 70
proc. proponowanej kwoty gotówką. Niezależnie od wyników
licytacji,
byłoby to największe przejęcie w sektorze finansowym, a
powstała w wyniku tego połączenia spółka zajmowałaby drugie
miejsce
w Europie. Pomimo obaw inwestorów o koszty tej operacji,
walory ABN Amro biły kolejne rekordy. Jakby ciekawostek
z branży bankowej
było mało, bohater z zeszłego tygodnia, francuski Societe
Generale, z kolei zdementował pogłoski o rozmowach w
sprawie fuzji z
włoskim UniCredit, co skłoniło część inwestorów do realizacji
zysku na walorach tego pierwszego.
Rynkom europejskim nie
pomogły gorsze od oczekiwanych dane o zamówieniach przemysłowych
w Eurolandzie w lutym. Nie
bez znaczenia były też słabsze od prognoz dane o sprzedaży
domów
na rynku wtórnym za oceanem, które we wtorek pociągnęły
pod kreskę europejskie indeksy. W Niemczech trochę załagodził
sytuację dobry wskaźnik indeksu gospodarczego instytutu
Ifo.
Pomimo
piątkowych niewielkich spadków indeksy Europy Zachodniej
pozostają blisko 6-cio letnich szczytów sprzed weekendu.
Czas pokaże
czy da to inwestorom impuls do kolejnych zakupów czy
raczej do realizacji zysków.
Europejskie Rynki Wschodzące
Mijający tydzień nie okazał
się zbyt pomyślny dla inwestorów lokujących swe aktywa na europejskich
rynkach wschodzących.
W ujęciu tygodniowym najwięcej stracił rosyjski RTS (około
3%) i węgierski BUX (około 2%). Mimo słabego tygodnia
indeksy osiągnęły nowe rekordy w Czechach (poziom 1845 punktów),
w Turcji (48561) i na Węgrzech (26059).
W poniedziałek
Centralny Bank Węgier (NBH) zdecydował
się utrzymać stopy procentowe na dotychczasowym poziomie
8%.
W tym dniu
węgierski BUX stracił 0,66% natomiast giełdy w Rosji
i w Czechach zamknęły się na niewielkim plusie. W kolejnych
dniach mieliśmy
większą zgodność w kierunkach zmian indeksów. Najlepszym
dniem dla inwestorów była środa. Wszystkie rynki zgodnie
zyskiwały,
a zdecydowanym liderem okazał się turecki ISE100, który
wzrósł
o 2,16%. Koniec tygodnia był jednak dużo słabszy. W czwartek
i w piątek indeksy traciły. Szczególnie dotkliwe były
piątkowe
spadki rosyjskiego RTS i tureckiego ISE100 (ponad 2%).
Dużą aktywność w ostatnim czasie wykazywała spółka MOL. We
wtorek ogłoszono kupno udziałów w rosyjskiej spółce
Matjuszkinskaja
Wertikal, natomiast 20 kwietnia ukazała się informacja
o ewentualnej fuzji z austriackim OMV. Tym samym austriacko-węgierski
gigant
stałby się niekwestionowanym liderem wśród firm paliwowych
w Europie Środkowej
Stany Zjednoczone
W mijającym tygodniu w "rolach głównych" wciąż te same niepokoje o stan gospodarki USA. Dane wstępne
pokazują spowolnienie
gospodarki i wzrost cen w I kw. tego roku. Piątkowa publikacja
PKB ujawnia wzrost o 1,3% (prognoza 1,8%), co jest najsłabszym
wynikiem od 2003 roku. Przyczyny to m.in. słaby rynek nieruchomości
i rosnący deficyt handlowy. Z kolei opublikowany deflator
(miernik inflacji) przyniósł zmianę o 4% (prognoza 3%). Tutaj
do głosu doszła m.in. wyższa cena ropy. Jak te dane wpłynęły
na dolara można było zaobserwować na parze eur/usd, amerykańska
waluta nie była tak słaba od końca grudnia 2004 r. Z danych
publikowanych w piątek niższy od prognoz okazał się wzrost
kosztów zatrudnienia w I kw. br. (0,8% wobec 1% prognozy).
To wskaźnik nerwowo obserwowany przez Fed, i jego wartość
nie uległa zmianie w stosunku do IV kw. 2006 r.
W mijającym
tygodniu poznaliśmy również raport o stanie gospodarki (Beżowa
Księga). Wzrost gospodarczy będzie kontynuowany, sytuacja
inflacyjna jest stabilna. Tak w czwartek głosił Fed w swoim
raporcie.
Z rynku pierwotnego nieruchomości napłynęło kilka
danych: sprzedaż domów na rynku wtórnym spadła w marcu o 8,4%
(oczekiwano wzrostu),
natomiast sprzedaż na rynku pierwotnym wzrosła w marcu o 2,6%
(prognozowano 4,4%). Jak widać wiele się jeszcze tu może wydarzyć.
Rynek
pracy przyniósł spadek noworejestrowanych bezrobotnych do 321
tys wobec 341 tys w zeszłym tygodniu.
Główne indeksy giełdowe
(do piątku) prezentowały się następująco: DJI wzrost o 1,4%,
Nasdaq wzrost o 1,2%, S&P wzrost o 0,8%.
Zaobserwować można było dobre wyniki kwartalne niektórych spółek
(m.in. DuPont, Apple).
Piątkowe otwarcie indeksów
to lekki kierunek na południe w związku z publikacja danych
makro.
Surowce
Ropa naftowa typu Brent w dostawach na 3 miesiące odnotowała
wzrost o 1%, a baryłka tego surowca kosztuje obecnie 67
dolarów. Departament Energetyki USA podał w środę, że zapasy
ropy
zwiększyły się w poprzednim tygodniu o 0,7 mln baryłek,
lecz dane te nie miały przełożenia na notowania. Analiza techniczna
wskazuje, że rynek jest coraz mniej zdeterminowany do wyznaczania
następnego wierzchołka. Powstała formacja podwójnego szczytu
podpowiada, że rynek ropy powinien skorygować ostatnie
wzrosty
lub też nawet przerodzić się w trend spadkowy. Z drugiej
strony czynniki makroekonomiczne nie uległy zmianie, a
te z kolei prognozują dalsze wzrosty.
Mijający tydzień na rynku
miedzi stał pod znakiem spadków cen. Miedź straciła ponad
1%, a za tonę tego metalu na
giełdzie
w Londynie trzeba zapłacić 7700 dolarów. Korekta na tym
rynku spodziewana była od dłuższego czasu, ponieważ cena miedzi
rosła przez siedem kolejnych tygodni. Ponadto po tak
dynamicznych
wzrostach i dojściu kursu do technicznych oporów trudno
było spodziewać się kolejnych zwyżek na tym rynku.
Cena złota
odnotowała największy tygodniowy spadek od ośmiu tygodni.
Obecnie uncja tego kruszcu kosztuje 677 dolarów,
co oznacza 2% spadek w porównaniu z poprzednim tygodniem.
Z analizy
technicznej wynika, że powstała formacja podwójnego szczytu,
co może powodować spadki w najbliższym czasie. Jednak
nadal obserwujemy osłabianie się dolara do najważniejszych
walut,
co ostatnio było czynnikiem pozytywnie wpływającym na
zachowanie się kursu tego metalu.
Raport przygotował zespół Doradców Finansowych
Xelion w składzie:
Jarosław Godyń, Tomasz Kacprzak, Michał Kurpiel, Jacek Pacholczyk,
Adam Piotrowski,Tomasz Ray-Ciemięga, Michał Serwatka, Piotr
Trzeciak, Paweł Zawistowski.
>>> WIĘCEJ
KOMENTARZY TYGODNIOWYCH XELION
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
2.500 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.