Podatek od gruntu związanego z działalnością gospodarczą może być ustalony dopiero po ustanowieniu służebności przesyłu, a nie przed

Podatek od gruntu związanego z działalnością gospodarczą może być ustalony dopiero po ustanowieniu służebności przesyłu, a nie przed


Fiskus obciążył grunt podatnika najwyższą stawką podatku od nieruchomości, przewidzianego dla gruntu związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej, mimo że służebności przesyłu jeszcze nie było. Taka decyzja utrzymała się w dwóch instancjach postępowania podatkowego. Uchylił ją dopiero sąd, wskazując na wyraźne naruszenie przepisów przez oba organy, bo „Podatek od tego gruntu mógł zostać określony dopiero (…) od miesiąca następującego po miesiącu, w którym doszło do ustanowienia służebności przesyłu” (wyrok WSA w Olsztynie z 24 kwietnia 2020 r., sygn. akt I SA/Ol 26/20).

Służebność przesyłu a podatek od nieruchomości

Jeden z organów podatkowych, w wyniku przeprowadzonego postępowania ustalił, że podatnik będący gospodarstwem leśnym nie wykazał w zeznaniu za 2014 rok posiadanych gruntów przeznaczonych pod działalność gospodarczą. W swojej decyzji stwierdził, że podatnik jest właścicielem gruntów położonych pod liniami energetycznymi o powierzchni ponad 13 tys. m2. Ustaleń tych dokonał w oparciu o umowy służebności przesyłu zawarte przez gospodarstwo z operatorem energetycznym, a włączone do akt postępowania podatkowego dotyczącego podatku od nieruchomości za 2017 rok. Na podstawie tych umów, i w związku z nimi, organ podatkowy przyjął, że cztery działki podatnika objęte służebnością przesyłu powinny zostać obarczone stawką podatku od nieruchomości w wysokości przeznaczonej dla gruntów związanych z działalnością gospodarczą.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze, jako organ II instancji, utrzymało w mocy zaskarżoną przez podatnika decyzję. Uznało, że organ I instancji prawidłowo ustalił, iż skoro na podstawie zawartych w formie aktu notarialnego umów, ustanowiono służebność przesyłu na należących do podatnika czterech przedmiotowych działkach, to organ słusznie obciążył je najwyższą stawką podatku od nieruchomości, przyjmowaną dla gruntów przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej.

Sporne przepisy na niekorzyść podatnika

SKO uznało słuszność przyjęcia takiego sposobu opodatkowania nawet w stosunku do gruntów położonych pod liniami elektroenergetycznymi. Jego zdaniem, choć grunty przeznaczone są pod działalność leśną, to nie zmienia to faktu, że operator energetyczny prowadząc swoją działalność przesyłu prądu, wykorzystuje do tego owe działki. Jest przecież nawet zobowiązanym do utrzymywania swoich sieci we właściwym stanie technicznym – a do tego musi korzystać z pasów ziemi położonych pod przewodami. Poza tym, wprowadzone w życie od 1 stycznia 2019 r. przepisy zmieniające stan prawny stanowiąc, że grunty położone pod takimi liniami energetycznymi nie są związane z działalnością gospodarczą, mogą zdaniem organu znaleźć zastosowanie jedynie co do stanów faktycznych powstałych od tej daty.

Zupełnie inaczej uważał podatnik. Zarzucił, że organy w ogóle nie wzięły pod uwagę intencji ustawodawcy zmieniającego przepisy, jak i faktu, że mimo udostępniania spółce energetycznej gruntów leśnych pod przesył energii elektrycznej, on, jako ich właściciel, może z nich nadal korzystać w celu prowadzenia działalności leśnej.

Zawyżona podstawa opodatkowania, mimo że nie było nawet umowy służebności

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie przychylił się do wniesionej przez podatnika skargi. W ocenie sądu o wadliwości zaskarżonej decyzji przemawia fakt, że organ I instancji przyjął błędnie w tej sprawie, że opodatkowaniem podatkiem od nieruchomości za 2014 rok stawką dla gruntów związanych z prowadzeniem działalności będą wszystkie cztery należące do podatnika działki, podczas gdy na jednej z nich służebność przesyłu została ustanowiona 23 grudnia 2015 r. Nie istniała więc możliwość uwzględniania tego gruntu w postępowaniu podatkowym za 2014 rok. Sąd powołał treść art. 6 ust. 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, zgodnie z którą możliwe jest to dopiero od pierwszego dnia miesiąca następnego po miesiącu, w którym powstały okoliczności uzasadniające powstanie obowiązku podatkowego. Uchylając zaskarżoną decyzję WSA orzekł:

„Nie było zatem możliwe objęcie tego gruntu postępowaniem podatkowym za 2014 r. (…) Podatek od tego gruntu mógł zostać określony dopiero od stycznia 2016 r., tj. od miesiąca następującego po miesiącu, w którym doszło do ustanowienia służebności przesyłu” (wyrok z 24 kwietnia 2020 r., sygn. akt I SA/Ol 26/20).

Konieczność kontroli działań organów podatkowych

Sąd stwierdził, że organ odwoławczy nie poddał weryfikacji powierzchni należących do podatnika działek, wziętych przez organ I instancji jako podstawę opodatkowania. Przykład ww. gruntu, który nie był nawet w 2014 r. objęty służebnością przesyłu pokazuje, że podstawa ta została przez organ zawyżona. W swoim wyroku zawarł również, że samorządowe kolegium odwoławcze, jako organ II instancji „nie dostrzegł błędu popełnionego przez organ pierwszej instancji i błąd ten utrwalił”.

Takie niedostrzeżenia i utrwalenia są dość częstą przypadłością organów podatkowych. Według raportu NIK z 2 stycznia 2019 r., w przebadanym przez nią I kwartale 2018 r. sądy administracyjne uchyliły aż 55% interpretacji indywidualnych przepisów prawa podatkowego i 16,1% decyzji organów podatkowych (czyli decyzji utrwalonych błędnie w II instancji, tak jak w niniejszej sprawie). Blisko co trzecią (29,1%) decyzję uchyliły organy odwoławcze. A konsekwencje takich błędów uderzają tylko i wyłącznie w przedsiębiorców, a nawet w podatników, którzy nimi nie są, nazywanych tylko przedsiębiorcami przez fiskusa na potrzeby ustalenia najwyższej możliwej stawki opodatkowania.

Redakcja Portalu Skarbiec.biz

Oceń ten artykuł: