|
|
|
Maciej Krojec
Doradca Finansowy Money Expert SA
Fundusze hedgingowe - ryzyko czy łatwy zarobek?
[13.10.2007] Rosnący udział funduszy hedgingowych
w rynku kapitałowym i obawy związane z ich transparentnością od dłuższego czasu
wywołują próby
uregulowania działalności tych podmiotów. Dotyczy to w szczególności Unii Europejskiej,
gdzie orędownikiem wzięcia takich funduszy w karby są przede wszystkim Niemcy.
Od ponad roku minister finansów tego państwa - Peter Steinbruck
- usiłuje przekonać kraje członkowskie oraz USA, że konieczne
jest dobrowolne przyjęcie kodeksu postępowania dla funduszy
hedgingowych. Pierwszą poważną próbę przeforsowania takiego
rozwiązania podjął on podczas majowego spotkania ministrów
finansów państw Wspólnoty. Nie doszło wówczas do przyjęcia
jego propozycji. Wydano wprawdzie oświadczenie, w którym
ministrowie finansów krajów Unii przestrzegają inwestorów
przed zbyt pochopnym wchodzeniem w takie fundusze, jednocześnie
jednak komisarz ds. rynku wewnętrznego Unii złagodził wymowę
tego dokumentu. Uznał bowiem, że wystarczającą formą regulacji
hedgefundów jest działający obecnie wewnętrzny system kontroli
oraz samoregulacja. Mimo to Peter Steinbruck zamierza powrócić
do tego tematu podczas październikowego spotkania ministrów
finansów grupy G8. Wielce prawdopodobne, że przy poparciu
Europejskiego Banku Centralnego będzie starał się przeforsować
pomysł utworzenia rejestru pozycji zajmowanych przez fundusze,
co miałoby pomóc w zidentyfikowaniu koncentracji kapitału.
Szanse na poparcie tego pomysłu są jednak niewielkie. Większość
ministrów krajów G8 uważa, że taki instrument mógłby stworzyć
niebezpieczeństwo nadużywania interwencji na rynkach przez
organy nadzoru.
Ta niemiecka krucjata przeciwko hedgefundom
jest pokłosiem czarnej legendy, jaka narosła wobec tych instytucji w ostatnich
latach. Przypomnijmy, że istotą obecnych na rynku od połowy
ubiegłego wieku (pierwszy taki fundusz założył w 1949 r.
Alfred Jones) funduszy hedgingowych jest inwestowanie w
różnorodne instrumenty przy zachowaniu niskiej korelacji z tradycyjnymi
klasami aktywów - akcjami czy obligacjami. Są to więc inwestycje
alternatywne wykorzystujące głownie gry na rynkach terminowych,
stosowanie krótkiej sprzedaży czy też transakcje arbitrażowe.
Ale prawdziwym wyróżnikiem i solą w oku niektórych finansistów
jest brak ograniczenia zarządzających przez limity oraz
techniki inwestycyjne. Wynika to właśnie z braku uregulowań funkcjonowania
takich funduszy, ale jednocześnie daje szanse na osiąganie
zysków absolutnych - niezależnych od uwarunkowań rynkowych.
Ogranicza to z jednej strony zyski hedgefundów
podczas hossy, ale z drugiej strony uniezależnia je od strat wynikających
z nadzwyczajnych, kryzysowych sytuacji. O skuteczności
takiej strategii inwestujący w fundusze hedgingowe mogli przekonać
się podczas takich wydarzeń jak I wojna w Zatoce Perskiej
w 1990 r., kryzys azjatycki z 1997 r., kryzys na rynku
rosyjskim z 1998 r. oraz po zamachach z 11 września 2001 r. Dało się
wówczas wyraźnie zauważyć, że skutki tego rodzaju wypadków
w dużo mniejszym stopniu uderzyły w fundusze hedgingowe,
niż to miało miejsce w przypadku tradycyjnych instrumentów.
Nic więc dziwnego, że w obecnej sytuacji na świecie,
wynikającej min. z wojny z globalnym terroryzmem, klientami tych funduszy
zaczęły być w dużym stopniu instytucje finansowe. To właśnie
zaniepokoiło część decydentów finansowych. Do tej pory bowiem
hedgefundy traktowane były jako rodzaj ryzykownych inwestycji
dla zamożnych, lubiących dreszcz ryzyka inwestorów indywidualnych
- nie przykładano więc do nich większej wagi. Dopiero od
niedawna zdano sobie sprawę ze skali ich udziału w rynku.
Obecnie na świecie istnieje grubo ponad 10 tysięcy funduszy
hedgingowych, zaś wartość zarządzanego przez nie kapitału
szacuje się na ponad 1,9 bln USD. Pamiętać przy tym należy,
że większość informacji dotyczących tego sektora to dane
orientacyjne, co wynika z braku sprawozdań finansowych. Oczywiście
wzrost znaczenia funduszy hedgingowych wiązał się z dostrzeżeniem
tkwiących w nich możliwości.
W okresie między 1990 a 2003
r. średnia stopa zwrotu sektora tych funduszy przekroczyła
14% - była więc wyższa od stopy zwrotu z inwestycji w
akcje. Nic więc dziwnego, że po 2003 r. wśród klientów funduszy
hedge znacząco wzrósł - ku zaniepokojeniu niektórych
członków nadzorów finansowych - udział amerykańskich i europejskich
funduszy emerytalnych. Trudno jednak dziwić się temu
zainteresowaniu, patrząc na wyniki funduszy hedgingowych. Według raportu Greewich
Alternative Investments indeks funduszy hedgingowych
(Hedge
Fund Index) w okresie od lipca 2006 r. do lipca 2007
r. wzrósł o 14,5%, a jego skumulowany wzrost od początku 2007 roku
wyniósł 7,8%. Dla porównania: w tym samym czasie wskaźnik
stopy zwrotu z inwestycji w akcje (S&P 500) osiągnął
wzrost na poziomie 3,6%. Jeszcze bardziej charakterystyczne
jest porównanie wyników tych indeksów z lipca 2007 r.,
który nie był najlepszym miesiącem dla rynków finansowych.
S&P
stracił w tym czasie 3,1%, natomiast Hedge Fund Index
zyskał 0,1%.
Rosnący udział funduszy hedgingowych w
rynku wywołuje
niepokój jeszcze z jednego powodu. Otóż ponad połowa
udziałów w
rynku funduszy hedge należy do starających się jak najwięcej
zarobić
na trendach rynkowych (czasami wzmacniając jeden trend
kosztem wywołania kryzysu) funduszy typu macro, long/short,
short
sellers i emerking markets. To właśnie ta grupa hedgefundów
jest w największej mierze odpowiedzialna za czarną legendę
całego sektora. Wystarczy przypomnieć rok 1992 r. i działanie
funduszy typu macro na Wyspach Brytyjskich. Doprowadziły
one do dewaluacji brytyjskiej waluty poprzez nagłą sprzedaż
funtów pochodzących z kredytów bankowych. Szczególne "zasługi" miał
wówczas George Soros i zarządzany przez niego fundusz
Quantum.
Kolejnym argumentem podnoszonym przeciwko
takim funduszom jest kwestia nadmiernego ryzyka na jakie narażone
są
inwestujące w nie osoby. Tego rodzaju głosy nie są
do końca uzasadnione.
Rzecz w tym, że nastawiając się na wielkie zyski, należy
liczyć się także z ewentualnością wystąpienia dużych
strat. Znane z historii hedgefundów spektakularne porażki
LTCM
czy Amaranth nie
mogą przysłonić faktu, że większość takich funduszy
to systematycznie zarabiające podmioty. Szkopuł w tym,
że
strategia hedgefundów niejako z definicji wymaga, aby
stanowiły one niewielką część rynku tak, aby działając
na jego obrzeżach,
mogły się uniezależnić od ogólnorynkowych trendów.
W miarę zwiększania udziału takich funduszy w rynku
coraz
trudniej
zachować zdolność do osiągania absolutnych zysków.
Nie można być niezależnym od rynku, jednocześnie stanowiąc
znaczącą
jego część. Nie zmienia to faktu, że fundusze hedgingowe
pozostają kuszącą ofertą mogącą stanowić uzupełnienie
portfela inwestycyjnego. Jeżeli ktoś - osoba fizyczna
czy też instytucja
- traktuje je inaczej, sam jest odpowiedzialny za brane
na siebie ryzyko.
Podobnie należy traktować udział
hedgefundów w rynku finansowym - są jedną z wielu
zmiennych, których działanie
uwzględnia
się, biorąc udział w grze na rynkach finansowych.
Znamienne, że najmocniej do poddania regulacjom tych funduszy
prą przedstawiciele Niemiec i Francji, zaś największe
opory
mają Brytyjczycy
i Amerykanie.
Maciej Krojec
Doradca Finansowy Money Expert SA
>>> POWRÓT
do strony głównej działu "Wiadomości z rynku funduszy hedgingowych"
Czym jest Skarbiec.Biz?
Doradztwo
Skarbiec.Biz oferuje szeroki zakres usług związanych
ze wsparciem prawnym prowadzonej działalności gospodarczej.
Jego dokładny zakres dostosowany jest do indywidualnych potrzeb
klienta.
Portal Skarbiec.Biz
jest największym w Polsce portalem finansowym,
który zachowuje pełną niezależność od banków, firm inwestycyjnych
i instytucji kredytowych.
Skarbiec.Biz publikuje na
bieżąco najszerszy na rynku wybór informacji na temat dostępnych ofert
inwestycyjnych. Opracowane przez Skarbiec.Biz e-booki "Biblioteczka
inwestora" oraz "Encyklopedia prawa" są
największymi tego rodzaju przedsięwzięciami w polskojęzycznej
części Internetu.
Z publikacji Skarbiec.Biz co miesiąc
korzysta około sto pięćdziesiąt tysięcy osób, zaś
opiniotwórczy charakter serwisu potwierdzają liczne przedruki ze Skarbiec.Biz w innych wiodących serwisach biznesowych oraz prasie finansowej.
Na "Skarbiec.Biz" składa się już ponad
3.100 stron internetowych. By pomóc Czytelnikom w odnalezieniu
się w takiej ilości materiału, opracowałem mapę
portalu.
Zachęcam również do korzystania
z wewnętrznej wyszukiwarki internetowej, która znajduje się w
prawnym, górnym rogu każdej strony serwisu.
Skarbiec.Biz w p2p: eMule & Shareaza | Torrenty | FastTrack & Kazaa | SoulSeek |
Po godzinach: MKSVir | Win
RAR | Quick
Time | Stare
gry | Jak
wypełnić PIT-a? | Mapa
Polski | Tapety na pulpit | Skiny do Winampa | Company formation in Poland |
|
|
|
| Portal Skarbiec.Biz |
|
Portal Skarbiec.Biz
Największy polski portal finansowy, zachowujący niezależność od banków,
firm inwestycyjnych i instytucji kredytowych.
Skarbiec.Biz nie jest związany z PKF Skarbiec, TFI Skarbiec, ani PTE Skarbiec-Emerytura. |
| Publikacje |
|
Serwis informacyjny
Nowości z ofert
wiodących instytucji finansowych
Biblioteczka inwestora
Podstawowe wiadomości o giełdzie i rynku kapitałowym.
Kasyno zawsze wygrywa
Kilka mało znanych
prawd na temat inwestycji na rynku Forex.

Subskrybuj nowości Skarbiec.Biz za pomocą Cafe
News.
|
|